Patrzysz na posty znalezione dla frazy: Opuchlizna zdjęcia





Temat: Różnice w noszeniu ciąży a płeć itp...
W pierwszej ciaży czulam się inaczej niz teraz - inne objawy, iny wzrost
temperatury, inne wyniki betaHcG (mniejsze przyrosty), brak takich problemów na
początku jak teraz (plamienia, krwiak), krótsze mdłości i mniej nieprzyjemne. No
i urodzil się synek.

Teraz mialam cięższe początki, okropne mdłości, nadal pobolewaja mnie piersi.
Wygląd mi trudno porównać, mam mało zdjęć z tamtego okresu ale teraz wyglądam
chyba ciut lepiej (nie mam opuchlizny) choc z drugiej strony cera duzo gorsza.
Na razie płci nie znamy, dowiem się za tydzień. Mam przeczucia na dziewczynkę,
ale w poprzedniej ciąży tez się dziewczynki spodziewałam a juz w 13 tyg bylo
widać że to chłopak )

Ale generalnie w zabobony nie wierzę, wierzę bardziej w to, że każda ciąża jest
po prostu inna. Sama róznica naszego wieku, stanu zdrowia robi swoje.






Temat: Buty które kaleczą!!
Buty które kaleczą!!
Kupiłam ostatnio obuwie w dobrym butiku. Panie oczywiście były miłe przy
sprzedaży,ale jak przyszło do reklamacji już nie takie miłe.
Ale do rzeczy:
Buty nosiłam jeden dzień. Trochę mnie uwierały, ale myślałam, że muszą się
dopasować. Wieczorem zauważyłam na łydkach bolesne rany i opuchliznę. Gdy
obejrzałam dokładnie obuwie okazało się,że mają one przy zamku bardzo ostre
szwy!
Towar oczywiście zareklamowałam i zażądałam zwrotu pieniędzy, ale nie wiem
czy rzeczoznawca uzna tą wadę...
Czy w związku z "uszczerbkiem" na zdrowiu może powinnam zrobić sobie
obdukcję, albo zdjęcie nóg!!!
TE BUTY MIAŁY MI SŁUŻYĆ CO NAJMNIEJ 2 SEZONY ZIMOWE A NIE JEDNA IMPREZKE BO
SĄ TO BUTY DO PRACY A NIE NA ZABAWE ;/ JAKBY BYLY "TYLKO" NA POKAZ-WYJŚCIOWE
TO BYM PRZEBOLAŁA... A TAK TO DZIĘKUJE! ;/ ...





Temat: Narty a skręcone kolano...będę jeździła?
skręcone kolano
Witam.
Dnia 1.1.2009 doznałam kontuzji kolana podczas upadku ze schodów.
Udałam się na ostry dyżur, gdzie ortopeda stwierdził, po obejrzenie
zdjęcia rengenowskiego, że mam skrecenie stawu kolanowego z
podejrzeniem uszkodzenia łękotki. Nie miałam opuchlizny ani
wycieków. Założono mi opatrunek z bandarza elastycznego i zalecono
wizyte po 12dniach.
Jestem tancerką i bardzo mi zależy, by powrócić do mej pasji.Czy
powinnam jeszce wykonać jakieś dodatkowe badania, zabiegi?.
Dziekuję.



Temat: upadek z łóżka!!!
mój synek jak miał dokładnie pół roczku to wypadł z wózka na
schody.................. płacz był tragiczny. Pojechaliśmy do
szpitala, zrobili zdjęcie i się okazało że ma złamaną kość
skroniową............ i 10 dni na obserwacji. Płakał jakieś 3 h non
stop! miał wielką opuchliznę a potem różno kolorowe siniaki.... ale
poza tym wszystko było OK. Nie miał wstrzasu mózgu ani innych
historii.... ale po tym zdarzeniu pozostała niestety WIELKA trauma.
jak teraz tylko gdzieś nawet lekko uderzy główką to od razu się
trzęsę i go obserwuję
......
niestety



Temat: DCP
DCP zaczęłam stosować jakieś 2 lata temu jednak od 9 miesięcy nie stosuję już
niczego ponieważ do znanych Wam objawów "wzbogaciłam" się o pokrzywkę
idiopatyczną, której skutki zaczęły poważnie zagrażać memu zdrowiu. Musiałam
zrobić zdjęcie mej zdeformowanej twarzy(alergiczna opuchlizna jak gdybym została
zmasakrowana) aby lekarz prowadzący zobaczył i uwierzył co się ze mną dzieje?...



Temat: straszny ból stopy!
Ból zaczyna się od jednego palca, ale potem promieniując rozchodzi się po
śródstopiu, stopie, łydce aż pod kolano. Nie choruję na nic przewlekle.

Znak rozpoznawczy jest taki, że boli jak tylko minimalnie obniży się temperatura
ciała (tzn. np. wyjdę z domu, pozostanę w bezruchu przez chwilę, w nocy poleżę
chwilę z nogą nieosłoniętą kołdrą). Ponadto, tak jak napisałam, boli mnie zawsze
gdy w jakiś sposób urażę sobie ten palec (np. stanę na nierówności, zahaczę nim
o coś itp.)

Wydaje mi się, że jest minimalnie spuchnięty (postaram się zrobić zdjęcie, ale
nie jest to jakaś znacząca opuchlizna).

Nie jestem w stanie wskazać konkretnego momentu, w którym to się zaczęło. Byłam
na wakacjach i po prostu nagle mnie zabolało - i tak trwa to do dziś.



Temat: Kwiecien 2004, cd. 4 :)
Hej,

Najlepsze życzenia dla Ewy od Ingi. Rośnij zdrowo i bądź zawsze uśmiechnięta.

Postaram się wysłać jeszcze raz zdjęcia, ale to dopiero pod koniec tygodnia.

Inga ostatnio też stała się małym ufokiem. Jeśli jej się coś nie podoba, bądź
jej czegoś zabronię, to od razu włącza syrenę. Wydaje mi się, że rośnie nam
mała terrorystka. Ja staram się nie ulegać i zająć ją czymś innym, ale czasami
nie pomaga.

Takich mi narobiłyście smaków tymi przepisami, że postanowiłam spróbować coś
upichcić. Staram się również wprowadzać rzeczy do gryzienia, jednak moje słońce
czasami kategorycznie odmawia jakichkolwiek większych kawałków do grysienia.
Dzisiaj nawet na obiad udało mi się jej podać spagetti z pomidorami Gerbera.
Myślałam, że nie będzie chciała tego jeść, ponieważ są tam dość duże kawałki
makaronu, ale jakoś poszło.
W weekend próbowałam dać jej kawałek roztartego kartofla, jednak nic z tego nie
wyszło. Muszę popracować nad moją córcią, ponieważ znudziło mi się karmienie
jej tylko mlekiem i kaszkami. Chciałabym aby zaczęła coś w końcu normalnego
jeść.
Jeśli chodzi o nocki, to u nas też zaczęło być kiepsko. Inga przebudza się
kilka razy w nocy. Je mniej więcej raz w nocy o różnych porach i czasami
jeszcze nad ranem. Przy pozostałych przebudzeniach wystarczy włożenie smoczka
do buzi. Wydaje mi się, że zaczęły iść jakieś zęby, ale nie wiem które,
ponieważ nie zauważyłam żadnej opuchlizny, a zębów na razie mamy cztery.




Temat: do tigra.14 - operacja
wymiotowanie po zabiegu jest niebezpieczne, bo przez zeby za wiele nie
wydostanie sie na zewnatrz. poza tym...masz taka opuchlizne...ze nie sciagniesz
gumek...zreszta nie masz nawet na to sily, bo nawet za logicznie nie myslisz.
Poza tym...ja mam ta plytke...a ona jest bardzo szczelan i tym bardziej nie
powinnam wymiotowac. Przyznam, ze jakbym zwymiotowala ta krew z zoladka,
topoczulabym sie o wiele lepiej.

Po zdjeciu rurji intubacyjnej lekarze nie dali mi gumek...czekali czy bede
wymiotowala.Ale mi sie nie chcialo i tyle. potem lekarz mi powiedzial, ze w
razie czego mam odchylic glowe na bok i wymiotowac. ALE...wlasnie...ale
pielegniarka ktora byla na sali byla troche wredna!!! I jak poprosilam o nerke,
to ona zaczela sie na mnie wydzierac!!! Ze sie udusze itp. Wredne babsko!!!

Teraz wychodze z zalozenia, ze jesli komus naprawde bardzo wada nie przeszkadza,
to nie powinno sie jej ruszac!!! Bo to jest jednak powazny zabieg. U mnie to
bylo tak, ze Rodzice dali mi wolna reke. powiedzieli, ze ro ode mnie zalezy.
Chociaz wiem, ze nie byli zachwyceni moja decyzja...ale jak doszlo co do czego,
to wsparcie mialam ogromne.

Ale jestem glodna...




Temat: zestresowana..
zestresowana..
Witam wszystkich Zacznę od tego że po poczytaniu opini dotyczących
wyrywania a dokładnie dłutowania ósemek mam jeszcze większego pietra niż
miałam
Moim problemem jest ósemka rosnąca pod dziąsłem prostopadle do siódemki,
lekarz robiący zdjęcie stwierdził ze bede musiała poddać sie jej usunięciu.
Jestem przed wizytą u mojego dentysty ale pewnie dostane skierowanie na
chirurgie szczękową Czy ktoś z Was przeżył ten zabieg z w miare normalnie
wiadomo póżniej ból,opuchlizna ale nie wspomina tego jako coś
najstraszniejszego w zyciu?



Temat: niewyrżniete ósemki co robić ??
Ja osobiście nie miałam usuwanych ósemek (na szczęście są na swoim miejscu), ale
moja młodsza siostra jest świeżo po takim zabiegu. Podobnie jak jak u Ciebie,
jej ósemki były ułozone w dziąśle poziomo. Nie wiem jak sam zabieg przebiegał,
ale za drugim razem siostra wchodziła do gabinetu spokojna, bo juz widziała co
ja czeka i że nie jest to aż tak straszne. Sam zabieg trwał raz 40 min, a za
drugim razem 30 min. Przez tydzien piła antybiotyk i płukała ziółkami ranę, po
kazdym posiłku. Opuchlizna zeszła jej gdzies po 4 dniach. I wcale nie jadła
samych płynów i papek dla dzieci. Jadła normalne rzeczy, tylko malutkimi
kawałeczkami i ostrożnie. Po tygodniu miała zdejmowane szwy. Teraz (tydzien po
zdjęciu szwów) je wszystko normalnie.
Co do bólu, to pamietam, ze pojawił sie u niej w dniu zabiegu wieczorem, później
chyba był bardzo umiarkowany, bo siostra nigdy na niego nie narzekała.
Ogólnie sama byłam zaskoczona, jak spokojnie to u niej przebiagało. Więc chyba
nie taki diabeł straszny jak go malują. Głowa do góry, na pewno wszystko bedzie
dobrze!



Temat: KOLANA - co jest?
Gość portalu: MM napisał(a):

> na zewnetrzej stronie, czy moze boli na srodku w okolicy rzepki
> bo jesli to drugie to nadciagnales sciegna od naglego przeforsowania
> no albo zapalenie sciegien
> jak to pierwsze to nie wiem

Albo moze to być wymiękanie chrząstki w kolanie, zwłaszcza, jeśli nie masz 18-
tu lat i jesli miałes sporo urazów tego kolana. Wymiękanie chrząstek w kolanach
daje się we znaki zwłaszcza, gdy jest gorąco, a bóle wyraźne czuje się
szczególnie przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów. Bolą zewnetrzne i
wewnętrzne częsci kolan - często tworzy się stan zapalny i pojawiają różne
wysięki, opuchlizna, kórej nawet mozna nie dostrzec. Jesli te bóle, nawet, gdy
raz ustąpiły, potem pojawiają się ponownie, idź do ortopedy, zrób zdjęcia kości
i usg kolan.
a.



Temat: dobra wiadomość
można chodzić po ulicy :) pierwszego dnia jest lekka opuchlizna i
zaczerwienienie, ale potem juz spokojnie. za pierwszym razem (bo zazwyczaj po
ok. miesiacu robi sie poprawki) trochę drażniły mnie odpadające strupki, ale to
kwestia nastawienia i cierpliwosći. na pewno bedziesz wyglądać ładnie. to trochę
tak, jakbyś sobie te kreski rysowała kredką, tyle, że sama sobie na pewno zawsze
zrobisz krzywo i niesymetrycznie, a kosmetyczka swietnie dobierze kształt do
Twojej twarzy. to raz. a dwa - ja przez chwile tylko rysowałam kredką, ale
doprowadzało mnie to do szału, bo mam paskudną skłonność do rozmazywania sobie
makijażu po twarzy ;) teraz o brwiach po prostu w ogole nie myślę.
zadzwon do Patrycji, umów się z nią, możesz poprosić, żeby pokazała Ci zdjęcia
brwi, które robiła.
ja jestem bardzo bardzo zadowolona :)
w razie jakichś pytań - pisz do mnie na maila gazetowego :)



Temat: pasudny uraz palca ręki
pasudny uraz palca ręki
... przydarzył mi sie jakiś miesiąc temu. Z początku traktowałem go jako
zwykłe wybicie palca, które często mi sie zdarzało do tej pory przy np. graniu
w kosza. Nigdy sie nim nie przejmowałem bo zwykle po 4-5 dniach problem sam
znikał. Tu po jakimś tygodniu lekkiego "otepienia" tego stawu, pojawił się
lekki ból i opuchlizna.

Po 2 tygodniach nic się nie zmieniło więc poleciałem na pogotowie, myśląc że
może złamałem coś. Zrobili prześwietlenie i lekarz stwierdził że nic nie
pękło, ani się nie złamało. Dostałem szynę na dwa palce na 2 tygodnie + leki
przeciwzapalne i przeciwbólowe.

