Patrzysz na posty znalezione dla frazy: opuchlizna nerki





Temat: Opuchnięte nogi

kazda opuchlizna pozostawia Dołek po ucisku

natomiast przy braniu amlozka mogą występowac opuchlizny które nie sa ze strony nerki a ze strony układu krwionośnego ( taki mały uboczny skutek leku) i jak wszystkie uboczne skutki wystepuje on ale nie u wszystkich biorących ten specyfik

Dzięki za wyjaśnienie,zastanawiało mnie dlaczego miałem przed dializami opuchlizny,choć diureza była w normie.Jednak należy zauważyć ,że opuchlizna opuchliźnie nierówna.U dializowanych może wystąpić w takim razie oprócz opuchlizn od zalegania wody również opuchlizna ze strony układu krwionośnego.

kazda opuchlizna pozostawia Dołek po ucisku Z tym sie nie mogę zgodzić jednak.Dołek po ucisku to charakterystyczna cecha opuchlizny od wody(tak przynajmniej mówił mi lekarz,gdy pokazywałem mu opuchlizny,jak sie później okazało,powstałe od strony układu krwionośnego.np przez długi ucisk przy siedzeniu przy komputerze.po takich np opuchliznach które są twardsze i bolesne nawet trochę,nie ma charakterystycznych dołków po uciśnięciu ich palcem.Nie wiem teraz jak to jest w końcu.Teraz po przeszczepie tez miałem 1 dzień opuchlizny,nawet transplantolog zwrócił na to uwagę,ale sprawdził,obejrzał,ucisnął palcem i powiedział ze mam więcej sie ruszać.
Trzecie sprawa: Bardzo wielu pacjentów nie moze brac amlozeku czy pohodnych bo na niego reaguje alergicznie.A jeszcze inni to nie mogą brac amlozeku tylko jego pochodną,a inni to tylko amlozek ,bo reagują na pochodne





Temat: Oblawy: ból nerki i opuchlizna !
Moi mili możecie mi napisać czy mam rację? Sytuacja wygląda tak:

Sekretarka z mojej byłej szkoły (cudowna kobieta) już od dawna mówi mi, że strasznie boli ją prawa nerka (gadała o tym ze mną, bo wie, że jestem nerkowcem). Mówiłam jej, że koniecznie do lekarza i na badanie moczu i krwi, ale jakoś ją ten lekarz zbywał i tak chodzi do niego (1 kontaktu lekarz) już 4 miesiące a on nic. Pani Jola powiedziała mi dzisiaj, że strasznie puchnie - twarz, ręce aż jest jej ciężko pisać, nogi... No i non stop rwie ją prawa nerka.

Powiedziałam, że jeśli ja miałabym stwierdzić co to to powiedziałabym, że niewydolne nerki.
Tylko dlaczego jedna boli a druga nie? Może być tak, że puchnie z powodu jednej niewydolnej nerki a druga jeszcze działa?

Lekarz 1 kontaktu dal jej skierowanie na oddz. wewnętrzny do szpitala, bo nie wiadomo co to.

Ok puchnięcie jest też przy sercu, ale ją boli strasznie nerka więc czego ten lekarz się spodziewa...?

Czy mam rację?





Temat: Chwile załamania

I nagle wczoraj pojawił się ból nerek i opuchlizna w kostkach,
Biała nie myśl że kazda twoja dolegliwość jest skutkiem powikłań Może są inne przyczyny,bardziej prozaiczne .Kostki puchną ludziom np z powodu upału,długiego stania czy chodzenia,złego obuwia.A "nera szarpie"-jak mówi moja córka-jak w ciągu dnia wypije tylko kawkę albo herbatkę(ogólnie moczopędne)i się odwodni.Jak ją zaczyna szarpać-wypija w krótkim czasie ze 2 litry wody i przestaje boleć.
Spróbuj przepłukać nerki,nawodnić organizm,może pomoże
I trzymaj się



Temat: Chwile załamania
Przez ostatnie dni było ze mną lepiej, ból polineuropatyczny powoli się zmniejsza, nie było co myśleć o psychologu, w końcu zaczęłam się czuć spokojna i zaczęłam myśleć, że w koncu zaczyna sie ukladac... i co? I nagle wczoraj pojawił się ból nerek i opuchlizna w kostkach, nie wiem w ogole co sie dzieje, byłam u lekarza, skierowanie an badania, juz mnie postraszono kolejnymi powiklaniami, boje sie, strasznie sie boje....
Dlaczego tak jest, że to wszystko, wszytskie nieszczescia 'zwalaja' sie na kupe?

Staram się być silna, ale to jest tak trudno...



Temat: MARVELON
Witam. Zaczelam stosowac antykoncepcje hormonalna i pierwsze moje tabletki to Marvelon. Wzielam dopiero dwie. W sobote udalam sie do lekarza, by sprawdzic czy wszytsko ok gdyz dwa tygodnie temu uzylam Escapelle- tabletki "po". Na usg stwierdzil, ze to poczatek okresu i ze wszystko gra. Mam wszystkie stale objawy towarzyszace miesiaczce- bol w podbrzuszu,w okolicach nerek, opuchlizne jednak krwawienie nie wystepuje. Poczatkowo sluz byl lekko brazowy teraz jest bialawy. Czy nie wystapienie krwawienia jest normalne przy rozpoczynaniu antykoncepcji hormonalnej? Czy kwalifikuje sie to jako "dzialanie niepozadane"?



Temat: Opuchnięte nogi

ja biore amlozek od wielu lat,ale opuchlizny dostałem w sierpniu,a we wrzesniu trafilem na dializy.nigdy nie miałem zalegania wody przed dializami.zawsze duzo piłem i wiele wydalałem.Czym są spowodowane opuchlizny po amlozeku?ja słyszałem ze w upały to wszyskim puchną nogi.ale opuchlizny od wody sprawdza sie tak ,ze jezeli pozostaje wglebienie po ucisku palcem w miejscu opuchlizny to to jest niewątpliwie opuchlizna od wody.Teraz nie mam wogole opuchlizn.wkocu nerka sie spisuje idealnie.:)

opuchlizna to zaleganie wody w komórkach

jest to bez znaczenia czy jest polekowa czy w wyniku niewydolności naczyniowej lub nerkowej także watrobowej

kazda opuchlizna pozostawia dołek po ucisku

natomiast przy braniu amlozka mogą występowac opuchlizny które nie sa ze strony nerki a ze strony układu krwionośnego ( taki mały uboczny skutek leku) i jak wszystkie uboczne skutki wystepuje on ale nie u wszystkich biorących ten specyfik :lol:



Temat: Opuchnięte nogi
ja biore amlozek od wielu lat,ale opuchlizny dostałem w sierpniu,a we wrzesniu trafilem na dializy.nigdy nie miałem zalegania wody przed dializami.zawsze duzo piłem i wiele wydalałem.Czym są spowodowane opuchlizny po amlozeku?ja słyszałem ze w upały to wszyskim puchną nogi.ale opuchlizny od wody sprawdza sie tak ,ze jezeli pozostaje wglebienie po ucisku palcem w miejscu opuchlizny to to jest niewątpliwie opuchlizna od wody.Teraz nie mam wogole opuchlizn.wkocu nerka sie spisuje idealnie.:)



Temat: PAŹDZIERNICZKI / LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWECZKI 2007
Elizas sliczna Majeczka
Alex sliczny masz brzuszek
Agusia no tak mi sie wlasnie wydaje,ze Kacper cos na wyjscie sie ma A i pozdrow Mone ode mnie i ucaluj ja za pamiec
tola dziekuje
Co do opuchlizny to ja obraczki nie moglam zalozyc nawet na najmniejsyz palec bo tak spuchlam. Nogi to mialam jak wielkie balerony i twarz tez mialam spuchnieta bardzo.I opuchlizna moze byc z cisnienia to sie nazywa gestoza(pod wplywem cisnienia nie pracuja nerki jak trzeba pojawia sie bialko w moczu co sprawia razem opuchlizne ale nie niewielkie obrzeki tylko naprawde opuchlizne).