Po 2 tygodniach miałem sobie sam zdjąć szynę i miało być OK. Niestety tak nie
jest. Palec w tym stawie nadal jest piekielnie napuchnięty, sprawia ból i
nadal zero szans na ruszanie swobodne. W poniedziałek idę do lekarza znowu.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co się stało że powstał taki problem ? kWestia mnie
martwi, bo minął juz prawie miesiac a palec nadal do .. du..y.

Załączam zdjęcie palucha napuchniętego (rozwalony palec wskazany strzałką, na
samym dole dla porównania prawa, zdrowa ręka):
img104.imageshack.us/img104/835/pict2271hj5.jpg



Temat: złamanie kości pięty :(
złamanie kości pięty :(
witam, chciałabym uzyskac jakies informacje od fachowców i od osób które
przez to "przeszły". Mój mąż w wyniku nieszczęsliwego wypadku ma złamane
kości pięty i to w obu nogach :(. Mieszka w Anglii i tam jest w szpitalu.
Czeka na operację, bo trochę trzeba te kostki poskładać. Miał robione i
zwykłe RTG i CT i na szczęscie wszystkie nerwy, ścięgna są ok (mąż rusza
palcami i całą stopą ). Zastanawiam się też, czy to normalne, że lekarze
czekają z operacją aż zejdzie opuchlizna? Teraz ma założone jakieś rękawy z
pompkami na krążenie krwi i ma okłady z lodu robione. Mój mąż jak to facet
nei bardzo umie rozmawiać z lekarzami i nie ma w zyczaju doptywać się o
szczególy(a mnie tam nie ma niestety teraz) , a tam jak i w PL - jak się
samemu nie dopytasz to nikt Ci nie powie. I niby mu powiedziano, że do 2 mcy
powinno wszystko sie pozrastać, ale jak to jest w praktyce? Ile czasu po
zabiegu pacjent przebywa w szpitalu? Czy mając 2 "buciki gipsowe" pacjent
jest w stanie jakos poruszac się o 2 kulach czy tylko na wózku? Czy po
zdjęciu gipsu odrazu w miarę normalnie się chodzi, czy jeszcze jest potrzebna
jakaś rehabilitacja? I takie ostatnie pytanie: mąż miał w planach przyjechać
samochodem do PL na święta - czy jest szansa, że do tego czasu (no wkoncu to
2 mce jeszcze)będzie już sprawny i będzie mógł prowadzić auto? Dzięuję za
wszelkie informacje i porady. Życzę zdrowia




Temat: Po skęceniu nogi
Po skęceniu nogi
Witam.
Miesiąc temu przy bieganiu coś sobie zrobiłam z nogą (dokładnie nie wiem jak).
Na zewnętrznej stronie stopy, jakby wzdłuż kości piątego palca zrobiło się
zaczerwienienie, postem spuchła cała stopa i musiałam iść do lekarza. Lekarz
zrobił zdjęcie, ale nie zewnętrzej strony stopy, tylko wewnętrznej i orzekł,
że to masowe skęcenie kostki i na dwa tygodnie wylądowałam w gipsie. Teraz
prawie od trzech tygodni, odkąd zdjęłam gips, mam wciąż opuchniętą kostkę,
szczególnie po zewnętrznej stronie. Chciałabym znowu zacząć biegać, ale boję
się, że znowu coś sobie zrobię. A zakładanie gipsu wydaję mi się jakąś
przestarzałą metodą.

A może taka opuchlizna przez jakiś czas jest normalna?

pozdrawiam




Temat: Po złamaniu nogi....
Po złamaniu nogi....
Mam pytanie do tych co juz maja to za sobą... 4 miesiące temu złamałam obie
kości podudzia (spiralnie z przemieszczeniem) - wczoraj zdjęłam sobie gips, a
właściwie jego resztę, bo kolano odblokowałam tydzień temu. Po zdjęciu gipsu
noga strasznie mi spuchła - czy to normalne? Chciałabym sama stopniowo
uruchomić tę nogę - mam wannę z hydromasażem, więc funduję sobie masaże
wodne, próbuję ją stopniowo rozruszać. Mniej więcej za tydzień, jeśli
odzyskam ruchomość w stawie skokowym (z kolanem trwało to tydzień, mogę je
już prawie do końca zginać) planuję wsiąść na rowerek treningowy i stopniowo
wzmacniać mięśnie. Dopiero po tym chcę zacząć powoli chodzić - początkowo
omkulach oczywiście. I moje pytania: jak długo może się utrzymywać
opuchlizna? I jeśli ktoś ma do czynienia z rehabilitacją to czy mój plan jest
dobry? A może jakieś rady? Będę wdzięczna...




Temat: Ślub a okres
z najgorszych jeżeli chodzi o dzień ślubu:
opuchnięcie ciała (nie zmieścisz sie w sukienke)
opuchlizna na twarzy (zdjecia ślubne w kosz)
plamy na skórze... rewelka...
mozesz być zmęczona i "wymięta"...
zastanów sie czy warto eksperymentować, za późno już, moim zdaniem...
w kwestiach zdrowotnych sama wiesz... to nie cukierki - i nie zawsze uda sie
trafic w te dobre za pierwszym razem...




Temat: DVD - zdysocjowane odchylenie pionowe
DVD - zdysocjowane odchylenie pionowe
witam, nasza corka (2 latka) ma zespol DVD, czy ktos moze z panstwa ma/mial
taki przypadek, bardzo bylibysmy wdzieczni za kontakt. corka wlasnie przeszla
operacje na miesniach oka w Szczecinie, jak na razie ciezko powiedziec
cokolwiek albowiem ma jeszcze szwy/opuchniete oczko - wyglada ze nie jest
dobrze, przed operacja pryzmaty powodowaly ze corka patrzyla obuocznie
przechylajac glowe, teraz pryzmaty nic nie daja - mala wylacza oczko chore
calkowicie, chociaz glowa jakby prostsza ale oczko chore jest wyzej niz przed
operacja (a co ciekawe powinno byc nizej majac na uwadze przebyta operacje) .
na razie zaslaniamy zdrowe oczko i wtedy chore patrzy bez problemu ale jak
tylko zdejmiemy zaslonke oka zdrowego - oczko chore ucieka do gory (jest
wylaczone). mamy nadzieje ze wylacza oko ze wzgledu na opuchlizne/obecnosc
szwow - a zdjecie szwow dzisiaj lub pojutrze

czy ktos ma doswiadczenie w tym lub moze cos polecic

nasz mail: mdz@poczta.onet.eu



Temat: jak poznać zlamanie palca u nogi
Nawet lekarz wirtualnie nie będzie w stanie udzielić Ci właściwej odpowiedzi.
Może to być równie dobrze złamanie, pęknięcie jak i stłuczenie. Musisz mieć
zrobione zdjęcie rtg, wtedy będzie wiadomo. No albo przynajmniej musi zobaczyć i
zbadać /czyli omacać:)/ to chirurg.
Do chirurga trzeba mieć skierowanie, więc lepiej, jak pojedziesz wieczorem na
pogotowie. Ale raczej nie mów, że boli Cię od dwóch dni, bo Cię odeślą po
skierowanie:/ Ja bym powiedziała, że ból zaczął się mocno nasilać i opuchlizna
jest coraz większa, a uderzyłam się rano. A co do złamania - nie jest takie
straszne, i czasami lepiej wsadzić w gips na nawet miesiąc, niż chodzić ze
złamaniem, bo gdy źle się zrośnie, to prędzej czy później da o sobie znać w
przykry sposób.



Temat: witam wszytskich!!!
na razie wszystko.ok

zabieg trwal jakies 4 godziny, w tym 2 przerwy po 10 minut. W zasadzie
bezbolesnie wszytsko przebieglo.
nieprzyjemny jest tylko wrazenie kiedy dentysta szorje czyms po kosci..ale to
bardziej wrazenie i wyobraznia niz jakies uczucie.

mialem sinus lift po obu stronach. Wiec spodzeiwalem sie ze spuchne, jak
nieboskie stworzenie. Pierszego dnia w zasadzie nic nie bylo widac. W niec
niestety przytrafil si emaly krwotok z nosa. Ale na prawe maly. Na drugi dzien
lekko spuchlem..na szczecie w miare rwonomiernie.
Na trzeci juz 90% opuchlizny zeszlo.

Troche problemow jest z jedzeniem..bo cal czas albo czyms tam dotykasz, albo cos
sie po szwach przesunie..i troche podraznia.
Poza tym przez 4 dni bralem Ketonal..tak wiez nie bylo zadnego bolu.

Teraz minely juz pelne 3 tygodnie od zabiegu... cos tam jeszcze w ustach
czuje..glownie te nitki..ale w poniedzialek ide na zdjecie. A reszta ok.

w ciagu 3 miesiecy mam kolejna kontrole. Do tego czasu moze sie zdarzy, ze jakis
implant zostanie odrzucony. Zdarza sie podobno bardzo sporadycznie..ale sie zdarza.

Poza tym dentystka bardzo sympatyczna, klinka bardzo offowa:) ale kobitka robi
implanty od 7 lat i ma klientow z usa, anglii i niemiec...
No i zawsze sie mozna z nia cenowo dogacac...

Klinika nazywa sie "Bojerowa 3", jest w Lodzi. Takze polecam.




Temat: Złamany nos! Ratunku!
Dziwne, dziwne
Ja miałam zlamany nos w wieku 3 lat. Miałam potwornie spuchnięty nos, oczy,
wielkie sińce pod oczami - nos był nastawiony szybko - opuchlizna trzymała się
jesze dość długo, gdyby dopiero po jej ustąpieniu mieliby mi nastawiać, pewnie
miałabym bardzo krzywy (a nie mam). To, przepraszam, po co to zdjęcie robiono?




Temat: Spuchnięta kocia łapka-trochę długie
A może tam jest jakieś niewielkie złamanie, drobne pękniecie i stąd ta
opuchlizna?
Żeby wykluczyć/potwierdzić taką ewentualność dobrze byłoby zrobić zdjecie rtg
tej opuchniętej kończyny, co polecam. Jesłi opuchlinza mimo smarowania maścią
nie ustępuje, to moze dobrze byłoby podać antybiotyk także ogólnie oraz środki
przeciwzapalne; mozna też zastosowac jakieś ciepłe oklady na tę nóżkę, np. z
użcyciem ciepłego termoforu.



Temat: słoń
słoń
dziewczyny jak zaczęłam puchnąc od dwóch dni!SZOK, moje nogi wyglądają jak słoniowate, a palce jak kiełbaski ;/ Zegarek na rękę nie wchodzi a do zdjęcia obrączki do porodu dziś się przymierzam, mam nadzieje że woda z mydłem starczy. W pierwszej ciąży też spuchłam ale nie tak wcześnie, nie tak bardzo i nie tak nagle. Jakoś bardzo ciężko jest mi w tej ciąży zaakceptować siebie i swój wygląd a teraz na dodatek ta opuchlizna




Temat: Kto jest większym wrogiem kobiecych
Zbytnio nie jestem a nawet dodam , że mogą być interesujące. Chyba , że któraś ma tak zrytą twarz jak zwłaszcza niektóre aktorki po solarkach, botoksach itp. Mnie się w zeszłym roku przydarzyło zatrucie organizmu kosmetykiem ( w zeszłym roku na wiosnę i opisałem to kiedyś)i przez jakiś czas chodziłem opuchnięty na twarzy. Potem odstawiłem kosmetyk , opuchlizna zeszła a zmarszczki jakby się wryły głębiej wokół oczu. Syn mi mówi , że to z nadmiaru lat i zbyt dużej gałki ocznej - no mam takie cebulaste oczy. No ale co mam? - utyskiwać nad tym? Mam to mam i nie musi się nikomu podobać. Oglądałem zdjęcia aktorek bez retuszu: - wolę już swoje zmarszczki niż zafundować sobie nieruchomą maskę zamiast twarzy. Be!



Temat: usunieta 8:((((
no to ja jestem chyba rekordzistka, bo mialam usuwane wszystkie 4 osiemki, w
odstepie 2 tyg ( najpierw prawa strona, a potem lewa). Nie chcialam wiercenia,
bo wtedy puchnie sie 2 razy bardziej, wolalam miec dluzej wyrywane, ale bez
opuchlizny.2 dni po pierwszym usuwaniu, jadlam juz wszystko
normalnie.Praktycznie nie czulam bolu, ale jechalam non stop na mefacicie,
podobno jego sie przepisuje wlasnie na zeby.Spuchnieta bylam przez bite 5 dni.
Lewa strona miala byc lzejsza w usuwaniu,bo tak wynikalo z rentgenu, ale bylo
bardzo, bardzo zle. Trwalo strasznie dlugo, w trakcie dostalam jakis
niekontrolowanych dreszczy ( chyba z nerwow juz), pogryzlam bezwiednie palce
mojej chirurg . Nic nie spuchlam, ale zato dostalam po poltorej godzinie
krwotoku bedac w supermarkecie, i musialam leciec na dzial mrozonek, zeby
przylozyc cos lodowatego do policzka. I tak lazilam z pudelkiem lodow
przycisnietym do twarzy
Tez moglam wszystko jesc.Szczekoscisku nie mialam.
Juz bardziej mnie bolalo zdjecie szwow, niz gojenie sie.
No i chyba najfajniejszy plus zabiegu( oprocz niewykrzywiania pozostalych
zebow, bo dlatego je usunelam)- uwypuklily mi sie kosci policzkowe, bo twarz na
poziomie osemek jest odrobinke chudsza
Ogolnie-nie bojcie sie usuwania, to naprawde nie jest straszne. Ja przezylam
wszystkie 4 i jakbym musiala znowu je usunac , wiedzac co przezylam, to
zrobilabym to drugi raz, bo to naprawde nie jest straszne. A krwotoku dostalam
wtedy na wlasne zyczenie, bo gadalam przez komorke, zamiast juz tego dnia nic
sie nie odzywac.
Pozdrawiam!



Temat: po zabiegu
> kurcze..a ja myslelem, ze na dole nie ma koniecznosci odbudowy
kosci.. no ale najwyrazniej jest czasem:)

niestety po ekstrakcji (pare ladnych lat temu) kosc zanika, zrobilo
sie takie nieladne przewezenie
dzis mija tydzien od wszczepu. pierwszy dzien bez ketonalu, choc
jeszcze delikatnie cmi. opuchlizna zeszla, choc palcami mozna wyczuc
zgrubienie. w japie... duzo nitek ;) reszty nie podejmuje sie
ocenic, bo nie mam porownania. zastanawi mnie tylko umiejscowienie
tego implanta, jakby nie w luku.
czekam na wizyte kontrolna i zdjecie szwow, w poniedzialek.




Temat: czy ktos zna? proszę o pomoc
czy ktos zna? proszę o pomoc
poszukuje ortopedy na Śląsku (dobrego ortopedy)

poszukuję go dla mojego taty, który od dłuższego czasu ma kłopoty z kolanem.
wcześniej bolał go staw biodrowy, teraz boli i kolano. Ponoć zdjęcie nic nie
wykazało, moge jeszcze dodać, że nie ma opuchlizny, natomiast pojawiły sie
niewielkie krwiaki, na nodze, szczególnie w okolicy kolana. Tata ma 56 lat i
nie wiem czy ma to znaczenie, ale ma też osteoporoze...



Temat: uraz kciuka-3 miesiace leczenia i żadnej poprawy
uraz kciuka-3 miesiace leczenia i żadnej poprawy
upadając do tyłu zrobiłam szpagat pomiędzy 4 palcem a kciukiem, kości
wytrzymały, ale staw i wszystko co się w nim znajduje rozsypało się,
diagnoza skręcenie stawu, krwiak. Ze względu na opuchliznę założono mi tylko
szynę na 4 tygodnie.Potem dwa miesiące intensywnej rehabilitacji i do dnia
dzisiejszego nie mogę zgiąć kciuka, nie mogę też nic nim chwytać, ponieważ
nie mam w nim prawidłowego czucia , czubek palca jest zasiniony, a paznokieć
zaczyna rosnąć schodkami.Zdjęcie rtg nie wykazało żadnych zmian, co mnie
zadziwiło bo palec jest w innej pozycji w stosunku do zdrowego kciuka.Jeżeli
ktoś miał podobne przygody to niech doradzi mi jak mam zdiagnozować co tak
naprawdę się stało.(mój lekarz ogranicza się do wystawiania mi L4 )




Temat: torbiel i w zębie i resekcja górnej dwójki :(
Miałam to jakieś 10 lat temu, nie masz sie czego bać. Tez na dwójce(górnej). Ja
miałam ten zabieg robiony państwowo w Centrum Stomatologi w Wawie, napewno mnie
nie bolało, bo byłam znieczulona, bolało trochę potem, juz w domu gdy
przestawało działać znieczulenie, ale wzięłam jakieś proszki przeciwbólowe.
byłam spuchnięta, potem opuchlizna zeszła i z pozszywanym dziąsłem pojechałam
nad morze. Na zdjęcie szwów poszłam w Gdańsku do jakiejs przychodni przy
Akademii Medycznej (namiar dostałam od Dentystki warszawskiej). Zdejmowanie
szwów w ogóle nie boli bo jest juz wszystko wygojone. Nie bój się to tylko tak
strasznie wygląda, pozdrawiam.



Temat: Czy rumien zakazny to to samo co trzydniowka?
Rumień zakaźny to faktycznie inna choroba niż trzydniówka. Trzydniówka to tzw,
rumień nagły, a nie zakaźny. Obie choroby są wywoływane przez całkiem inny
wirus.
Jeśli masz wątpliwości, czy Twoja córka rzeczywiście ma rumień zakaźny, zerknij
tu:
www.dermnetnz.org/viral/fifth.html
kidshealth.org/parent/infections/bacterial_viral/fifth.html
Znajdziesz tu zdjęcia "spoliczkowanych" dzieci z tą chorobą ) i będziesz
mogla porównać.

U mojej córki policzki faktycznie tak wyglądaly, potem pojawily się swędzące
plamy na całym ciele i opuchlizna prawie wszystkich stawów (rzadszy objaw, ale
możliwy). Niewysoka gorączka może sie pojawić - u nas akurat nie było.
Pozdrawiam
gemma




Temat: kompleks czy obsesja ?rady...
kompleks czy obsesja ?rady...
Mam wielki problem,aczkolwiek wielki dla mnie.Zawsze mialam komplkesk
nosowy,nienawidzialam swojego profila,nosa i mialam z nim niemile
wspomnienia.poddalam sie operacji plastycznej,ktora czesciowo wyzbyla mnie
komplekow,wszyscy mowia,ze nos jest ladny i okay to ja nadal panikuje,mysle o
nim,mysle o nastepnej operacji,przegladam sie w lustrze,minelo od operacji 2
miesiace. Wg opini tych co mieli operacje i opini lekarskiej nos sie
ksztaltuje do roku,ja mam nadal opuchlizne,ale mimo tego panikuje,robie
zdjecia,obserwuje itp To juz jest obsesja,kazdego czlowieka oceniam po nosie i
na kazdy nos sie patrze. KAzda fryzure dopasowuje d onosa i wszystko sie dla
mnie nie licyz tak jak moj nos.co mam zrobic zeby wyjsc z tej obsesji,nie wiem
czy wszyscy mowia specjalnie,ze jest ladny zebym nie panikowala czy to
prawda....wrrr



Temat: A ja chcę przytyć
Zacytuję Ci odpowiedź zwątku 9 "Odmienny problem"

Żeby skutecznie i oczywiście zdrowo przybrać na wadze trzeba wiedzieć, z czego
składa się organizm człowieka. W dużym (acz w naszym przypadku całkowicie
wystarczającym) uproszczeniu możemy przyjąć, że na masę ciała składają się 4
elementy: tkanka tłuszczowa, kostna, mięśniowa i woda. Wszystkie one są
niezbędne do życia a ich odpowiednie proporcje decydują o zdrowiu.
KOŚCI - nie mamy bezpośredniego wpływu na ich masę. Grubość kośćca determinowana
jest genetycznie.
TŁUSZCZ jest niezbędny, ale to jego nadmiar odpowiada za powstawanie nadwagi czy
otyłości. Ponad to nadmiar tkanki tłuszczowej negatywnie wpływa na
funkcjonowanie układu krążenia, serca oraz ogólnie na wydolność (zarówno
fizyczną jak i psychiczną). Ponad to tkanką tłuszczową nie możemy "sterować" -
jej nadmiar odkłada się przeważnie w okolicach ud, pośladków, bioder i brzucha.
WODA u dorosłego człowieka stanowi ok 70% , ale i jej nadmiar objawia się
opuchlizną, nadciśnieniem i złym funkcjonowaniem całego ustroju.
ZATEM W/W ELEMENTY MOŻEMY WYKLUCZYĆ JAKO TE, DZIĘKI KTÓRYM SKUTECZNIE
POWIĘKSZYMY SWOJE ROZMIARY :)
Pozostają MIĘŚNIE!!! Dieta bogatobiałkowa (ale ułożona przez specjalistę i
dostosowana do indywidualnych warunków życia

Co do spotkania - zapraszam na naszą stronę (link obok mojego zdjęcia). Ja
raczej nie dam rady już w tym roku, ale z całą pewnością pomocą służy któraś z
moich znakomitych koleżanek z Warszawy lub Katowic :)



Temat: Utykanie na nóżkę...(dosyć długie)
Witam
u mnie było podobnie. Dziecko wstało ranono i nie chciało chodzić tylko płakało
a jak już chodził to strasznie utykał na lewą nóżkę(ma 18 mies). Ważne w tym
wszystkim jest to, że od ponad miesiąca miało katar. Pojechałam z nim na
pogotowie (myślałam, że może sobie złamał ajbo skręcił nóżke ale opuchlizny ani
siniaka nie było widać)lekarz chirurg go obejżał i powiedział, że on tu nic nie
widzi i aby obserwować dziecko. Następnie udałam się do prowadzącego pediatry
który polecił mi abym udała się z dzieckiem do ortopedy dzieciecego gdyż może to
być powikłanie po katarze. Więc posłychałam rady i poszłam do ortopedy. pierwsze
pytanie jakie mi zadał to czy dziecko ostatnio nie chorowało. gdy poweiedziałam
mu ze owszem to dla niego było już oczywiste co jest przyczyną utykania. jego
diagnoza to tzw. katar bioderka czyki zapalemnie stawu biodrowego po katarze co
podobno bardzo często stwierdza się u dzieci po nieleczsonym katarze (diagnoze
postawiło po wykonaniu USG, obeszło się bez zdjęcia. zalecenia- ciepłe
ubieranie, wygrzewanie termoforem lub żelkami ciepło zimno obydwu nóżek gdyż
często przechodzi to na drugi staw, smarowanie fastum żelem, 2 razu dziennie po
5 ml ibufenu.
proponuję wizyte u dobrego ortopedy dzieciecego
(Acha najgorsze w tym wszystkim jest to że dziecko nie powinno chodzić przez
cały czas leczenia trzeba je nosić na rękach. Leczenie twało tydzień. może się
powtarzać.
pozdrawiam



Temat: ile wazycie przy wzroscie ok. 177 ?
Witaj,
tak naprawde to ja juz taka sie urodzilam jem jak oszalala i nie tyje,jem
mnostwo slodyczy itd. W ciazy przytylam 17kg wiec wcale nie tak malo,ale po
tygodniu juz mi zeszla cala opuchlizna i prawie nic nie zostalo tylko
gigantyczny biust.
Kiedys bylam na diecie przez miesiac bo zmianilam agencje(jestem modelka) i ta
agencja za wszelka cene chciala mnie doprowadzic do wygladu anorektycznych
modelek jakie sa teraz na wybiegach,dodam ze moja praca to glownie katalogi i
reklamy bielizny wiec nie moge byc za bardzo wysuszona.
Tak wiec stosowalam diete 1200kal dziennie i jak najwiecej wody niegazowanej(3-
4l) do tego silownia 3 razy dziennie. Efekt mialam po 3 tygodniach minus 6kg
ale to glatego ze ja nigdy nie mialam problemu ze schudnieciem,przerazialm sie
jak zobaczylam moje pierwsze zdjecia po diecie sama skora i kosci tragedia 49kg
przy wzroscie 178cm. Potem sie tuczylam zeby wrocic do wagi 55kg.
Ale mozesz sprobowac tej diety 1200kal ,nic smazonego wszystko gotowane i jak
czujesz glod to pic wode.
Powodzenia



Temat: twarz mi opada..ratunku!
twarz mi opada..ratunku!
witam.mam 35 lat i w sumie niezłą cerę-tzn. żadnych zmarszczek,worów pod
oczami i opuchlizny porannej.jednak kiedy patrzę na swoje zdjęcia widzę jak
moja twarz jakby opada-skóra jest sflaczała,brakuje jej jędrności.dlatego
niestety wyglądam niezbyt korzystnie:(
doradźcie proszę kosmetyk,który choć częściowo pomoże uporać się z tym problemem.
z góry dzięki:)




Temat: ATRAKCJA
Nielada atrakcyjo jutro zaś mnie ceko. Ledwo opuchlizna z kufy zesła (jesce
nie cołkiym), a i zwolniynie lykarskie sie skońcyło, musimy sie stawić syćka
do zbiorowej fotografii w zakładzie pracy...
Ki pieron? Nie downo sama zek krytykowała robiynie zdjęć syćkim
piersoklasistom w skołak na Podholu , a teroz bierom sie za nos? Hasło:
Fotografia, cy ki pieron? Po co to i komu zaś potrzebne , chyba ino po to
coby byl ruch w jentersie. Prawie jak z tymi dowodami osobistymi... Wiycie
na kiedy mi termin wyznacono? Na 14 stycnia 2004 rocku - mom przyjść i
złozyć podpis, coby mogli go zeskanować. A pote dalyj trza cekać, ba jako.
Istno paranoja, hale jako atrakcja.... No, juz syćka w tym kraju
powariowali , cy jako, a te kolejki zwłosca ludzi staryk w urzędak ......
Hale jak to godajom, ze kie niewiada o co to chodzi, to napewno chodzi o
piniądze i tak jest teroz. Trza z ludzisk pościągać, zakiela Hausner dobiere
im sie od Nowego Roku do rzyci. Jedno pociesynie w tyk atrakcjak, ze Warsiawa
podobno sie zatkała, komputery pedziały: Dość !!!
Telo.Pozdr. Nieatrakcyjno Ciupazka, hehe...Hej!



Temat: Wyrywanie ósemek - BOLI ?
Sam zabieg mnie nie bolał. Poza niezbyt przyjmnymi dzwiękami młoteczka i
jakiejść maszynki z wiertłem oraz komentarzami chirurga (po obejrzeniu zęba na
zdjęciu powiedział "...o kurde..." a po chwili "...eeee wszystko jest dla
ludzi...") to wszystko bylo ok. Miałem ósemke zatrzymaną w kości, z widocznym
tylko jej fragmentem korony. Musialem usunąć ze względu na powracające stany
zapalne gardła. Wszystko trwało 2,5 godziny. To była dolna ósemka która rosła
jakby z pod siódemki. Podobno z dolnymi jest gorzej bo kość żuchwy jest bardzo
twarda. Po wszystkim 5 szwów, krwiak pod okiem i opuchlizna. Ból zniknął
całkowicie po tygodniu. Najbardziej nasilony był po 3 godzinach po zabiegu i
nastepne 48 godzin. Brałem ketanol. W pierwszą noc po zabiegu zjadłem ok 8
tabletek, czyli 2-3 dniową dawke.