Temat: Dbajmy o nasze nerki

Napisz jakie sa objawy?
Objawów choroby nerek jest dużo. Najczęstsze to - bóle w okolicach nerek, bóle brzucha, częste oddawanie moczu, także w nocy, zaburzenia łaknienia (wstręt do jedzenia albo nadmierny apetyt na zmianę ), zaburzenia smaku. Mogą pojawiać się bóle głowy, nadmierne pragnienie ( należy wówczas dużo pić ), wzrost ciśnienia tętniczego krwi, wysypki.
Opuchlizna na nogach też może wskazywać na zaburzenia w pracy nerek ( zatrzymanie płynów w organiżmie ).



Temat: MAJÓWKI / CZERWCÓWKI 2008

Anula jak tam zdrówko? jak nogi? a jak wyniki moczu- chodzi mi o to białko? bo mieli to dokładniej zbadac- z tego co pamietam.

Polla dzieki za pamiec i szkoda gadac.
Poszlam w piatek po poludniu i lekarka mnie totalnie olala.
Powiedziala, ze bialko w moczu sie zdarza, ze mam wysokie cisnienie, bo sie pewnie zdenerwowalam, ze bolace nerki to pewnie nie nerki tylko miesnie, a opuchnieta jestem dlatego, ze nosze za ciasne skarpetki
Totalnie zbagatelizowala wiec moje objawy.
Ja zanim tam poszlam poprosilam siostrzyczke, zeby do naszego gina zadzwonila i on jej powiedzial, ze to infekcja nerek lub poczatek zatrucia ciazowego i ze powinni mi dac antybiotyk.
Takze dostalam antybiotyk, ktory dzisiaj koncze brac i czuje sie o wiele lepiej.
Opuchlizna calkowicie zeszla, a i nerki juz tak nie ciagna.

Natsepne badania mam w przyszlym tygodniu.

Mowie Wam, o wszystko sie tu trzeba wyklucac.



Temat: Pogaduchy o ciąży, jej przebiegu itp. (part.2)
Sprezyna radze jak najszybciej isc do lekarza. Ja przez caly 8 miesiac mialam problemy z pecherzem ( problemy przy siusianiu,bole nerek), zrobili mi wyniki moczu. Mialam bardzo wysokie leukocyty. Bylo to spowodowane tym, ze mala strasznie uciskala mi jedna nerke i po prostu ta nerka przestala mi pracowac. Bylam strasznie opuchnieta. Moja pani ginekolog kazala mnie cewnikowac ( aby uzyskac najbardziej wiarygodne wyniki moczu), polozna tak pieknie wykonala polecenie, ze pol godziny pozniej bylam juz na porodowce. Przebila mi pecherz plodowy. Urodzilam pierwszego dnia 36 tygodnia, wiec ponad miesiac przed terminem. Mala urodzila sie zdrowa i silna (3 kg i 53 cm), opuchlizna zeszla w ciagu dwoch dni i nerka zaczela dobrze pracowac. Nie lekcewaz tego podraznionego pecherza. Lepiej dmuchac na zimne



Temat: Witam wszystkich bardzo serdecznie, jestem tu przypadkowo...
Dokładnie tak. Wszystko zaczęło się rok temu po sylwestrze kiedy zachorowałem na grypę. Przeziębienie przedłużało się i nasilało. Pewnego dnia jednak przeszło i wszystko było ok, poza kaszlem oraz czasami kaszlem krwią. W marcu zrobiłem sobie morfologię i wyszła mi ogromna anemia(hemoglobina 6,2). Trafiłem do szpitala, gdzie faszerowano mnie żelazem, przetoczono mi krew i wszystko było w normie. Zrobiono mi przy okazji badania na przeciwciała we krwi, i wykryto przeciwciała anty-GBM przeciwko błonie podstawnej kłębuszków nerkowych. Czyli mój organizm atakował moje nerki. Białko w moczy wynosiło około 6g/litr. Zdecydowano się zrobić mi biopsję nerki i faktycznie, coś tam mi wykryto(nie za bardzo potrafię to wyjaśnić, zbyt skomplikowane są dla mnie te medyczne słowa). W każdym razie zaczęto mnie leczyć sterydami, a wcześniej miałem jeszcze dwa pulsy Solumedrolu. Potem przeprowadzono u mnie zabiegi plazmoferezy, aby "wypłukać" moją krew z przeciwciał. Faktycznie, plazmoferezy pomogły, (z trzech plusów oznaczających natężenie przeciwciał został tylko jeden) no i żyję sobie tak do dzisiaj. 3 tygodnie temu odstawiłem sterydy i czekam, aż wszystko wróci do normy(szczególnie twarz). Bardzo mnie interesuje kiedy owa opuchlizna zejdzie, gdyż już mam dość chomika
Aha, leczę się w krakowskiej klinice nefrologii u docenta Stompóra.
pozdrawiam



Temat: ^^^ Kwietniowe pogaduchy^^^
Witam kochane koleżanki.
Już z domu piszę.Odespałam nockę spędzoną w autobusie i do baybusa
Ogólnie czuje się dobrze ale ciągle latam do łazienki bo biorę leki moczopędne na pozbycie sie opuchlizny oczu i nóg.
No i w głowie już mi tak nie pulsuje po lekach na nadcisnienie.

Na USG tarczycy wyszedł jeden płat powiekszony (guzki) ale przy wartościach TSH,ft2,ft3 w normie endokrynolog zarządził tylko badanie kontrolne za pół roku.

USG jamy brzusznej wyszło całkiem nieżle,nawet nerki wyglądają w normie (wymiary) ale niestety mam silny białkomocz (muszę poczytać w necie co to dokładnie oznacza).Na szczęście nerki są wydolne bo dializa by mnie czekała
Z tymi wszystkimi badaniami poszłam do pani profesor ze Spartańskiej (Instytut reumatologi).Ona odrazu chciała mi wypisac skierowanie do szpitala ale odmówiłam bo nie mam ubezpieczenia.
Zwiekszyła mi dawkę sterydów do najwiekszej jaką mogę przyjmować w domu - 20mg (wcześniej brałam 4mg).Powinnam brać około 60mg ale tylko dożylnie.
I muszę zrobić też biopsie nerki.
Na koniec uścisneła mi rękę,kazała obiecać,że się będę leczyć tu na miejscu.
Tak się wzruszyłam,że po wyjściu z gabinetu się rozpłakałam.Zupełnie obcy człowiek a do tego lekarz przejmuje się moim zdrowiem.