Temat: zakrzepica w ciąży
witam serdecznie,
długo mnie nie było ale wracam na nasze forum. jesli chodzi o rajstopkę to
polecam jej noszenie. one tak naprawdę mają na celu wywoływać ucisk na nogę
największy od kostki i stopniowo mniejszy aż do uda aby tym samym pomagać krwi
wracać w kierunku serca i nie zalegać w kończynie co ma zmniejszyć opuchliznę.
Lekarze troszkę mnie nastraszyli i widziałam kilka zdjęć gdy ta sprawa byłą
zaniedbana, okropne, wrzody, popękana skóra, a wszystko przez zastój krwi w żyle.
Napiszcie jakie badania kontrolne robiłyście w ciąży obawiając się nawrotu
zakrzepicy.
pozdrawiam




Temat: Straszne: Inwazja najbardziej jadowitych pająkó...
to na zdjeciu to nie atraks tylko ptasznik goliat. niebezpieczny przede wszystkim dla gryzoni i ptakow ktorymi sie zywi. jego jad nie jest w stanie zabic czlowieka. wywoluja opuchlizne i reakcje alergiczna. jak zwykle dorwala sie do pisania jakas niedouczona osoba (wzglednie zle dobrane zdjecie)



Temat: Opuchlizna w 2 miesiące po skręceniu kostki
5 tygodni to właściwie bardzo krótki okres od zdjęcia gipsu, pewnie jeszcze staw jest sztywnawy, może tak być że ta opuchlizna zejdzie dopiero za jakiś czas.




Temat: Katowice: policja usunęła związkowców z biura PO
Oglądaliście zdjęcia?
Biedni ludzie... widać że kiepsko się im powodzi. Co jeden to
straszy opuchlizną głodową. Pewnie nawet suchy chleb dawno już
widzieli ostatni raz...




Temat: Dziewczyny szybko prosze o pomoc!!Upadek na nos
Złamany nos będzie puchł i bolał. Najprawdopodobniej nic się nie stało, ale
wiesz,jesli bedzie nadal płakać i zobaczysz opuchliznę choćby najmniejszą jedż
na ostry dyżur na zdjęcie rtg. Czasem lepiej dmuchac na zimne...
trzymaj się
marta



Temat: zerwanie torebki stawowej
zerwanie torebki stawowej
Już mineły prawie 2 miesiące od zdjęcia gipsu a mnie nadal puchnie i boli
noga. Może ktos zna jakiś dobry środek, żeby przyśpieszyć gojenie no i zeba
ta OPUCHLIZNA ZLAZŁA !!!!



Temat: no i stało się ! znalazłam kota!
wyglada na to, ze pani marzena nie odbiera ode mnie telefonow...; chyba sobie
juz odpuszcze; bardzo mi przykro, ze tak sie wszystko popsulo;
czy malenka je juz samodzielnie? opuchlizna zeszla? jest juz u ciebie? czekamy
na zdjecia




Temat: Spuchnięta kostka
Spuchnięta kostka
Jestem ponad miesiąc od zdjęcia gipsu z nogi (zwichnięta rzepka). Od jakiegoś
czasu zauważyłam, że mam spuchniętą kostkę. Czym może być to spowodowane i jak
się pozbyć tej opuchlizny?



Temat: haluksy
Po zdjęciu gipsu minęły 2 tygodnie zanim zaczęłam normalnie bez bólu chodzić i
zeszła opuchlizna



Temat: babcia zlamała rękę
witam!
zasada jest taka ze po 7-10 po zalozeniu gipsu nalezy zrobic
kontrolne zdjecie rtg-aby zobaczyc czy po zejsciu opuchlizny,kiedy
gips robi sie luzniejszy,nie doszlo do przesuniecia odlamow
zlamania,zatem idz koniecznie z babcia do lekarza!



Temat: wyłuszczanie ósemki
witaj,
jas mialem dlutowane dwie dolne osoemki, ktore nie byly wyrzniete a
na zdjeciu rtg bylo widac ze krzywo rosna.
Jedna osemke mialem dlutowana prywatnie, zaplacilem 300 zł w marcu
2007. Caly zabieg trwal ok. 40 min, nic nie czulem. Po zabiegu moze
z 2 razy zazylem tabletki przeciwbolowe a potem nic mnie nie bolalo.
Jednak opuchlizna byla, prawie przez tydz bylem wylaczony z zycia bo
takiej napuchnietej geby nigdy nie widzialem. Po tyg. poszedlem na
zdjecie szwowo i lekarz poinformowal mnie ze tak przez rok bedzie
jakos tam sie wszystko ksztaltowac. Nadmienie jeszcze ze przed
zabiegiem zjadlem mega sniadanie a po samym zabiegu nic juz nie
jadlem, pomimo tego ze lakrz powiedzil ze tak wieczorkiem moge cos
przekosic, pytanie Jak ?? skoro buzia napuchnieta?? )

Drugi zabieg mialem robiony w upalny lipiec 2007, tymm razem w
szpitalu. Szkoda mi bylo kasy, poza tym z uwagi na to ze ta druga
rosla jakos skomplikowanie orot zalecil abym mial wykonane w
szpitalu, gdzie po zabiegu nie pojde do domu tylko zostane na noc i
mam zapewniona opieke medyczna. Aby miec zabieg wykonany w lipcu
musialem sie zapisac w marcu 07 r. - tak dlugo sie czeka. Przed
zabiegiem mialem zrobic podst wyniki krwi itp. Zabieg trawal dlugo,
przeszlo godzine. Nic nie czulem ale lekarz wiem ze sie meczyl. Po
zabiegu poszedlem do sali, polozylem sie na lozku. Nie mialem sily
nic zjesc. Nastepnego dnia wypisali mnie ze szpitala. Buzia byla
jeszcze bardziej spuchnieta, a sama opuchlizna zeszla po tygodniu.
Po samym zabiegu raczej nic mnie nie bolalo, ale asekuracyjnie
polykalem jakies tam tabletki co mi dawali. Wazne jeszcze jest aby
na opuchlizne przykladac lod. W szpitalu dawlai mi plastikowe
buteli, w ktorej byla zamroznona woda Ponadto tydzien po zabiegu
okazalo sie ze nie czulem polowy dolnej wargi. Na szczescie po kilku
miesiacach wszystko wrocilo do normy.

Podsumowujac: w skomplikowanych przypadkach radzilbym aby zabieg
wykonac w szpitalu (na oddziale chirurgii szczekowej) a nie w jakis
przychodniach, czy tez prywatnie. Poza tym zaznacze ze oba zabiegi
mialem wykonywane majac juz zalozony aparat orotd. na pewno musisz
liczyc sie z tym, ze po zabiegu przynajmniej z tydzien bedzie
trzymac mocna lub tez slabsza opuchlizna. Ze mna w szpitalu byla
dziewczyna, ktora miala za ednym arzem wyrywane dwie dolne osoemki i
jej opucjhlizna byla slaba- zalezy tez jak te osoemki byly
usadowione.

to tyle, w razie czego pytaj,
powodzenia




Temat: Sięgnęłam i d e a ł u :) cierpliwość nagrodzona:))
co do opuchlizny
to mam prośbę, żebyś sprecyzowała. Masz obrzęki tylko na twarzy, czy
wrażenie, że jestes cała jakby "obła" lub "napompowana"? Wiesz jak
patrze na te zdjęcia z linku, to trudno mi to jakoś przymierzyć do
siebie... U mnie opuchlizna wyglądała tak: miałam napuchnięte
powieki, obrzmiałe policzki, miejsce pod oczami i nos (zwłaszcza u
nasady - czyli podobnie jak u ciebie)- i wogóle twarz się robiła
taka jakby nalana, "z gruba
ciosana". Wiesz ja nawet przy hashi nie przytyłam na tyle, żeby
wyglądac jak osoba z nadwagą.Zrobiłam się z tymi obrzękami po
prostu "nieco bardziej okrągła i przy kości" i pierwsza lekarka to
wcale nie uważała tego za obrzęki. Ale jak pokazałam jej moje
zdjęcie z paszportu (tuz sprzed choroby) to uwierzyła.Na moje
zapewnienia, że "na co dzień to ja tak nie wyglądam" patrzyła z
przymrużeniem oka. U mnie obrzęki pojawiły się nagle - w przeciągu
miesiąca przytyłam z 58 kg(waga 4 miesiące po porodzie) do 64!
Obrzęki zniknęły tak na dobre od ok miesiąca, może 3 tygodni...I
dopiero po włączeniu FT3 w novo - zjadłam 2 opakowania, potem w
thybonie- jem pierwsze opakowanie:)Poprawiło się dopiero przy wyniku
w granicach 50% - ale jak wiesz, to kwestia dosyć indywidualna.
Ja sądzę, że mając wynik FT3 na poziomie 22% masz prawo czuć się
źle (ba nawet fatalnie) i nadal być opuchnięta. Wiesz każdy reaguje
inaczej- u mnie jak to już pisałam w innym wątku, schodzenie
opuchlizny = wysiusianie nagromadzonej w nadmiarze wody.
Lekarz włączył novo gdy na tyroksynie wynik FT4 miałam w granicy
górnej normy lub ponad , niskie TSH a FT3 dalej na dolnej granicy
(nie pamiętam dokładnie ale w okolicy 3 z haczkiem...)i paskudne
samopoczucie.Troche jednak trwało, zanim organizm zaskoczył na
novothyralu tak, że przestałam miec już huśtawki lepszego i dennego
samopoczucia z dnia na dzień.
No_sense, przy suplementacji FT3 na pewno będzie lepiej:)




Temat: usuwanie zęba w narkozie
Też jestem po zabiegu usuwania dolnej lewej ósemki, czeka mnie
jeszcze prawa.
Zabieg miał miejsce miesiąc temu. Ząb był skomplikowany,
przytrzymywała go kość, był całkowicie zatrzymany w kości
żuchwy..Mój stomatolog po obejrzeniu zdjęcia skierował mnie do
jednego z najlepszych chirurgów w Polsce (sam uczył się w Akademii
Medycznej pod jej kierunkiem)- dr hab. n med. Grażyny Grzesiak Janas.

Umówiłam się telefonicznie na wizytę (posiadanie zdjęcia "panoramy
zębów" było niezbędne).
Zabieg trwał ok 40 min. Asystowała przy mnie jej córka także
dendystka.. Niezbędne były tam 4 ręce. Zabieg odbywał się przy
znieczuleniu miejscowym..Dostałam francuskie znieczulenie, podobno
najlepsze..Było dłutowanie, opiłowywanie zęba..Nie ma co się
oszukiwać zabieg nie należy do przyjemnych, samego bólu się nie
czuje..Tylko to niemiłosierne ciągnięcie..dźwięk piły..wszystko
trochę wykańcza mentalnie..tak że w połowie zabiegu rzeczywiście
pociekły mi łzy..zapewne też ze zmęczenia.
Pani profesor bardzo wyrozumiała i pewna swoich działan, zdecydowana
kobieta, wiedząca co robi - wiedziałam poprostu, że jestem w dobrych
rękach fachowca - to się czuje..
Po zabiegu ok 4 dni bólu (ja akurat brałam Ketanol forte, choć Pani
profesor pierwotnie zapisała mi czopki przeciwbolowe, ale po
rozmowie tel. pozwoliła brać tabletki)..Opuchlizna bardzo duża -
polowa twarzy spuchnięta. Ranę miałam zaszywaną, nie musiałam jechać
na zdjęcie szwów, bo miałam to zrobione nićmi które samoczynnie się
rozpuściły.
Na początku stycznia wybieram się na wyrwanie drugiej ósemki - i
jestem pewna - tylko do Pani profesor :)

Koszt zabiegu: 500 zł.




Temat: Moje dłutowanie osemki ....
Moje dłutowanie osemki ....
Witam,

chciałbym na forum podzielić sie swoimi wrazeniami dotyczacymi zabiegu jakim
jest dlutowanie osemki.
Otoz zabieg mialem wykonany 2 tyg. temu w prywatnym gabinecie. Orto
poinformowal mnie ze musze miec dlutowana dwie dolne osemki, gdyz na zdjeciu
rtg polozone sa bardzo dziwnie.
Tak wiec udalem sie na dlutowanie osemki. Wygladalo to tak:
najpierw otrzymalem silne znieczulenie. Gdy mialem wrazenie ze stomatolog cos
tam oglada on juz wykonywal zabieg. Nic a nic sie nie czuje. Caly zabieg
trwal ok. 30 min. Jedynie czulem to jak wyrywa mi ten zab-tak jakbysmy
obcegami wyrywali gwożdz (jednak to nie zaden bol . Do lykanie otrzymalem
Dalacin oraz srodek przciwbolowy.Jednak powiem wam ze bolu nie odczuwalem i
chyba zazylem moze z dwa razy tabletke przeciwolowa-tak na wszelki wypadek.
Najgorsza to opuchlizna. Myslalem ze zejdzie po 2 dniach, jednak pomimo
ciaglych okladow z lodu - zeszla dopiero o tygodniu.
Gdy po zabiegu wrocilem do domu to polozylem sie spac i nic tego dnia nie
jadlem-nie mialem apetytu. Zreszta co to za jedzenie gdy w buzi ma sie wacik,
i jest tak ogolnie dziwnie.Nastepnego dnia zjadlem sniadanko (3 jogurty
wypite przez slomke , ale powiem wam ze jedzenie w pierwszych dniach jest
utrudnione. Ale trzeba sobie radzic
Troszke mnie niepokoil fakt ze tak 3 dni po zabiegu zauwazylem lekkie
krawienie z rany np. jak mocnieje otwieralem buzke. Lekarz poinformowal mnie
ze to normalka i abym sie nie martwil.
Po tygodniu mialem zdjete szwy i lekarz powiedzial mi ze okolo miesiaca rana
bedzie sie goic. Przez ten czas mam plukac sobie szalwia i zyc normalnie.
Powiem wam jeszcze ze przez te opuchlizne i jeszcze do dzis mam wrazenie ze
lekko seplemie. Jakiegos ciezkiego szczekoscisku nie mialem.
Poza tym zabieg mialem wykonany juz przy zalozonym aparacie.
Koszt zabiegu to 300 zł.
Tak to wszystko wyglada. Nastepnie dlutowanmie bede mial wykonane ale juz na
kase chorych. Szkoda mi kasy. Osoby ktore pracuja proponuje aby wziely sobie
wolne. Ja wzialem sobie 8 dni urlopu i przez ten czas dochodzilem do siebie
po zabiegu. To wystarczajaca liczba dni aby wszystko wrocilo do normy.

Gdyby byly pytania, chetnie odpowiem.




Temat: Chodzicie w Holandii do lekarza?
Ten facet ma chyba nie po kolei - w zyciu nie slyszalam zeby dentysta wyrywal
komus zeby bez znieczulenia. Poza tym, dentysta popelnil blad etyczny wyrywajac
ci po prostu ten zab. Powinien najpierw obejrzec sytuacje i zaproponowac ci
przynajmniej pare rozwiazan - nie tylko wyrwanie zeba madrosci, ale tez
leczenie kanalowe i plombowanie (jesli bol byl spowodowany przez prochnice). A
moze w ogole nic z zebem nie tak nie bylo? Istnieje mozliwosc, ze zab tylko i
wylacznie bolal, bo zab madrosci na niego naciskal (to nie zawsze powoduje
opuchlizne policzka). W tym wypadku dentysta musialby ci wyjasnic, dlaczego
trzeba dac wyrwac te osemke (oczywiscie przez chirurga) i prawdopodobnie bys
sie zgodzila z tym. Rwanie siodemki bez prochnicy jest nieetyczne i bez sensu:
teraz nie masz siodemki ani funkcjunujacej osemki (bo jest ukryta w dziasle),
gdyby dal ci wyrwac osemke, uzebienie (po paru tygodniach) funkcjonowaloby tak
jak przed zabiegiem. Podkreslam, ze oczywiscie nie wiem, czy byla prochnica czy
nie, bo nie widzialam zeba ani zdjecia rentgenowskiego.

Druga sprawa - wedlug prawa BIG (poszukaj sobie na internecie - jesli znasz
niderlandzki) lekarz nie moze robic tego, czego nie jest w stanie robic (nawet
jesli ma dyplom i tak dalej). Prawdopodobnie na zdjeciu rentgenowskim bylo
widac, jak wygladaja korzenie i dentysta mogl przewidziec, ze wyrwanie zeba mu
sie nie uda. Powinien ci dac skierowanie do chirurga, gdybys sie zdecydowala na
rwanie.

Gdyby moj lekarz zaczal wyprawiac takie sztuczki, pierwsze co powiedzialabym
mu, ze ma dziwne pojecia o stomatologii i medycynie, wyszlabym jak najszybciej
z jego gabinetu i poszlabym do innego dentysty. To ze ma na sobie biale ubranko
i ze ma dyplom na scianie nie znaczy, ze jest wszechmogacy czy wszechwiedzacy.
Pamietaj o tym nastepnym razem kiedy bedziesz u jakiegokolwiek lekarza.

Niestety nie da sie cofnac czasu - ale obiecuje ci, ze jak ja skoncze studia,
bede przyzwoita dentystka, tak jak wiekszosc dentystow w Holandii.

Pozdrawiam,

Lucia van Eeden,
studentka stomatologii w Amsterdamie.



Temat: Chodzicie w Holandii do lekarza?
Malo kompetentni lekarze sa wszedzie;problem w tym,ze w Holandii jest ich
pewnie wiecej niz w Polsce i sa o wiele mniej komunikatywni.
Idac do dentysty zalezalo mi na efekcie koncowym,ktory uzyskalam choc caly
zabieg byl dosc nietypowy.Dentysta mowil biegle po angielsku wiec nie bylo
problemu jezykowego.On tylko nie zdiagnozowal dobrze bolu,poniewaz nalegal bym
usunela tkwiaca w dziasle osemke,a mnie bolala siodemka.Ona byla przeleczona w
Polsce,ale moj polski dentysta powiedzial,ze moga sie tam jeszcze znajdowac
tzw.bakterie beztlenowe.Ja nie moglam czekac na dalsza kontynuacje leczenia ,a
poniewaz z bakteriami beztlenowymi ,to byla tylko hipoteza a nie pewnik,wiec
zdecydowalam sie na zalozenie wypelnienia i wyjazd do Holandii.No ,niestety
bakterie zaczely buszowac mi po zebie i bylam pewna,ze chodzi wlasnie o ten
zab,a nie o osemke.Ona niewatpliwie naciska na sasiedni,ale nawet jesli -to
wlasnie na ta siodemke,ktora mnie bolala.Nie wiem czy mozna zobaczyc na
rentgenie jakis symptom wskazujacy,ze moga sie tam znajdowac bakterie
beztlenowe.Moja polska dentystka zasugerowala mi to po obejrzeniu
zdjecia.Holenderski dentysta ocenil wypelnienie jako,,perfect treatment" i byl
przekonany ,ze trzeba usunac zab madrosci.
Ja nie podstaw pytac go o kompetencje chirurgiczne.Zasugerowalam problem z
korzeniami,mial zdjecie ,pytalam go 2 razy czy da sobie rade,a on powiedzial,ze
to nie problem.Wtedy z bolem nie bardzo wiem jak moglam przewidziec,ze jednak
bedzie mu tak trudno.Znieczulenie dal mi dobre,wiec bolu nie czulam,tylko ta
opuchlizna...
W Polsce taz raz rwal mi zab dentysta a nie chirurg i tez sie meczyl okolo
godziny,ale juz po zabiegu uczulil mnie,by w przyszlosci z takim problemem
zwracac sie do chirurga stomatologicznego.U nas wielu dentystow ma ta
specjalizacje,wiec tutaj nie prosilam go o pokazanie dyplomu tylko
zasugerowalam problem.Chyba czlowiek wyksztalcony potrafi ocenic swoje
mozliwosci.
A z tym znieczuleniem,to mysle,ze nie jest dokladnie tak jak piszesz.Wczoraj
rozmawialam ze znajoma i ona powiedziala,ze nigdy nie dano jej znieczulenia
podczas rwania zeba.Raz dentysta posmarowal jej dziasla zelem ,ale byla nawet
zdziwiona,ze do takiego zabiegu potrzebne jest znieczulenie.
Jesli zas chodzi o etyke lekarska i prawo BIG,to wszyscy wiemy,ze w wiekszosci
przypadkow to utopia.Czy sadzisz,ze lekarz obawia sie ,iz pacjent go
zaskarzy,zarzuci brak etyki itp.Byloby cudownie gdyby lekarze przestrzegali
prawa BIG i jeszcze kierowali sie etyka,ale tak nie jest i dotyczy to nie tylko
lekarzy holenderskich.Tylko jakos wydaje mi sie,ze Holandia pod wzgledem opieki
medycznej odstaje od reszty Europy,a przeciez jest krajem bogatym.Karolina



Temat: spuchniete, czerwone stopki i lydki u trzymiesiecz
Spokojnie z tym nefrologiem. Z opuchlizną jest tak:- obrzęki nerkowe pojawiaja
sie w górnej partii człowieka np. opuchniete oczy , twarz - pierwszy objaw, że
może być coś nie tak z nerkami. Opuchlizna stóp ( ogólnie dystalnych częsci
ciała) i konczyn - wystepuje w chorobach ukł. krążenia - jest zaleganie krwii
na obwodzie i płyn z naczn krwionośnych przesiaka do tkanki podskórnej. W
krańcowo ciężkich przypadkach w chorobach nerek obrzeki sa uogólnione -
nerczyca- w moczu charakterystyczny jest masywny białkomocz.
Takie "dziwne" objawy mogą byc nie tylko reakcją alergiczną, ale często tez
reakcja ukł. nerwowego , więc wypadałoby odwiedzic neurologa , szczególnie
jesli wyniki będa ok. Mam nadzieje, że jak kuto już malucha to lekarz zlecił
badania w róznych kierunkach łącznie z hormonami kory nadnerczy -
odpowiedzialne sa za gospodarke wodno-mineralna organizmu.
Rzeczywiście niespotykany przypadek Czy twój pediatra jest klinicysta tzn.
pracuje równiez na oddziale szpitalnym czy tylko za biurkiem w przychodni. Nie
chce podważać niczyjego autorytetu, ale ważne jest aby lekarz miał praktyke w
szpitalu w oddziale, gdzie ma do czynienia z wieloma przypadkami i łatwiej mu
prowadzic poszukiwania - ma wieksza wiedze oparta o praktyke. Do takiego
lekarza udałabym sie z dzieckiem, żeby nie błądzić po specjalistach i chodzić
od Annasza do Kajfasza. Albo do jakiegoś wiekszego centrum dla dzieci. radze to
z własnego doswiadczenia, bo jeżdziłam z synem tez po róznych "specjalisach"
męczono dzieciaka, a trzeba było jechac od razu do dużego ośrodka, tam bez
badania powiedziano mi co dziecku jest na podst. objawów i zdjęcia RTg, które
wcześniej wszyscy oglądali Przemysl to. Zycze powodzenia, pozdr., Beata



Temat: Pokąsanie przez muchę lub komara
"Rumień wędrujący EM jest zmianą skórną powstającą w miejscu lub pobliżu punktu
ukłucia przez kleszcza. U dorosłych najczęściej lokalizuje się na kończynach i
tułowiu, u dzieci - na głowie i szyi. Początkowo jest to czerwona grudka lub
plamka, która powiększa się obwodowo. Towarzyszy temu centralne przejaśnianie
się zmiany i tworzenie się 1-2 cm obrączki rumieniowatej, odgraniczonej od
zdrowej skóry. Nietypowe postacie mają nieregularny kształt, czasem z
obecnością wybroczyn lub pęcherzyków. Według zaleceń CDC średnica zmiany ponad
5 cm jest cechą charakterystyczną, odróżniającą EM od skórnego odczynu
hyperergicznego, występującego bezpośrednio po ukłuciu przez kleszcza lub
owada. Początek rumienia może pozostać bezobjawowy, może towarzyszyć mu
miejscowo świąd i pieczenie skóry lub objawy ogólne: męczliwość, gorączka, bóle
głowy, mięśni i stawów, miejscowa limfadenopatia, zaburzenia czucia i kołatanie
serca. Leczony czy nie, rumień ustępuje bez śladu, rzadko przed upływem 4
tygodni".

chemeng.p.lodz.pl/zylla/borelioza.html
Sama siebie próbuję pocieszać, ale może komuś to też pomoże. No więc u mojej
Małej wiele nie pasuje do tego opisu.
- odczyn pojawił się natychmiast po ugryzieniu. Następnego ranka noga była już
czerwona i obrzęknięta.
- odczyn się nie powiększa, lecz wręcz przeciwnie - zmniejsza się opuchlizna i
natężenie koloru
- nie ma przejaśnienia w środku ani obrączki
- odczyn jest mały (na zdjęciu wygląda to fatalnie, ale to nóżka jest mała a
nie odczyn ogromny. Srednica ma co najwyżej 2 cm, a podłużny kształt jest
wynikiem połączenia ze sobą kilku ukłuć).
Mam nadzieję że cholerstwo szybko zniknie. Jednak jeżeli zajdzie taka potrzeba
nie zawacham się ani chwili i podam Małej antybiotyk. W tej chwili już bierze
Rulid. Mam nadzieję, że to też jest jakaś ochrona. A przynajmniej daje mi
chwilę czasu na podjęcie odpowiednich działań.
A swoją drogą ...
Naprawdę, nie mam już siły...



Temat: Pokąsanie przez muchę lub komara
Pokąsanie przez muchę lub komara
Jak pech to pech. Nie dość, że boję się czy nie zaraziłam Malucha karmiąc
piersią, to jeszcze to...
W sobotę byliśmy na plaży. W nadmorskim lasku Maję (14 mieś.) pokąsał w
nóżkę jakiś owad (nie kleszcz)- komar lub mucha. Słonko przygrzało, Mała
zrobiła się różowa. W pierwszej chwili nic nie było widać. W nocy dostała b.
wysokiej gorączki. Myśleliśmy, że to może od przegrzania. Dopiero rano
zauważyłam na nóżce ugryzienia. Łydka bardzo spuchła, była czerwona. Typowa
reakcja alergiczna. Dałam dziecku leki przeciwhistaminowe (Zyrtek). Niestety
wieczorem gorączka znów bardzo wzrosła. Pojechaliśmy do lekarza. Zbadał
bardzo dokładnie i ocenił, że to angina. Dostaliśmy antybiotyk - Rulid 50mg w
2 dawkach na dobę przez 10 dni. Następnej nocy gorączka już nie wzrosła.
Opuchlizna z nóżki zeszła jednak pozostał czerwony placek (stale maleje).
Bardzo się boję, czy w ten sposób dziecko mogło zarazić się boreliozą.
Robienie testów po każdym komarze to chyba przesada, zresztą wszyscy wiemy
jak jest z testami. Zrobiłam zdjęcie tego odczynu (stan na 3 dobę). Oceńcie,
czy wygląda to grożnie, czy nie. Jak u was wygląda odczyn po ugryzieniu
komara lub muchy?
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/81ad5add606aeef9.html
I przy okazji jeszcze jedna, stara sprawa. Byłam z Małą u p.doktor zakażnik.
Chciałam zronić WB. Ściemniała niesamowicie (opiszę to w wątku o najgłupszych
tekstach) Ostatecznie dostałam Elisa. Oto wyniki:
- IgM - 6,7 RU/ml
- IgG - 13,4 RU/ml
Małej nie ugryzł kleszcz, karmiłam ją piersią będąc już chora, jednak
odstawiła 8mies. temu, kiedy tylko dowiedziałam się o swojej chorobie. Co o
tym sądzicie?