W środę idę do swojego lekarza po skierowanie do szpitala a jak nie to zgłoszę się na ostry dyżur.

Tak to u mnie wygląda.Nie ciekawie.
Oczywiście sprawa ciąży zeszła na bardzo daleki plan bo z taką morfologią to mogę wykończyć i siebie i dziecko.
Ale najważniejsze,że jestem juz w domu,przy moim kochanym mężu i wierzę,że wszystko skończy się dobrze.



Temat: Moze to nie bedzie toczen....
Witam wszytskich,
od ok tygodnia zagladam na Wasza strone, poniewaz moja kolezanka znalazla sie w szpitalu i podejrzewaja u Niej toczen ukladowy. Wszystkie objawy jakie miala ( ogolne oslabienie, sennosc, bóle miesni i stawow, goraczka przez 4 tyg., guzy na szyjnych wezlach chlonnych, inne wezly tez powiekszone, puchniecie dloni, stop i twarzy, silny bol w klatce piersiowej, niepokojace objawy ze strony nerek ) jak sami widzicie wskazuja na toczeń. Po zrobieniu badan okazalo sie ze, ma ostre zapalenie nerek (bialkomocz 720 ) anemia, OB 70, plyn w osierdziu, wysokie cisnienie. Na poczatku padla diagnoza-klebuszkowe zapalenie nerek, Kasia dostala silny antybiotyk ( cos z penicylin ) i wyobrazcie sobie, juz w poniedzialek poczula sie o niebo lepiej. Goraczka prawie spadla, opuchlizna z rak, twarzy i stop tez prawie zniknela. Do konca tygodnia zniknely wszystkie objawy, poza cisnieniem. Lekarze dosc wczesnie wpadli na toczen i lecza Ja w kierunku tej choroby nie majac 100% potwierdzenia, w czwartek podali Jej encorton, nie za bardzo sie po nim czuje. Jutro maja przyjsc wyniki na przeciwciala jadrowe. Tak jak pisalam wczesniej Kasia czuje sie, jak sama mowi- rewelacyjnie, poza typowymi objawami po sterydach jest naprawde super. Wczoraj robili jej badania, po dokladnie 7 dniach- anemia ponad 11, bylo niecale 9, bialkomocz 111, bylo 720.
Czy u kogos z Was tez tak bylo ? Ze objawy tak szybko ustapily i poprawily sie wyniki ? Wszystko ustapilo doslownie po paru dniach bez podawania strydow, w niedziele trafila do szpitala a w czwartek podali jej encorton.
Lekarze sa prawie pewni swojej diagnozy, a ja, czytajac Wasza strone, ludze sie, ze moze to nie bedzie toczen...

Pozdrawiam
Ania



Temat: Historia - Lidia49
Kochani!!!!Jednak wróciłam do domu, by najlepiej jak mo zna odpocząć, by jutro znów być cały czas z mamą od samego rana. Dziś byłam z nią cały czas bo obie tego potrzebowałyśmy,, a napewno ja. Mama ok. 12 miała zabieg zwany zdaje się nefrostomią, polegahjący na podłączeniu do obydwu nerek dwóch drenów. Zabieg był dla mamy bardzo bolesny i bardzo sie ocierpiała. Ból był przede wszystkim spowodowany trudnością w dotarciu do lewej nerki, Która dodatkowo została bardzo pokaleczona. W tej chwili dlatego do cewnika spływa tak wiele krwi. Mama jest niezwykle dzielna, ja nie mogę patrzec jak ona cierpi, ale caly dzień się trzymałam i nawet na wieczór sobie z nią zartowałam. Wzięła leki swoje i troszke ból przycmiło. Mama była bardzo opuchnięta, w tej chwili uszło bardzo duzo tego płynu i opuchlizna zelżała, co również spowodowało zapewne ogromny spadek masy ciała. I lżej jest jej chyba oddychać. Mam nadzieję, że to tylko tymczasowe rozwiązanie i że nerki zaczną znów pracować. Martwię się bardzo i w domu mogę już pozbyć się wszystkich łez, które cały dzień musiałam jakoś przełknąć. Ale wszystko zrobię, aby tylko pomóc mamie!!!!!dziękuję że jestescie. Iza



Temat: bole stawow /naczynia, sciegna...?/ po przeszczepie
nie chcialam panikowac ale jest nie najlepiej: od stycnia pobolewaja mnie stawy. symetrycznie. zaczelo sie od lewego kolana teraz bola bardzo srodrecze L i P kolana srodsopie L i P stawy skokowe... najuciazliwsze sa stawy skokowe poniewaz uniemozliwiaja normalne chodzenie! ide i zagryzam wargi z bolu... momentami zaczynam sie zastanawiac czy to stawy czy miesnie czy sciegna czy zyly... opuchlizny nie ma zmian w rtg dotychczas tez nie bylo. bole sa takie wedrujace (np raz boli przy paluchu za chwile przy VI idt.)
reumatolog po objawach podejrzewa tocznia pasuja tez inne rzeczy w wywiadzie (zrosty w oplucnej zmiany skorne zapalenie naczyn niewydolnosc nerek idt) ale przeciwciala ana anca sa ujemne...
fosfo ponizej normy ca troche ponad norme. kwas moczowy troche ponad norme - niewiele. to nie dna. paluch od dny mnie aktualnie nie boli (wiem jak boli bo ataki dny juz miewalam).

transplantolog zwiekszyl troche metypred. ale nie pomoga. paracetamol nie pomaga a innych p.bolowych nie moge (wg transpl)
znow mnie cos boli zalamka - a mialo byc tak pieknie... no i boje sie co to i czy nie zaszkodzi nerce.

czy ktos mial cos podobnego? z czym moga miec zwiazek takie bole?



Temat: LETNIO-WAKACYJNE POPOŁOWINKI
monia24 odnośnie opuchlizny nóg, mój ginek widział na USG,że mam zastoje w nerkach, wyniki były ok. A co do wyglądu nóg to mam spuchnięte stopy, najbardziej po obydwu stronach kostki ale palce i cała reszta stopy też. Jak dotykam tej opuchlizny to boli. A ostanio zauważyłam,że prawa dłoń też czasami zaczyna puchnąć.

Co do ubranek dla dzieciątka to fajnie,że w niektórych szpitalach dają od siebie. U mnie niestety trzeba wszystko mieć swoje. Jedyne co dają to jakieś kiepskie podkłady z ligniny,których i tak nikt nie chce za bardzo stosować bo przeciekają za szybko.



Temat: opuchlizny
no i sie dolacze bo...diagnostyka i diagnostyka!!
bo jesli tracisz duze ilosci albumin tp jestem ciekawa czy tylko przez jelito.byc moze problem lezy jeszcze poza czyli wątroba i nerki.
poza tym pisales kiedys ze dochodza u ciebie problemy hormonalne (przysadka) a to ma swoj niewątpliwy wpływ na twoje ze tak powiem opuchlizny czyli obrzeki.



Temat: Nietypowe sposoby zwalczania "podagry", może krio,
Mozę się narażę i wyjdę na bezmyślnego, ale muszę to napisać bo jest to ciekawe ,a zwłaszcza nietypowe . Zacznę może tak na nerki choruje od urodzenia, podagra pierwszy raz mnie złapała w 1 klasie liceum (nie wiedziałem wtedy że coś takiego istnieje) i wtedy inteligentni lekarze zapakowali mi nogę w gips , potem podagrę miałem co jakiś czas. Teraz lekarstwa dostawałem jakieś tabletki (nazwy nie pamiętam) choroba schodziła po 5 dniach. Teraz nietypowe "lekarstwo" - Marihuana brzmi głupio i wielu z was się pewnie krzywi ale muszę powiedzieć że wystarczył jeden lolek i opuchlizna schodziła, noga nie bolała itp. wystarczyły dwa dni i nie było śladu po podagrze. Jak się za orientowałem - pracowałem w drukarni przy krajarce (praca polega na cięciu składek do książek, papieru do druku. korygowanie rozmiarów książek i docianiu ulotek do rozmiaru jak w karcie druku itp.) więc stałem 8 godz. naciskając prasę nogą, przewoziłem palety i podnosiłem papier z palety ładowałem do maszyny i z powrotem. Raz zamówiliśmy pizze peperoni na następny dzień już miałem spuchnięta nogę i bolało niemiłosiernie, jednak jako że było to druga zmiana mogłem się trochę obijać o godz 22 kiedy kończyłem nie mogłem już chodzić i wtedy okazało się że mamy palenie, kuśtykając do domu, paląc i rozmawiając w pewnej chwili zauważyłem że idę normalnie i noga nie boli . Oczywiście może był to przypadek ale testowałem to zagranie 6 razy na podagrze zadziałało w 4 przypadkach , w dwóch pozostałych leżałem 4 dni z opuchlizną. tyle



Temat: Bolace ramiona!!!
No ja tez mam czasem podobny problem. Czasem, czy to przey drenazu czy przy napelnianiu boli mnie "cos" jakby pod prawym obojczykiem, w sumie to ramie. Jak siedzialem na lozku to bol sie nasilal jak bardziej nachylilem sie na prawa strone natomiast jezeli sie przechylilem sie na lewa to bol ustawal. Narazie nie mam problemu.

Kiedy wrocilem ze szpitala w srode (2 dni temu) zauwazylem wieczorem na lewej nodze bardzo duza opuchlizne. Nie bolala i nie byla sina ale kostki wewnetrznej stopy nie czulem. Myslalem ze to z przewodnienia ale podczas dializ recznych w szpitalu (4x/dobe) UF wygladalo tak ze o 400-500ml plynu bylo wiecej od wpustu. Aaaa i po skarpetkach zostaja mi obrzeki. Na szczescie dzisiaj rano juz nie bylo opuchlizny na stopie.
Troche sie przestraszylem bo 2 lata temy kiedy trafilem do szpitala na mojej sali lezal chlopak 24-letni ktoremu od nerek puchly nogi i chodzil o kulach...



Temat: Chcę pomóc..potrzebuję rady.
Torbiel teoretycznie mogła się wchłonąć skoro teraz w tym samym obrazie jest niewidoczna. Odnośnie nogi to raczej naciskać lekarza, aby ustalić faktyczne przyczyny opuchlizny np. praca nerek, objawy zakrzepicy żylnej lub czy obieg chłonki jest zachwiany z jakiś powodów przewidzianych po operacji itd. Jeśli w ciagu dnia narasta opuchlizna to teoretycznie może to być jednak sprawa odpływu chłonnki, ale najlepiej do lekarza i konkrety. Pozdrawiam



Temat: Opuchnięte powieki
Hypowitaminoza A

Opis
Choroba dotyka wszystkich gatunków żółwi, występuje dość często
Przyczyny choroby
Żywienie żółwia pokarmami ubogimi w wit. A; monotonne karmienie żółwia pokarmami tylko pochodzenia roślinnego lub tylko zwierzęcego.
Objawy zewnętrzne
Charakterystycznym objawem jest bardzo silna opuchlizna powiek i wypełnienie obu oczy włóknikiem - zmiany te powstają na skutek rogowacenia i przerostu gruczołu podspojówkowego; subst. rogowa (keratyna) gromadzi się w kanałach ocznych.
Poza tym częstym przypadkiem jest zanik apetytu.
W bardzo ostrych, sporadycznych przypadkach niedobór wit. A powoduje wodnicę ciała. Żółw wygląda wtedy, jak gdyby został napompowany powietrzem. Z wielkim trudem chowa wtedy kończyny do skorupy.
Skutki nieleczonej choroby
Całkowite zlekceważenie choroby prowadzi do przerostu nabłonka oskrzeli i kanalików nerkowych, co prowadzi do chorób płuc i nerek o bardzo ciężkim przebiegu.
Leczenie
We wczesnej fazie choroby stosuje się 2-3 krople tranu dziennie jako uzupełnienie monotonnej diety. Takie działanie powinno cofnąć wczesne objawy choroby o przebiegu ostrym - obrzęk powiek - oraz większość przypadków choroby o przebiegu przewlekłym - znaczną ilość włóknika w gałce ocznej.
Przy leczeniu można również podawać doustnie wit. A w kropelkach, 1-2 kropli dziennie.
Przy bardziej zaawansowanych stadiach choroby należy natychmiastowo zgłosić się do lekarza weterynarii!
Profilaktyka
Żółwie należy odżywiać pokarmami bogatymi w witaminę A. Można również podawać tran po kilka kropel dziennie.



Temat: opuchlizna


mam pewien problem, mianowicie mimo iz jestem szczupla osoba (166cm
48kg) to mam caly czas twarz jakby opuchnieta, czytalam gdzies ze to
od nadmiaru soli, problem w tym ze takowej nie uzywam  jesli tak to
bardzo zadko:( w innym do niedawna uwazanym przeze mnie wiarygodnym

dziennie ponad litr:( Prosze pomozcie, doradzcie jak z ta opuchlizna
walczyc:)dzieki z gory pozdrawiam


proponuje, zebys zamiast zadawac takie pytanie na grupie
poszla do lekarza, bo moze ten objaw nie jest skutkiem
diety a niewydolnosci lub zaburzenia jakiegos organu
np nerki, czy tarczyca itp
iwon(k)a





Temat: Odżywianie - dieta i toczeń
nie brałam , tylko przy infekcji nerek.
A teraz mi zlecili dobową zbiórkę moczu, wiem muszę zaczekać, zeby w wynikach nie zamieszac. A potem spróbuję i będzie wiadomo. Może trochę opuchlizny, i pewnie wzdęcia trochę => dlatego mam taki brzuch, ale niestety waga poszła też . Przytyłam 6 kg od przyjazdu tutaj, czyli od maja. Dziwne, bo mam fizyczną robotę i tracę sporo kalorii.....