Temat: konserwacja nart
Witaj Ortodoxiu,
Widac cos w tym jest,tak naprawde to w wiekszosci przypadkow zakwasow powodem
jest strach i niewlasciwa technika jazdy.Z strony mechanicznej niedoppasowane
buty uszczelnione na sile skarpetami i sciagniete na maxa aby dobrze stopa i
lydka dolegala do buta.Od kiedy zmienilem buty na wkladki piankowe oddychajace
formowane termicznie skonczyl sie calkowicie problem z zakwasami.But posiadajacy
te wkladke i noga dopasowana do niego na milimetry powoduje ze nie musisz sie
sciskac krew plynie i sie zakwasy skonczyly.
Dobrze nasmarowane narty i wyostrzone daja tez o iles procent latwiejsza
kontrole i wieksze zaufanie dla osoby jadacej.
Wiesz tak napisalem o tym smarowaniu to tak samo jak z ta sprezyna poluzowana od
bezpiecznikow.Wszyscy lubia grzebac przy nartach to dlaczego niema zrobic jednej
operacji wiecej" proponuje poluzowanie a nawet wyciagniecie jej i powieszenia w
klimatyzowanym pomieszczeniu na haku."A niech sie rozprezy.
Wracajac do dzisiejszej jazdy na mojej gorce. Rano zaskoczenie caly osrodek
przebudowany nowe kasy do wynajmu sprzetu i kupna skipasu.Wprowadzono system
amerykanski, tanszy chyba niz elektroniczny europejski. Jak ktos byl w Canadzie
lub w USA to pamieta ze dawniej na druciku galwanizowanym zaczepionym za ucho do
ktorego sie mocuje skipas jest naklejany bilet, niema mozliwosci jego
zdjecia,jest tylko dla tej osoby co ma te kurtke. Nie sadze ze ten system
jeszcze jest w USA lub Canadzie.
Druga sprawa malo bylo sniegu i duzo nierownosci, w poludnie zrobilo sie cieplo
lampa niesamowita,snieg zaczal byc nizej ciezki.Mnie zachcialo sie potrenowac
carving biodrowy ale na pelen gaz,pierwsze cztery zwroty poszly pieknie na
kantach na predkosci znacznej i bedac nizej narta zahaczyla o jakas dziure i
mokry snieg,rabnolem bez kontroli na snieg . Przy jezdzie normalmnej carvingowej
wiekszymi zakosami na kantach te zjawisko nie wystepowalo.Wyrznolem ostro
polecialem w dol no i na szczescie pierwszy raz w zyciu zadzialal bezpiecznik
jednej narty,noga sie jakos podwinela niewiem bol w lydce z przodu, ale cala,
bol musial byc bezpieczniki sa ustawione na bardzo ostra jazde.Podreptalem i
mysle trzeba to rozjezdzic i jeszcze raz pojechalem zjechalem lepiej ale
ostroznie.No i kolo 14 powrot do domu.Po powrocie cholera dziadkowi sie
zachcialo spac.Po godzinie juz lepiej bol zaczal znikac opuchlizny niema jest
tylko siniak od cholewy buta przdniej czesci.Musial byc dobry docisk.Jednak
niema to jak przerobione dobre wloskie pisty.Tam niema zadnego problemu dla nart
krotkich slalomowych.
Ot i cala historia.
Pzdr.Sky.




Temat: gruba baba
zakiet tez mi sie podoba, ale w kwestii tunik, to osobiscie mam co
do nich obiekcje. Sama mam moze ze 2-3 bluzki tuniko-podobne, tak
samo jak 1 sukienke odcinana pod biustem (zreszta z wallis).
Nie wiem jak u Ciebie, ale moim glownym problemem jest, ze tak
powiem opuchlizna brzuszna i mam wrazenie, ze w tunikach ten
problem jest jeszcze bardziej eksponowany i w ogole wygladam na
wieksza niz w rzeczywistosci. Problemu z rozmiarem 44 az tak
wielkiego nie mam, jednakowoz nie pragne sobie dokladac chocby
optycznie kilogramow. Tyle, ze ja mam przyzwoity biust, ale nie
jakis bardzo obfity. Wiec moze przy Twoim sporym biuscie takie
tuniki beda sie ladniej ukladac i odcinac.

Co do innych fasonow - to wlasnie powinnas podkreslac talie (w
naszym przypadku talia to byc moze eufemizm, ale co tam - stylisci
tak mowia). I nosic ubrania w odpowiednim rozmiarze, ale wlasnie
dopasowane, niezbyt luzne. Ogladasz Trinny&Susanah albo Goka? oni
wlasnie kaza sie spinac paskami, zeby wyrobic to zludzenie optyczne
talii i wymodelowac ladnie sylwetke. Bluzki, koszule, zakiety
powinny byc wciete w talii, dopasowane w biuscie. Zakiety (czy
swetry, kardigany) lepiej nosic rozpiete niz opinac na brzuchu.

nie mam zdjec, ale ja najczesciej teraz wybieram spodnice olowkowe
(dlugosc tuz za kolano), albo takie dopasowane w biodrach i lekko
poszerzone dolem (dl jak wczesniej), spodnie koniecznie z wysokim
stanem, dopasowane w biodrach, proste nogawki niezbyt szerokie lub
tez lekko zwezajace sie (nie osmiele sie nazwac tego rurkami, ale
cos w tym stylu). Jesli chodzi o gore, to bluzki koszulowe,
elegantsze wersje T-shirt'ow (dopasowane, elastyczna bawelna, raczej
gladkie, 1-kolorowe), polgolfy z krotkim rekawem



Temat: co się mogło stać i co będzie dalej
Jeszcze jeden potrącony kot prosi o wsparcie
Witam i pozdrawiam wszystkich.
Na początku głęboki szacunek za zachowanie i pomoc zwierzakowi dla
autorki wątku.Korzystajac z tego chciałbym i ja poprosić o wsparcie
w sprawie potrąconej kotki mojej sąsiadki.Mija już tydzień od
feralnego zdarzenia - potrącona przez samochód,uderzona w głowę też
na początku w szoku z objawami wstrząśnienia mózgu i uszkodzenia
szczęki została przez następne 4 dni pod opieką wet.: kroplówka
żywieniowa i w końcu prześwietlenie które nie wykazało złamania
ale ... ale coś jest ze szczęką nie tak.
Lekarz wet. stwierdził że zrobił wszystko co się dało teraz trzeba
czekać.Nie kwestionuję wiedzy lekarza ale być może jest jeszcze coś
co można by zrobić aby uratować kotkę a problem jak widzę niestety
jeszcze jakiś jest :
- nie przyjmuje pokarmu i co gorsza nie pije wody (staram się jej
podawać ale się broni )
-wydzielina śliny z cuchnącą ropą z pyszczka i niewielkie wybroczyny
krwawe z nosa
-po upływie 6 dni od zdarzenia widać że dolna szczęka przesunięta
jest do tyłu tak że nie da się zamknąć pyszczka bo zęby nachodzą
(kły) na siebie

Jak wspominałem zdjęcie RTG nie wykazało złamania a lekarz po
oględzinach nic na temat niepasowania szczęk nie mówił.Pomimo że
wybieram się jeszcze raz do lecznicy może ktoś ma już podobne
doświadczenia i może coś doradzi?Czy stan niepasowania szczęk może
być przejściowy na skutek np:opuchlizny tak jak przy zwykłym
zwichnięciu ?Czy jednak trzeba tu jakiejś zewnętrznej interwencji ?
Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za wsparcie :)



Temat: Szanuj lekarza swego
A prawda jak zwykle po środku
Tu chyba winna jest ta "barykada". A prawda przecież leży po środku. Sam artykuł wydaje mi się stronniczy - sympatia autora leży po stronie szpitala i lekarzy i próbuje czytelnika też do tego nakłonić. Nie zgadzam się na zachowanie tej pani, ale jak wspomniał pani psycholożka pozwana była w skrajnym stanie (a kto by nie był w końcu zmarł ktoś bliski i trzeba naprawdę mieć wszystko w d... żeby nie pojawiły się emocje), mam wrażenie że celowo została ona wybrana - każdy lekarz ma pewną wiedzę psychologiczną o ludziach nabyta latami praktyki (dyrektor mówi o jeżdżeniu karetką - wiem coś o tym co może napotkać, wiec miał on pewnie trudniejsze przypadki) i ta pani to ideał do pokazania chamstwa polskiego pacjenta. Raczej ofiara (w tym własnego braku kontroli). Ktoś kto na jej miejscu naprawdę by chciał wziąć się za to zażądał by właśnie sekcji zwłok poszedł drogą sądową. Tej pani puściły nerwy poszczuła i za to zapłaci, słusznie. Tylko co maja zrobić pacjenci którzy chorzy przychodzą do lekarza i trafiają na buraka chama niedouczonego? I takich spotykałem - wszedłem ze złamaną ręka odmówiono obejrzenia zdjęć rtg argumentując na pogotowiu ze z nudów przyszedłem. Po czym na siłę by udowodnić mi przewrażliwienie i zawracanie mu głowy (ta z nudów w kolejce stałem kilka godzin) wykręcono ją z bólu mocno odepchnąłem lekarza jego szczęście ze się kontrolowałem bo nawet jedna ręka byłbym w stanie mu gębę obić. (i pewnie tez by mnie niewinny lekarz pozwał) dopiero wtedy ta parodia lekarska dała się przekonać na spojrzenie na rtg i co? Olśnienie - ręka faktycznie jest złamana. Spotykałem też oczywiście lekarzy profesjonalistów. mnie boli opuchlizna z "ropą" lekarz się przyjrzał i mówi uczciwie - ślady szwów nie wiem co tam robiono przyjdź pan z takim badanie takim zdjęciem przypomnij sobie chociaż po co to było cięte i szyte A na razie proszę robić to i to tych paraleków nie brać, te brać i zgłosić się jak najszybciej. Można profesjonalnie? Lekarze oburzeni są na pacjentów za niewdzięczność i niskie płace pacjenci na lekarzy za łapówki, drogie leczenie i obojętność. Medycy mają powiedzenie (piszę z pamięci) "Leczymy choroby gdyby się dało jeszcze pozbyć pacjentów" pacjenci "ze szpitala to się nogami do przodu wychodzi; trzeba mieć zdrowie żeby chorować w polskim szpitalu". Wzajemna nienawiść i głupota.



Temat: moja historia
Serdecznie dziękuję za odpowiedż!!Ale..samo to nie minęło!!Dojechałam
na pogotowie,to nikt mnie o nic nie pytał,tylko zaraz zostałam
zabrana do gabinetu i dostałam zastrzyk;nie zadziałał-wyglądałam
strasznie..Mam zdjęcia;jeśli się uda-pokażę..Usta Murzyna po ciężkim
obiciu..Język zaczął puchnąć;stąd podchodzenie do tracheotomii..Póżne
zadziałanie zastrzyku-drugiego;opuchlizna utrzymywała się jeszcze 2-3
dni..Piszesz,że to mogło być z borelii??Zakamuflowanej??Bo całe życie
cierpiałam na migreny;a jako dziecko miałam tzw."gościec
odogniskowy"-zapalenia stawów z powikłaniami-zapaleniem mięśnia
sercowego..Pod migdałkami,malutkimi i schowanymi-po 2-3
ropnie!Usunięte migdałki w ostatniej chwili-nie mogłam wejść na
piętro!!Potem..wiele lat cisza;tylko te migreny i męczliwość..Stawy
pobolewały;ale..przypisywałam to dawnemu schorzeniu..Czy to już mogła
być borelia??Dostawałam całe lata ogromną osłonę antybiotykową-co
miesiąć 3 rodzaje penicylin-debe;prokainowa i krystaliczna..W
migdałkach 3 bakterie:gronkowiec złocisty;paciorkowiec hemolizujący i
gronkowiec biały..Gdy się przeziębiłam anginowo i one wydzielały
toksyny-dostawałam ataków alergii-pokrywałam się pęcherzami-w 2-3
minuty..Wapno dożylnie z hydrocortisonem na pogotowiu..Teraz w gardle
nie ma już tych bakterii..Nigdy nie ukąsił mnie kleszcz.Chyba,że to
przeoczyłam..Z 15 lat temu,po powrocie z lasu wyjęłam swojej suni 8
kleszczy z oklic pyszczka..Ten obrzęk Quinkiego..to bardzo
zastanawiająca i..grożna sprawa..Początkowo myślałam,że robi mi się
febra..Potem wypadłąm z domu i na pogotowie,bo bym się udusiła..A tak
w ogóle-jestem po gigantycznym herxie-trzymał 9 dni..Myślałam,że to
mój koniec..O grobach nie było mowy,żeby się zwlec..Skończyłam Zinnat
i..dawno się tak dobrze nie czułam!!Nic nie boli;i z głowy zniknął
ten potworny ucisk;myślałam,że mi rozwali czaszkę-tak już było z pół
roku;zanim test wykazał bb;czułam się coraz gorzej,a
lekarze..patrzyli,jak na świra.. Nie byłam zdolna racjonalnie
myśleć..Nie łudzę się pewnością,że..mi się udało..Boję się
nawrotu;ale..cieszę się tą chwilą i teraz..Dawno nie przeżytą w
takim..komforcie samoświadomości i braku bólu i innego
cierpienia..Wszystkim Wam tego życzę i pozdrawiam!!