Temat: Uśpione motylki
U mnie prawie 3 lata było dobrze na dawce 10mg Solupredu. Nie było widać po mnie nic, że biorę sterydy (żadnej opuchlizny, nadmiernego owłosienia), przytyłam tylko (zawsze miałam skłonności do tycia i swojego czasu, będąc na sterydach, jadłam za dużo - przyznaję się bez bicia ), ale potrafiłam sobie z tym jakoś poradzić. W pewnym momencie (dokładnie latem 2003) te przeciwciała, które zawsze są u toczniowców dodatnie, były u mnie ujemne, podejrzewali nawet pomyłkę w wynikach. Jak było naprawdę, nie wiem. Zastanawiam się teraz, co spowodowało nawrót choroby. Może te zioła od radiastety, które piłam prawie 2 miesiące? Zaczęłam to robić w sierpniu i piłam przez prawie cały wrzesień. Wtedy zaczęły się obrzęki nóg, pojawiało się już białko w moczu, a w listopadzie wylądowałam z ogromniastym, piekącym motylem na twarzy w szpitalu... Z zajęciem nerek. Nie wiem, czy to od tych ziół, ale nigdy już nie zrobię czegoś takiego. Nigdy.




Temat: Kawiarenka 91
chcą ci odstawic na stale dajac cos w zamian ? jakos mi to nijak nie pasuje
ale chyba wiedza co robią
puchniesz no raczej nie tylko upał ma tutaj wpływ nie chce cię starszyc ale odstawienie strydow przy chorych nerkach moze pogorszyc ich stan a opuchlizna to pierwszy objaw ich złego funkcjonowania

ja przechodze na calcort , mam nadzije ze on cos zmieni po sterydy wcale nie działają , u mnie poziom sterydow w organizmie wynosi 0 dziwne i jakies niezrozumiałe to dla mnie gdzie w takim razie one się podziewają nie sa wydale z moczem ani z potem sprawdzono badniami




Temat: Matowa skorupa
Matowa skorupa i glony to najmniejsze problemy tego żółwia.

Jest cały opuchnięty. Może mieć nerki lub wątrobę w rozsypce - najpewniej na skutek skandalicznej diety, albo nieprawidłowego leczenia. Opuchlizny mogą być spowodowane też brakiem witaminy A, ale tutaj bym się spodziewał prędzej problemów z oczami.

Pozatym zwierzak jest strasznie blady, co jest kolejnym świadectwem złych warunków - diety i braku dostępu do UVB.



Temat: czy ktos brał furosemid albo inne moczopędne leki?
hej, furosemid obniża ciśnienie - a wic to nie najlepszy pomysł pzred zawodami.tracisz co praawda jakis kilogram do dwóch, ale ldwo tzrymasz sie na nogach- pzry takich dawkach ktore zapewniają spadek wagi oczywiscie- czyli czterokrotnie zwiekszonych. Normalna dawka powoduje tylko tyle ze ładniej wyglaasz (opuchlizna schodzi).Potem jak pzrestaniesz brac- puchniesz jak swinia jeszcze baaardzo długo- i nic nie pomaga. nie polecam.rozwala nerki- a to oznacza ze po zjedzeniu kromki chleba wygladasz jak świnka. pozdro.



Temat: Problem
Dla nas gwóźdź w nodze to błachostka w porównaniu z naszymi dolegliwościami.
Myślę, że trafiłes do nas przez przypadek. Byc może wpisałes w google : spuchnięta kostka, noga itp. i wyskoczyło Ci formum Nieśmiertelnych. My tu jestesmy "specjalistami" od nerek dlatego w sprawie nogi udaj sie do chirurga. Nie lekceważ tego. Nic nie robi sie z niczego, pamiętaj. Tak więc musi być jakaś przyczyna Twojej opuchlizny.

Powodzenia.



Temat: witaminki
a jakieś tabsy zeby serducho nie roslo , nerki nie padly itd.?? zna ktos nazwy?
I czy kazdy jest zdania ze na maci mozna uprawiac sporty(sw) czy dla dobra serducha nie ryzykować?

Czy po mecie wystepuje tzn bo słyszalem ze po niektorych koksach 9 rozrost szczenki opuchlizna na twarzy itd.??)



Temat: Problem z moczem u zółwia greckiego
witajcie
Jestem posiadaczem żółwia greckiego od prawie roku,do tej pory zółw był pod stałą kontrolą weterynarki i w dobrym stanie zdrowia
jednak od wakacji wet. przebywa na urlopie zdrowotnym a żaden inny w okolicy nie zna sie na gadach i nie chce mnie przyjąć
Dlatego pytam tu na forum.

Ostatnio zauważyłem dziwny wyglad moczu żółwia ,nie jest jak zwykle o konststencji gestego białka kurzego tylko tak jakby w moczu znalazło sie dodatkowo wydalone wapno ,które żółwiowi podaje co kilka dni.
czytałem trochę o chorobach nerek ale nie zauważyłem takich obiawów które wyczytałem tu w opisie choroby:

-słaby apetyt;
-duże pragnienie;
-silne wychudzenie pomimo jedzenia
-wodnisty kał
-dziwny kolor moczu
-schodzenie łusek z łapek, głowy (należy też spojrzeć na okolice kloaki i pachwin kolanowych)
-często występująca opuchlizna tylnych kończyn.

Nic z tych rzeczy - żólw przybiera grzecznie i stopniowo na wadze ma apetyt ( przez jakis czas odmawiał jedzenia zieleniny ale juz nie ma z tym kłopotu ) teraz nawet suszone zjada pod warunkiem ze mu je spryskam. Spryskuję terrarium, nie dostaje sałaty i innych produktów żywnosciowych dla ludzi, robo regularnie kupki zwarte i nieśmierdzą .
Wody nie chce pić i niechetnie sie kąpie....

Jedyne co to spadła jego aktywnosć - bo wstaje rano i łazi dopuki nie dostanie jedzenia i spowrotem do spania, czasem jeszcze potem trochę połazi ale jednak głownie podsypia

Czekam na Wasze odpowiedzi
Dziekuję



Temat: Pajaczki, pekajace naczynka
No Lioton 1000 nie jest przeznaczony do pękajacych naczynek.

"Działanie:
Preparat o miejscowym działaniu przeciwzakrzepowym, przeciwobrzękowym i przeciwzapalnym. Heparyna jest wykrywana we krwi do 24 h po podaniu miejscowym; maksymalne stężenie pojawia się po 8 h. Wydalanie następuje głównie przez nerki.

Wskazania:
Wspomagająco w chorobach żył powierzchownych: w zapaleniu żył, zakrzepowym zapaleniu żył, żylakach kończyn dolnych, krwiakach podskórnych, stłuczeniach, obrzękach oraz w zapobieganiu i leczeniu przerosłych blizn i bliznowców. "


nie wiem jak tam z pajaczkami ale wiem ze na wszelakie opuchlizny jak reka odjal:)

zgadza się
jest naprawdę dobry na te sprawy
ale na pajączki chyba nie pomoże



Temat: UCZULENIE??
KaTe - pisałaś 20 grudnia w innym miejscu, że suczka od dwóch tygodni ma problemy
z pęcherzem Radzili Ci na forum, żeby jak najszybciej zrobić analizę moczu - I CO
Może opuchlizna ma związek z pęcherzem - oby to nie były tfu, tfu nerki

Dla mnie to jest takie trochę działanie na ślepo - zrobiłabym przede wszystkim jak najszybciej ogólną analizę moczu a nawet krwi - mamy wtedy pełny obraz całego organizmu

WESOŁYCH ŚWIĄT




Temat: witajcie
Witaj lilka!Ja zaraz po przeszczepie brałam encorton i mimo zmniejszanej dawki opuchlizna twarzy nie schodziła,do tego doszed ł trądzik i wypadanie włosów,ale skutki uboczne to sprawa bardzo indywidualna.Lekarz odstawił mi encorton i nie brałam go przez 9 lat.Wróciłam do niego dwa lata temu.Zaczął się odrzut i żeby ratować nerkę trzebabyło zmienić leki.Neoral zmienili na cell-cept i dorzucili encorton.(20mg)Teraz biorę 5mg raz w tyg i jest ok.Nie mam żadnych widocznych zmian.Słyszałam natomiast,że calcort powoduje miażdżycę żył i niemcy kupują u nas encorton :idea: .Zyczę Ci żebyś była jedną z tych osób,które nie mają skutków ubocznych po sterydach :mrgreen:



Temat: Zimne rączki
Taniulka,
jeśli mogę zabrać głos, to:
widzę, że Twoja Nadieńka ma dopiero 2 miesiące.... Karmisz ją piersią czy sztucznie? Jeśli piersią, to problem powinien wkrótce minąć, jest to często spotykane u malutkich niemowląt (słabe jeszcze krążenie+dieta mamy w ciąży). Jeśli Twoje mleczko będzie ogrzewające (UWAGA: Twoja dieta - więcej w moim poście podlinkowanym w tym temacie), to wszystko powinno szybko się wyrównać. Jeśli zaś popełniasz błędy dietetyczne - zajmie to więcej czasu lub mogą pojawić się alergie u dziecka. Mam jednak nadzieję, że wszystko się zharmonizuje.
to jeśli chodzi o zupełnie malutkie dzieci. U starszych niemowląt nie jest istotny już tylko karczek. Bagatelizowanie zimnych rączek u takich dzieci jest bagatelizowaniem stanu przewodu pokarmowego i diety dziecka. Zwłaszcza u dzieci wege może dochodzić do wychłodzenia, trzeba być dość uważnym jeśli chodzi o te sprawy.

Wszystkie zimne części dziewczyny jakie wymieniłyście (pupeczka, rąsie) to bardzo częsta przypadłość nas, kobiet, związana oczywiście z wychłodzeniem Śledziony a w efekcie i Nerek. Obecnie mało która na to nie cierpi. Do tego dochodzi często: cellulit, zatrzymywanie wody (opuchlizny ranne), apetyt na słodkie, kawę i wiotka tkanka. Niestety: takie czasy. Terapia jest długa (min. 3 m-ce a najlepiej na wciąż) i kłopotliwa (ostra dieta, zero słodyczy, zero kawy, czarnej herbaty, ruch, 3 ciepłe posiłki dziennie, wczesne kładzenie się spać, dogrzewanie organizmu, masaże etc.), ale efekty są

Pozdrawiam wszystkie zimne pupy



Temat: Historia - Lidia49
Wiem własnie, o tym piciu mówią tu lekarze....Ale martwię się starsznie. Mama jest bardzo opuchnięta na twarzy i nogi ma opuchnięte. to wszystko od tych nerek. Może nie czuje sie jakoś bardzo źle, ale nie wiem co tu zrobić. Ta opuchlizna mnie strasznie martwi. Z Gdańaskiem niestety musimy poczekac na spadek kreatyniny. Mama dzwoniła do pani, która miała chemię w Gdańsku(p. Ania G. ) i powiedziała jej, że tam wcale za bardzo nic innego nie robią, a nawet nie podali krwi, więc mama ma i tak dobrą opiekę, bo już w tak krótkim czasie dostała 3 jednostki krwi i jest szansa na 4. Oj, strasznie się martwię, a najgorsza jest bezsilność. Dziekuję Wam za słowa otuchy. Pozdrawiam/.



Temat: Historia - Lidia49
Witajcie!!!!Ok 8 wrócilam do domu i teraz siadam i piszę. Dziś był lepszy dzień. Mama była weselsza, choć te nerki nadal bardzo ją bolą. Tylko wczoraj "zeszło" z niej 7 litrów płynu!!!!A i dzisiaj bardzo duzo. Waga w ostatnich dniach przed zabiegiem juz była ok. 73 kg. Dzis zwazyła się mama i waży 63 kg!!!!!!Niesamowite. Opuchlizna całkowicie zeszła, lepiej jest oddychać, były problemy z płucami, jeszcze coś tam podobno jest nie tak. dziś na chwilkę też wstała mama, najchętniej pobiegałaby po sklepach, ale jeszcze sił mało, robi się słabo i niedobrze.Zastanawiam się, czy po tym wszystkim będzie możliwa chemioterapia, czy uda nam się jeszcze "wskoczyć" i wziąść chemię......???Co będzie dalej.....???Cieszę się tym co jest i absolutnie nie pokazuję mamie jakiegoś załamania czy smutków......Bo cieszę się nawet z najmniejszego kroku naprzód....Cieszę się z kazdej chwili. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie. Iza



Temat: Historia - Lidia49
Oj Iza nie powinniście zwlekać z konsultacjami lekarskimi, bo albo u mamy pojawiła się gorączka neutropeniczna i wówczas trzeba podawać Neupogen ale to są decyzje lekarskie albo jest inna przyczyna. Opuchlizna nogi raczej wskazuje, że jednak te nerki nie pracują odpowiednio i czekanie do jutra nie jest za rozsądne przy występującej gorączce i takim osłabieniu mamy. Spadek markera musi cieszyć i przy takich różnicach w wyniku różne laboratoria mają tutaj drugorzędne znaczenie. Pozdrawiam



Temat: kastracja kota , dobry wet, warszawa - polećcie coś...
już od dawna zabiegi kastracji wykonywane są bezszwowo, u mojego nie było większego zaczerwienienia ani opuchlizny, ciężko było nawet zauważyć gdzie było ciachnięte, robią tylko węzeł chirurgiczny i nie szyją, wszystko zagoiło się bardzo szybko i ładnie, z narkozy tez wybudzał się ładnie.
Jedynym problemem było tylko to, że nie mógł jeszcze przez jakiś czas po zabiegu jeść, pałętał się po mieszkaniu i szukał żarcia.... w końcu zasnął z główką w pustej misce.... szkoda mi było go jak cholercia ale cóż... musiał to przeżyć

Nie przytył, na brzuszku ma 2 malutkie podłużne fałdki tłuszczu, wyczuwalne tylko przy targaniu po brzucholu, nie widać ich jak chodzi. Mimo tego, że zjada nie tylko jedzenie dla kastratów, które ma podawane, żeby miał zdrowe nerki, ale też zwykłe adulty i nawet podjada innym kittenowe. Figurkę ma ładną i cały zabieg był dla nas praktycznie niezauważalny.