Temat: Potrzebna pomoc-kotki z Wrocławia!!!!
Potrzebna pomoc-kotki z Wrocławia!!!!
Potrzebna jest bardzo pilna pomoc dla 4-tygodniowych maluszków, które mają
poważne kłopoty z oczkami. Maluszki dziś zabrałam ze znajomą do weterynarza,
jak widać na zdjęciach z mojej strony – prawie wszystkie miały pozaklejane
ropą oczy i to tak mocno, że sprawiało to wrażenie jakby dosłownie ktoś
zacementował oczy. Weterynarz przemył zasklepioną ropę, kociaki mają bardzo
napuchnięte spojówki, tak, że u niektórych nie widać rogówki. Jeden ma wrzód
na oku. Generalnie z pięciu kotów dwa są zagrożone ślepotą.
Znajoma zabrała kociaki chwilowo do siebie ale ma już 6 kotów w tym trzy
malutkie i nie ma możliwości przechować ich dłużej niż kilka dni. Idealnie by
było gdyby znalazł się ktoś, kto zechciałby pomóc kociej rodzince dając
schronienie mamie i piątce rodzeństwa na tydzień, dwa. Te kociaki nie są
kłopotliwe, one naprawdę są jeszcze malutkie. Ja ich zabrać nie mogę
(kawalerka, 3 koty w tym jeden agresywny), kociakom trzeba będzie dawać maść
na oczy ale to też nie problem. Do piwnicy wrócić nie mogą bo tam są bardzo
złe warunki. Jeśli nie da rady zabrać kociaków z mamą to w ostateczności
trzeba będzie znaleźć domy dla samych maluchów bo one powoli mogą już
przechodzić na inne jedzenie tyle, że dla nich byłoby dobrze, by mogły
jeszcze być przy matce. Nie licząc oczu kotki są w bardzo dobrym stanie, ich
mama jest dokarmiana dobrym jedzeniem. Najważniejsze to teraz szybko znaleźć
tymczasowy dom i kogoś kto zechce zawalczyć o oczka maluchów bo wciąż jest
nadzieja, że wszystkie będą widziały. Weterynarz powiedział, że dopiero jak
opuchlizna zejdzie będzie można stwierdzić w jakim stanie są oczy. Proszę
jeśli ktoś z was ma jakiś kąt, gdzie maluchy wraz z mamą mogłyby przeczekać
najgorsze i mielibyście możliwość przemywać im oczka i dawać maść
(przypuszczalnie raz dziennie) to bardzo proszę o maila na gatito@pf.pl
Niestety nie mam w pracy dostępu na forum a liczy się naprawdę każdy dzień bo
znajoma nie może przetrzymać u siebie kociaków zbyt długo a do piwnicy ich
nie można zanieść przynajmniej tam nie ma światła i jest syf, szkło, gwoździe
a w całkowitych ciemnościach oczek się nie uratuje (koty powinny przebywać na
razie w pomieszczeniu lekko przyciemnionym ale nie ciemnym).

No tak i najważniejsze – zdjęcia kociaków znajdują się stronie
www.kocie-zycie.prv.pl na samej górze w galerii jest link

W pracy nie mam dostępu do forum więc proszę podbijcie czasem wątek to może
znajdzie się ktoś, kto pomoże...




Temat: korekta nosa
Witaj Josefino!

1 sierpnia mialem przeprowadzona operacje plastyczna nosa we wroclawiu w
klinice dr n. med. Katarzyny Stelczyk - jest ona jedna z najlepszych
specjalistek w dziedzinie chirurgii plastycznej - praktyki zdobywala w
najlepszych klinikach Ameryki Poludniowej m. in. w Rio de Janeiro, ktory
uchodzi za mekke chirurgow plastycznych i gdzie wykonuje sie najwiecej operacji
plastycznych. Naprawde dobrego lekarza szukalem bardzo dlugo i po calej polsce -
a Dr Stelczyk napewno jest tym czego oczekiwalem, jest doskonala specjalistka,
wspolnie przeprowadzala operacje z zakresu chirugii plastycznej z brazylijskim
lekarzem Ivo Pitanguy, ktory jest NR 1 wsrod chirurgow plastycznych na swiecie.
Moja wiedza z zakresu medycyny estetyznej jest spora wiec moge zapewnic, ze
zabieg, leczenie pooperacyjne i efekt zasluguje na 6 z plusem. Mialem
przeprowadzana calkowita korekcje ksztaltu nosa, gips na nosie 2 tyg, co 2-3
dni zmieniane opatrunki a efekt - niesamowity! Jest jeszcze mala opuchlizna ale
nos z dnia na dzien wyglada wspaniale, ze zdjec bylych pacjetow znam rowniez
pieknie i perfekcjonalnie wykonane damskie nosy. Jesli chcesz sie kierowac
lekarzem i naprawde dobrym efektm estetycznym operacji polecam wlasnie dr
Stelczyk. Jesli chodzi o dr Sankowskiego na forum poswieconym chirurgii
plastycznej gdzie jestem jednym ze starszych i czestych uczestnikow ten lekrz
nie ma najlepszej opinii. W celu uzyskania dodatkowych informacji o zabiegu jak
i innych zapraszam na moj adres e-mail: ginos.amrs@wp.pl badz na FORUM
CHIRURGII PLASTYCZNEJ pod adresem:

users.nethit.pl/forum/forum/cialo/
Serdecznie pozdrawiam wszystkie uczestniczki forum URODA, z ktorego rowniez
korzysta moja siostra jak i ja sam.

GREGORY




Temat: Operacja plastyczna nosa - miał ktoś?
Witaj Niepewna :)

Od razu Ci powiem, ze operacje nosa miałam nie ja , a moja przyjaciółka :)
Marzyła o tym przez całe życie :) Nos miała faktycznie fatalny garbaty krzywy i
haczykowaty ...Nosiła okulary i trochę go zastawiała, aale i tak była skrajnie
zakompleksiona i uważała, ze wszelkie Jej niepowodzenia związane są z
posiadaniem tego cholernego nosa ....
Zrobiła operację jakieś 7 czy 8 lat temu ..nie pamietaam niestety kosztów, ale
nawet jakbym pamiętała to nic z tego, bo teraz zapewne sa inne ...

Co do samej operacji:
odywa sie w caałkowitym znieczuleniu, nie ma po niej żadnych swów zewnętrznych
ani blizn, moja Qmpelka po operacji przez kilka dni miała okropnie zapuchnięte
i filetowe oczy, po ok 2 tyg, opuchlizna znikła:)
Nos lepiej jk dobiorą lekarze przy Twoich silnych sugestiach ..upieranie się
przy jakimś kształcie może nie wyjśc n zdrowie, a raczej na urodę, bo kształt
nosa wpływa na wygląd całej twarzy ....
Powikłania mogą być takie same, jak przy każdej innej operacji przy pełnym
znieczuleniu - konieczna zatem jest konsultcjaa kardiologa, rozmowa z
anestezjologiem przed sam operaacją no i sczepienie przeciw żółtaczce ...
Przed operacją z reguły wykonują zdjęcia twarzy dla porównania z efektem po
zabiegu.
U mojej koleżanki wszystko było OK ...jest zadowolona z nowego noska, naabrałą
pewności siebie ..i jaakos rzezcywiście lepiej się Jej układa ;)
Czasem zauważa, ze nos sinieje na silnym mrozie , ale po ogrzaniu "wraca" do
porawidłowego koloru ...
Tyle wiem o tym ...radzę konsultację z lekarzem chirurgiem plastycznym , na
pewno dowiesz się więcej
Powodzenia
Korcia



Temat: Gips
No więc, mnie wczoraj spotkała taka sama przypadłość. Upadłam i bardzo spuchła
mi kostka, nie mówiąc o kolanach. Stopa się przekręciła, a ja padłam na kolana.
Kostka spuchła mi bardzo. Dokuczał również ból. Udałam się do ortopedy. Po
zrobieniu zdjęcia roentgenowskiego - na szczęście - okazalo się, że jest to
zwichnięcie z dużym stłuczeniem. Lekarz zapytał mnie się czy chcę, aby dać mi
gips. na to ja, że oczywiście, że nie. Zapytałam czy jet taka konieczność. To
przeicież on jest lekarzem i on decyduje. Powiedział, że konieczności nie ma, a
gips spowoduje tylko mniejszy ból. Zważywszy, na pogodę i na liczne
niedogodności z tym związane powiedziałam, że może lepiej będzie bez gipsu.
Podsunął mi do podpisu formułkę, że zostałam poinformowana o grożących
powikłaniach(?!) i nie wyrażam zgody na założenie gipsu. Podpisałam, ale bardzo
się tym zdziwiłam. Lekarz zalecił mi maść przeciwzapalną i przeciwbólowa oraz
owinięcie nogi elastycznym bandarzem. Zdziwiłam się znów, że daje mi gipsową
alternatywę, a nikomu nie zleca fachowego obandarzowania mi tej nogi. Śmieszne!
Na szczęście napisał mi na karteluszku nazwę maści. Poszłam więc do apteki i
kupiłam tę maść oraz - zamiast bandarza - polecono mi (w aptece) opaskę
elastyczną. Dziś jest już drugi dzień od mojego "wypadku". Opuchlizna jeszcze
nie schodzi, ale minął ból.
Czy uważacie, że opisane przeze mnie podejście lekarza (na pewno nie dotyczy to
tylko mojego przypadku) jest właściwe? W normalnych warunkach, to chyba powinno
wygladać trochę inaczej. Dorzucę jeszcze to, że z bolącą nogą byłam najpierw
skierowana do rejestracji, potem do gabinetu, potem na prześwietlenie,
następnie po odbiór prześwietlenia, potem znów do gabinetu. W końcu znów do
rejestracji, żeby zapisać sie za 10 dni na wizytę kontrolną. Dodam jeszcze, że
byłam w szpitalu na ostrym dyżurze, a nie w przychodni.
I co Wy na to?
Pozdrawiam
Syrena



Temat: niewyrżniete ósemki co robić ??
Czyli nie masz problemow z czuciem, bo to od razu jest zauwazalne, ze na danym kawalku skory nie czujesz dotyku, zimna ani ciepla... Czyli spoko .
Ja mam wyciagnietego zeba niemal w calosci - lezy tu kolo mnie na biurku . jest wyjatkowo duzy (1,5 cm dlugosci i 1cm srednicy) tak mi powiedziala chirurg.
Hehe, problemy z asystentka tez mialam przy poprzednich razach (igla w oko wtedy o malo nie dostalam ...), ale teraz o wszystkim powiedzialam co i jak maja robic, ze az byli zaskoczeni .
Na dole szwy bardziej przeszkadzaja niz na gorze. Moge nawet niezle otworzyc buzie, ale ale cala szczeka jest obolala . Tym razem sporo cwiczylam przed zabiegiem otwieranie buzi na maksa, zeby zapobiec szczekosciskowi a i tak lekki mam.
Ja jak wrocilam o 22.30 po zabiegu to trzymalam lod caly czas gdy nie moglam spac i teraz tez trzymam - przez caly dzien bede jescze trzymac, ale ostroznie zeby sie nie odmrozic. Opuchlizny nie ma az tak duzej jak przy dolnych no i jest na wysokosci ucha - caly policzek, ale na pewno duzo mniejsza niz przy dolnych 8kach.
Faktycznie ten efferalgal musial wpasc w interakcje z innymi lekami moze.
Ja poniewaz mialam scinanie troche kosci (podobno w bardzo niebezpiecznym miejscu - jakis tzw. guzek... czy cos takiego, nie pamietam nazwy) tez musze brac antybiotyk - Dalacin C 300mg przez 5 dni. Na razie przciwbolowych nie biore bo mam duza odpornosc na bol (ale jakby co to pyralgina). Oraz Trilac czyli bakterie .
No i Calcium C tabletki musujace. Tez mam plukac buzie szalwia. Troche szczypie ale nie tak mocno - moze mialas za swieza rane... Ja dopiero dzis bede plukac. A na Corsodyl uwazaj. To jest bardzo dobry antybakteryjny plyn do plukania ale mi po kilku razach zrobil sie bialozielony jezyk - czyli to co jest napisane na opakowaniu jako nieporzadane, dlategp teraz juz nie bede plukac, szalwia starczy no i ten antybiotyk.
Duzo dostalas tych znieczulen. Ja dostalam 3 w sumie.
Hmmm. ciekawe ile bedzie nam sie to goilo, ja szwy pewnie za tydzien bede miala do zdjecia jak zawsze. I potem zostaje mi juz tylko jedna nieszczesliwa 8ka i zakladam aparat. Ile trzeba sie nameczyc malo kto sobie zdaje z tego sprawe. Ale trzeba byc twardym!



Temat: naczyniaki u moich dzieci: na powiece i policzku
naczyniaki u moich dzieci: na powiece i policzku
Trzy lata temu urodziłam córeczkę.Miała na policzku i na pleckach niewielkie
przebarwienie, które praktycznie od razu zaczęło rosnąć.naczyniak na policzku
rósł do czwartego miesiąca życia, stał się brunatny, mocno wypukły, gorący i
raz zrobił się na nim strupek (być może córcia się podrapała, ale nie jestem
pewna, bo paznokcie miała króciutko obcinane).Po tym czasie ten naczyniak
przestał się powiększać, nawet teraz jest ciągle tej samej wielkości. Po
ostatnim USG okazało się, że na 90% jest w nim przetoka żylno-tętnicza. Nie
jest to pewne, ale czy to oznacza, że nie ma szans na wchłonięcie? Teraz
naczyniak ten wyraźnie się przebledza i robi się coraz bardziej płaski.
Drugiego naczyniaka córeczka ma na środku pleców.Tam rozrósł się trochę
bardziej, a i teraz jest czerwieńszy, ale za to bardziej płaski od tego na
policzku. Oprócz tego, na potylicy ma też dwie malformacje naczyniowe. Z tym
to rozumiem, że nie za bardzo coś się robi, ponadto w takim miejscu nie ma po
co. Niecałe trzy miesiące temu urodziłam synka. Urodził się duży (4140g) i do
tego z rączką przy główce. Ze zrozumiałych względów od razu oglądałam go pod
kątem naczyniaków. Miał jednego wielkiego - na ciemiączku, ale lekarze
twierdzili, że po kilku tygodniach się wchłonie, bo to od trudów porodu.
Rzeczywiście, naczyniak ten się wchłonął, na potylicy dwie malformacje
naczyniowe pozostały, ale za to na lewej powiece pojawiła się opuchlizna,
ktora zaczęła rosnąć! Upłynął miesiąc, byliśmy z oczkiem u okulisty i wynika,
że to naczyniak, ale jest on zupełnie inny niż u córeczki, kolor ma sinawo-
czerwony, a inne żyłki na powiece widać dużo wyraźniej, niż na drugiej.
Okulistka zaleciła czekanie. Z córeczką chodzimy do kriochirurga,
jednocześnie też do chirurga dziecięcego. Boję się o to oczko, póki co nie
przesłania to źrenicy. U córeczki też nie wiem, co robić dalej, jeżeli okaże
się, że w tym policzku jest ta przetoka. Nie wiem, czy kriochirurg to jest
odpowiedni specjalista, czy może wybrać się do kogoś innego? skąd się w ogóle
te naczyniaki biorą? Ponoć to nie jest dziedziczne, a przecież ja mam na
całej potylicy aż po kark malformację naczyniową (kolor różowy), o czym
dowiedziałam się ze strony naczyniaki.com, bo całe życie myślałam, że to od
porodu, tak przynajmniej powiedziano mojej mamie. proszę o jakieś wsparcie.
Anna
Ps. Zdjęć dzieci moich jeszcze nie ma w albumie.