Temat: kwas szczawiowy
Wiecie moze co mowi Aajonus o kwasie szczawiowym?czy dopuszcza wogole szpinak w swojej diecie?jak wiadomo warzywa zielono listne zawieraja wyzej wymieniony kwas,kwas moze byc niebezpieczny jezeli zwiaze sie z wapniem w organizmie(szczawian wapnia moze doprowadzic do kamicy nerek),z tego co wiem to najlepiej spozywac go z nabialem i produktami z duza iloscia wapnia aby zwiazac kwas przed dostaniem sie do ustroju,a co Aajonus na to bo gdzies wyczytalem u jaiegos jego "ucznia" ktory wspominal tylko o tym ze mozna dostac opuchlizny ust i przelyku:/



Temat: obrzęki twarzy
Leczę sie od kilku lat i nie narzekam, bo biorę sobie tylko arechinę
i nic poza tym. Jednak od około 1,5 roku w odstępach są poranki, gdy budzę się z opuchlizną na twarzy. Zazwyczaj obrzęk znika po kilku godzinach / ratuję się okładem z mrożonej rybki /, ale jest to denerwujące. Czasami dzieci patrzą na mnie z zaciekawieniem, bo nie zawsze przed pójsciem do szkoły zdołam dojść do normalnego stanu...
Czy ktoś ma podobne objawy i o czym mogą one świadczyć?
Trochę zaczynam się bać, bo mam tylko jedną nerkę.



Temat: Miot "L" Rat"s Troop
Leon nie zyje... prawodpodobie wirus.. wiecej szczegółów dostane jak Zirr bedzie cos wiecej wiedziała...


wetka dzwoniła.... ostry stan zapalny lewego i prawego płatu płuca, opuchlizna na oskrzelach, pcherzyki wskazujące że to wirusowe,stan zapalny wątroby - również pęcherzyki wirusowe. lekki stan zapalny nerek - wetka stawia ze to tez ten wirus - ale nie zdazył się tam rozwinąć.... więcej nie jest mi w stanie powiedziec



Temat: Dializa i przetaczanie krwi u zwierząt (psów i kotów!)

ale w trakcie leczenia Iskry doszły mnie słuchy ( audycja w Trójce ) o banku krwi dla zwierząt w Warszawie bodaj - stąd wiem, że jednak można
Ja słyszałam chyba od Olimpii (rozmawiałyśmy kiedyś na temat stosowania membran w leczeniu zwierząt), że dializy u psów i kotów wykonuje się, aczkolwiek rzadko.

I nie wiem, o co Ci chodzi? O przetoczenie krwi? Dializa to jest co innego... Jest sobie moduł dialityczny, do zwierzaka wkłuwa sie dwie igły: jedna do wypływu krwi z organizmu, druga do wpływu. Krew przepływa po jednej stronie membrany w module, a po drugiej płyn dialityczny. Zależnie od potrzeb usuwa się mocznik i inne składniki wynikające z chorób nerek; odbywa się to na zasadzie różnicy stężeń. Tak więc krew pozostaje ta sama, tylko troszkę zmienia się jej skład. Przy okazji usuwana może też być woda z organizmu (zmniejszenie opuchlizny).
Ale kto jak kto, Ty to pewnie wszystko wiesz...

Natomiast przetoczenie obcej krwi może się wiązać z innymi, dużymi problemami.

Ale o metodach można gadać dużo, pytanie, co da się rozwiązać w praktyce.

PS. Wymiana krwi była prekursorem sztucznej wątroby. Zostało to zarzucone ze względu na skutki uboczne. Aktualnie wymienia sie osocze krwi lub usuwa pewne jego skłądniki.
Wymiana krwi powoduje zawsze spadek stężenia substancji niepożądanych (kreatynina, bilirubina, mocznik etc.) we krwi. Psa to na pewno nie wyleczy - ale może przedłużyć życie (o ile nie przypałętają się skutki uboczne).



Temat: no to czekam
Optymizm szlag trafił. Tydzień temu w niedzielę trafiłam do szpitala z gorączką ponad 39, bólem brzucha i pleców. Trzy dni stale pod kroplówkami, dieta (ale coś za mała jak na mój gust-tzw. druga bez mleka w trzecim dniu pobytu). Dziś mnie łaskawie wypuścili, ale że to Wigilia-po kartę informacyjną mam się zgłosić po świętach. Wiem tylko tyle, że na zdjęciu rtg wyszła jakaś opuchlizna jelita. No i jak zwykle zaliczyłam wszystkie możliwe badania ginekologiczne, zbadali nerki (tyle dobrego) i stawiają na colitis (bo mieli moje wyniki badań z kolonoskopii-cwaniaczki).
Oczywiście były pierwszy chyba raz mega biegunki. Na pewno wypłukałam sobie potas, bo były wielkie skurcze i jakieś tabletki na to.
Kolonoskop pojechał do naprawy, ordynator na urlopie, leki miałam swoje.
W wieczór wigilijny bułka z masłem.
Boli mnie nadal, stolce czarne jakby z pleśnią. Brrr....
A to podobno tylko proctitis. A może jakieś jeszcze badania powinnam zrobić? Bo przecież mnie głupiej nadal wydaje się nieprawdopodobne, że takie małe owrzodzenie daje takie bóle i objawy...A dopiero byłam u profesora...Jesli tak mają wyglądać te jak powiedział "gorsze dni" to ja wysiadam.

Znów czekam.



Temat: Chcę pomóc..potrzebuję rady.
Trzeba sprawdzić dokładnie co jest powodem puchnięcia nogi. Przyczyn może być wiele np. cechy zakrzepicy, pogorszenie pracy nerek lub brak węzłów chłonnych pachwinowych co utrudnia odpływ chłonki i powoduje puchnięcie. Napewno nie można wówczas nadwyrężać nogi i np. w czerniaku po usunięciu takich węzłów stosuje się przy obciążaniu nogi opaski uciskowe. Jednak to trzeba koniecznie skonfrontować z lekarzem i zrobić jakieś badania, które stwierdzą przyczynę. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, bo teraz jak rozumiem opuchlizna zeszła. Pozdrawiam



Temat: Sztab Antykryzysowy!
w takie dni to puchną od gorąca. Zatrzymana jest woda w organizmie. W ub.r. mialam taką tygodniową opuchliznę, i poszłam do lekarza. Kobietka powiedziala, żeby jak najczęściej jak to mozliwe lezec z nogami w górze, robić zimne oklady, a gdy to nie pomoze to smarowac zelem lioton 1000, bo jest bardzo dobry i bardzo silny. A jesli i on nie pomoze, to do lekarza, bo - jak wspomniala ghoost - to mogą być jakies problemy z nerkami (lub sercem). Na razie jednak wypróbuj te "domowe" metody . i dobrze jest uzywac jak najmniej soli, bo ona zatrzymuje wodę w organizmie.



Temat: Dyskusja dot. uodparniania za pomocą surowicy

Wszystko sie zgadza. Tylko jedna kwestia. Na ogol zmija zygzakowata wstrzykuje ok 20% z posiadanego jadu tj ok 6-10ml I te ukaszenia sa malo grozne. Zdarza sie ze nie wstrzyknie wcale, albo ze wstrzyknie wiecej... Nawet 30ml, wtedy Twoja 20kg suka bedzie jak pies ras mniejszych. Wiedzac, ze surowica dziala najefektywniej w pierwszych 4h po ukaszeniu...

Nie pisalem tego posta wczesniej "jako trzeba tak zrobic" tylko zeby ktos kto sie na tym zna wydal opinie. Skoro w krajach w ktorych wystepuja w wiekszej ilosci roznorakie weze jadowite "uodparnia sie takie zwierzeta, to pomyslalem ze czemu nie z psami??