Temat: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia
Hej mamusie!!!
Na początek moje wielkie gratulację dla Nowych Mamuś i życzenia zdrówka i samych
radosnych dni dla ich dzieciaczków . Powoli zaczynam tracić rachubę
U mnie dosyć nerwowy dzień. Rano zauważyłam krwawienie, więc jazda do szpitala.
Tam okazało się, że moje krwawienie to nic innego jak reszta czopu . Natomiast
szyjka już zgładzona i centymetrowe rozwarcie. Mimo wczorajszego ktg (które nic
nie wykazało) robili mi dziś jeszcze raz. I tak sobie leżałam i plecy mi
drętwiały i było mi niewygodnie i co się okazało? Że są SKURCZE )) Dosyć
regularne i fajne, ale mimo że chcięli mnie położyć na patologię pojechałam do
domku. Pamiętam jakbyło z Emilą, poza tym jestem ciągle pod opieką, wkońcu
teściówka położna mieszka w domu obok.
Tak więc sobie siedzę, coś mnie tam na dole ciągnie, ale bardzo nieregularnie,
mam nadzieję ,że to kwestia kilku dni. Porodu boję się jak cholera, ale jednak
silniejsza jest radość z faktu, że to już tuż-tuż.
Co do torby to moja jest ciężka jak cholera. Mąż mnie się pytał co ja tam na
pchałam, a nie należę do osób, które zabierają coś na wszelki wypadek. Ale o
ładowarce do komórki zapomniałam...
Dziewczyny, ja też jestem spuchnięta, moje kostki po zdjęciu skarpetek wyglądają
jak poduszki ściśnięte gumką. I ta opuchlizna wcale mi nie schodzi rano.
A gdzie Kama, co ma podobnego męża do mojego? jak rodzi, to mam nadzieję,że
wszystko jest ok.
Pisałam,że widziałam wczoraj Jędrusia od Aricy no i dziś śnił mi się mój
maluszek. Leżał sobie w tym szpitalnym korytku w... marchewkach Jak potrawa
jakaś . I poza tym był strasznie brzydki, wyglądał jak hobbit i tak go kocham.
Tobra idę trochę ten brzuszek rozchodzić, bo boli
Całuję
Iza i Bartuś-Ciągle-W-Brzuszku



Temat: jeszcze o kontuzjach
kubagr napisał:

> > jak chcesz to ci podam zestaw cwiczen : 30-45 min dzinnie bez zadnego
sprzetu do zrobienia w kazdym mieszkaniu

CHCCCĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ (i w przeciwieństwie do większosci obiecujących ja naprawdę
ćwiczę w domu.. choć zmobilizować się ciężko, ale patrzy na mnie moje 12-letnie
dziewczę bardzo zaskoczone, to plamy dać nie mogę :)

> Kask jest "cool" "hip" czyli modny

Mam nadzieję, że wiesz, że nie chodzi mi o to żeby być cool. Ja to śmigam czy
jestem cool czy nie. Nawet wolę być trochę "przedpotopowa" niż "en vogue". Ale
powoli ten i inne posty przekonują mnie do kasku. Córce kupię z pewnością. Inna
sprawa, że nie wiem - nie mam jeszcze rozeznania czy to co w sklepach zastanę
jest sensowne..

A teraz pomarudzę jeszcze o kostce u nogi, skoro możesz pomóc. Niestety
doświadczenie moje z ortopedami w Polsce jest takie: nie wiele widzą ze zdjęć
(na MRI czeka się miesiącami a prywatnie to często połowa pensji), najchętniej
używają słowa "reumatyzm" i słowa kluczowego "zobaczymy". Biodro po serii
diadynamików i soluxów wyleczyłam sobie właśnie sama ćwiczeniami i światłem
spolaryzowanym: a jak mówiłam poanu doktorowi że to chyba uraz (zafundowałam to
sobie na steperze) to patrzył na mnie z niedowierzaniem i mruczał "reumatyzm
chyba". Więc jak skręciłam w złych butach górskich nogę, to już do ortopedy nie
poszłam. I wprawdzie zaleczyłam zarazę, ale dużych ociążeń nie lubi. Teraz
właśnie po jeździe dosyć intensywnej też pojawiła się moja ulubiona opuchlizna
wokół kostki (od strony wewnętrznej stopy) a najbardziej pod kostką. Boli gdy
naciskam na stopę pochylona do przodu lub gdy skręcam ją do wewnątrz (stopa
lewa skręcam w prawo oczywiście nie odrywając stopy). Światło spolaryzowane
jest świetne. Stosuję też kąpiele stopy (woda ciepła + dużo soli). Ale obawiam
się że to nie wszystko. A jeszcze chciałabym w lecie po Tatrach Słowackich
pochodzić (chlip chlip). Więc jakbyś miał jakiś pomysł co z tym fantem zrobić
to byłoby fajnie. Czy ja już zawsze po nieznacznym nadwyrężeniu stopy będę
zdziadziała? Czy to możliwe że "kręgarz" miałby tu coś do roboty?

Za każdą uwagę będę wdzięczna - ja i "moja lewa stopa" :)

Epona



Temat: ponad 2 miesiące po urazie kolana
ponad 2 miesiące po urazie kolana
17 sierpnia uległem wypadkowi podczas treningu na szosie (pasjonuje się kolarstwem szosowym) auto wymusiło pierwszeństwo i uderzyło mnie w lewe kolano ( ja jechałem prosto).
Wypadek miał miejsce w Gdyni na ulicy Wiczlińskiej, lekarze wywnioskowali podejrzenie uszkodzenia więzadła przedniego krzyżowego i uszkodzenie więzadła bocznego przyśrodkowego, powiedzieli również że konieczna może być rekonstrukcja więzadeł.
Obecnie jestem dawno po zdjęciu szwów, gipsu i rehabilitacji co dziwne po 2 tygodniach rehahbilitacji lekarz nie skierował mnie na dalszą.
7 listopada ide na wizyte żeby dowiedzieć sie w końcu czy nareszcie mogę iść do pracy, ruszam się bez kul jeżdże na rowerze i nie odczuwam przy tym żadnych dolegliwości, chodzę ale utykam niestety, bóle (do zniesienia) odczuwam w nocy gdy leże i przewracam się z boku na bok.
Kolano nie jest jeszcze w pełni stabilne ale nie ma co prawda takich luzów jak krótko po wypadku.
Ortopeda stwierdził występowanie płynu w stawie kolanowym ale nie jest go na tyle żeby trzeba było "punktować", dotychczas miałem tylko robione badania: tomografia i rentgen (w dniu wypadku), 2 miesiące po wypadku kolejny rentgen, słyszałem coś o rezonansie magnetycznym ale nikt mnie na nic takiego jeszcze nie skierował, wiem że trudno się na to badanie dostać i czas oczekiwania jest niekrótki.
Stawu kolanowego nie można do pełna wyprostować ani maksymalnie zgiąć, ból opuchlizna jest co prawda mniejsza ale nie mogę tak zgiąć kolana żeby np. kucnąć, prace mam stojącą dużo chodzę.
Nie wiem od ortopedy jeszcze nic konkretnego np. czy operacja będzie czy obejdzie się bez niej, nie wiem czy dopuści mnie do pracy (zwolnienie mam do 16 listopada).
Może ktoś ma doświadczenia z urazami stawów wypowie się?



Temat: Moje dziecko utyka!!!!!!
dzięki dziewczyny troche mnie uspokoiłyście.....ale i tak mam
nerwy....dzięki mojejmu lekarzowi...ale od początku:

ja jak to ja-od razu chwyciłam za telefon i
chciałam lekarza zorganizować natychmiast....zadzwoniłam do naszego
ortopedy- bo był wlasnie w szpitalu na dyzurze-wytłumaczyłam o co
chodzi- a on na mnie z pyskiem: bo nie jest intytucją całodobową,
ktora działa ja pogotowie!!!!!wiec ja spokojnie-że zawsze chodze na
prywatne wizyty i zależy mi na wizycie w najbliższym możliwym
terminie-jesli nie da rady na oddziale od razu-bo sprawa wygląda
powaznie, a on zna historię choroby.....a on że najwczesniej może
mnie przyjąc za 3 tygodnie, bo w tym tygodniu już ma wszystkie
terminy zajęte a potem ma urlop....był strasznie niemiły, wrecz
chamski....kolejny raz przekonałam sie że "nasi"(tj. z mojej
okolicy) lekarze są lekarzami tylko z nazwy....gdy leczyłam jule w
lublinie przynajmniej zawsze miał dla nas czas i ludzkie
podejscie.....ale do lublina prezciez nie pojade.....mało tego-RTG
moge zrobic najwczesniej w poniedziałek bo pani jest na
urlopie....jedyne co mi zostaje to lekarz rodzinny!!!!czujecie???lub
kolejna wizyta prywatna w niewiadomojakiego specjalisty-bo niestety
dwaj inni ortopedzi którzy przyjmują w okolicy juz raz moje dziecko
skreślili i przyrzekłam sobie że wiecej do nich nie pójde....i co?
znowu mam jechac w polske szukac lekarza???Wyzalilam się....

Z mojej obserwacji wynika że ból jednak jest związany z kostką, nie
w
biodrze....stanęła na progu i od razu w płacz i pokazywała na
stópkę, że boli....n ale opuchlizny nie ma, zaczerwienienia tez
nie...wyraźnie ją boli przy stawianiu, nawet jakoś tak bokeim stopę
stawia...nie wiem? moze sobie skręciła? to z kolei na
zdjęciu nie bedzie widoczne....wymoczyłam ją w ciepłej wodzie i
połozylam spac-jutro usztywnię kostkę bandażem elastycznym i
zoaczymy....trzymajcie kciuki bo ja juz odchodze od zmysłów...




Temat: prosze pomózcie !!! czy ktoś wie jak wygląda ....
Moja Maja miała operowane oba bioderka. Ze względu na zwichnięcie i duże przesunięcie kości udowej na każde bioderko miała dwa zabiegi najpierw krwawe nastawienie, a później osteotomie derotacyjną i plastyke główki kości udowej. Po drugim zabiegu zostały blaszki, gdyż osteotomia polegała na przecięciu kości udowej - będzie miała je wyjęte w grudniu (ostatni zabieg miała w marcu br).
Kążdy zabieg trwał do 5h. Zanim pojechała na blok dostawała "głupiego jasia" w syropie (nie pamiętam jak nazywa się ten syrop. W zależności od personelu i anestezjologa - odprowadzałam małą do drzwi bloku operacyjnego, raz na samą sale operacyjną ( anestezjolog z pielegniarką śpiewali "Ach śpij kochanie" gdy podawali gaz, mi łzy leciały po policzkach nie mogłam wydobyć z siebie słowa poza "ciiiii...") Później już było tylko czekanie, z przygotowaną pieluchą dodatkowym kocykiem. Po operacji jechaliśmy na RTG - że też nie robią zdjęcia na oddziale operacyjnym !!!! Po zabiegu najgorsze są pierwsze godziny, dobrze jak dziecko śpi i odpoczywa - dobrze samemu też odpocząć. Moja mała po pierwszej operacji dostała 3x morfine była bardzo słaba - krzyczała gdy się budziła (miała 2 i pół roku), po następnych obyło się bez ale przy dwóch ostatnich miała toczoną krew, była wtedy marudna i było widać, że się męczy i źle czuje. Po każdym kolejnym zabiegu coraz szybciej dochodziła do siebie ostatnim razem po 7dniach od operacji wyszłyśmy do domu. Na początku bardzo uciążliwy jest gips - budziła się w nocy, musiałam ją drapać. Nie dała się też przekładać - dopóki była opuchlizna była bardzo wrażliwa, aż do zmiany opatrunku.
Prawe bioderko ma super, jest super sprawne - lekarz powiedział, że poprostu jest zdrowe. Niestety lewe trzeba poprawić... widać różnice na RTG, widać tęż ograniczony ruch do siebie - nie jest w stanie dociągnąć kolankiem do brzucha.
W grudniu czeka nas operacja - wyjęcie blaszki z prawego uda (mam nadzieje, że plasytka blizny) i ponowna operacja na lewym bioderku.
Też nie wiem jak będzie z załatwianiem się. W czasie tamtych operacji używaliśmy pampersów bo Maja jeszcze nie używała nocnika regularnie i było bardziej higienicznie.
Pozdrawiam i życie powodzenia,
kkosmi



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 190 wyników • 1, 2, 3