Tak czy siak jezeli moj tok myslenia odnosnie surowic byl bledny, to jednak polece ten aspivenin.


U żmij nie ilość wstrzykniętego jadu ma znaczenie, ale jego stężenie-czyli im mniejsza(młodsza) żmija, tym stężenie jadu większe. istotne jest także miejsce wstrzyknięcia jadu, ciuezar zwierzecia i ew.alergia.

Pomysł odnośnie psów akurat(chodzi o podawanie surowicy "na zas) jest złym pomysłem ,ze względe na: choroby posurowicze i ryzyko wstrząsu-czasem podanie surowicy skutkuje śmiercią zwierzęcia.

Jeśli po podaniu sterydów, oprócz opuchlizny, stan psa sie nie pogarsza-to podawanie surowicy jest bezsensowne, a wręcz może źle sie skończyć.

Trzeba takze pamiętać o nerkach psa-które kiedyś będą musiały ten jad przefiltrować..-podawanie surowicy "na zaś" to jak skracanie życia swemu psu..



Temat: LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007
nudy jak cholera. ruszyłabym gdzieś, ale schłodziło sie, a i nogi mam jak balony.Serio tak mi spuchły, chyba od nerek. Tak bolą, że szok. Pogadałam z mężem przez telefon. Zmartwił się tymi moimi nogami, ale też troszkę rozśmieszył. Szli właśnie z kumplami na kolacje do knajpy i mówi, że zakonnica tańczyła z jakimś kolesiem w knajpie
Mam na dzieję, że po wybraniu antybiotyku opuchlizna mi zejdzie



Temat: anemia u noworodka karmionego wyłącznie piersią

bo urodziła się chudziutka i miała dużo cech wcześniaka, (pomimo tego, że urodziła się w 39 tc.) To właśnie przez tą niską wagę urodzeniową od razu zostaliśmy zobligowani do regularnego odwiedzania gabinetu lekarskiego na oddziale neonatologi.
Jak bardzo niska była ta waga? Nie miałaś przypadkiem problemów z nerkami w ciąży(podwyższony poziom białka w moczu, opuchlizna)? Pytam, bo się zetknęłam, i z tego co wiem, wtedy też występuje anemia u noworodka.



Temat: [ot] Re: Po co komu festiwale
[quote]Marek MAAR Grzywa <maar@bcf.pl> napisał(a):

Teraz to juz pryszcz. Historia zaczęła się od "Rudej 1" - złamana ręka,
poprzez "Ukochaną" - nerki i uzębienie, kolejna łódź to "Ruda 2" -
pęknięta wątroba,

Jesteś pewien, że ta wątroba to nie w wyniku uroczystości nadania nazwy? :-)

pozdrawiam

AIKI

[/quote]
Oczywiście, że nie. Nauka radziecka udowodniła niezbicie, że ujemnym skutkiem
uroczystości jest opuchlizna wątroby, a przy częstych uroczystościach -
marskość. Pękniecie - to zupełnie inna przyczyna, czasem Ruda.
Grzywa wie, co mówi. Znaczy - doświadczony (przez los i przez Rudą)

Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Wieloowocowe ciężarówki cz.2.
Agnieszko z tego co ja sie orientuje to zatrucie ciazowe laczy sie z nadcisnieniem!!!
Twoje cisnienie jest idealne. Stopy puchna od ciezaru i upalu- to normalne!!!
Musialabys widziec mnie z Julka w ciazy!!!!

Opuchlizna okrotna!!!

A po za tym to tez jestem nadcisnieniowcem i tez mialam ogromne cisnienie w pierwszej ciazy a mimo wszystko bialka w moczu nie bylo i Julka urodzila sie cala i zdrowa naturalnie na co wiekszosc lekarzy nie stawali- twierdzili ze skonczy sie cc przy takim cisnieniu- ZNAJA SIE!!!!

Moze masz jakis maly problem z nerkami?

A co na to Twoj lekarz? Zrob te badania, moze jakies bakterie w moczu sie pokazaly i dlatego to bialko?

Najwazniejsze ze dobrze sie czujesz to dobry znak!!!

A tak po za tym to czy wiesz juz cos sie urodzi? Nie pamietam czy juz cos pisalas kiedys? No i jakie to blizniaki, 1 czy 2 jajowe?



Temat: Wieloowocowe ciężarówki cz.2.
witam!
z nerkami u mnie wszystko ok.Ale nie mam napewno tego zatrucia ciążowego,poniewaz mineły troche te upaly i opuchlizna na stopach troche też zeszła.Prawdopodobnie bedzie parka.Przy jednej wizycie na USG byla dziewczynka i chłopczyk,nastepnym razem p.ginekolog chciała sie upewnic,i dziewczynka była napewno a drugi dzidziuś odwrocił sie tyłem.Są w jednym łożysku i oddzielone są błoną,w dwoch workach owodniowych,to chyba jednojajowe.Termin porodu mam na 25-go sierpnia,ale mam nastawic sie na wczesniejszy porod,prawdopodobnie cesarke,ponieważ dzieci ciagle układaja sie w poprzek.pozdrawiam!



Temat: LETNIE MAMUSIE 2005 :) cz. 2
Dora zdrówka dla Ciebie i maleńkiej.
Mam nadzieję, że z Twoimi wynikami wyjdzie lepiej

Boksi ja to bym się chyba przeszła do lekarza. W ciąży opuchlizna to jeszcze jakieś wytłumaczenia ma a tak to nie wiem. Może to coś z nerkami Lepiej to sprawdź

Dora ja Wojtka na poduszce nie kładę, a poza tym to jest na czubku głowy, a nie z tyłu, także to by żadnego wpływu nie miało

Romanko teraz Ty mi smaka narobiłaś Chyba idę zrobić sobie budyń. Mam czekoladęm ale na razie postanowiłam nie jeść, bo może mały ma na to alergię Ale ciacho aż za mną chodzi



Temat: SIERPNIÓWECZKI- 2006
Witam po baaardzo dlugiej nieobecności!!! niestety nie jestem w stanie nadrobić zaległości - zdecydowanie jest tego za dużo
widzę że sporo się tu pozmieniało na baybusie i pewnie u Was tez- brzuszki rosną, wyprawki gotowe(a ja jeszcze nie mam ani wózka ani łóżeczka ) ale jeszcze jest trochę czasu więc myślę ze zdąże narazie kupiłam proszek i czekam na ładna pogode żeby zacząć prać i prasować ubranka
gratuluje tym ,ktore poznały wreszcie płeć maleństwa
JULITKO gratuluje świetnej obrony i jezeli Ci sie uda to wpisz na listę moją córeczkę, termin z usg wychodzi mi na 29 lipiec ale nie zmieniam
wygląda na to ze 8 miesiąc zaczął sie na dobre- na szczęscie czuje sie i śpię w miare dobrze (nie wliczajac problemów z prawą nerką przy dłuższym siedzeniu ) zero rozstępów, opuchlizny i bólów kręgosłupa, brzuszek tez chyba niewielki bo nadal chodze w moich biodrówkach no i ostatnio spotkałam kolezankę a ona mi sie pyta kiedy urodzilam???
na szczęscie dzidzi ok rośnie jak na drożdzach a w środę mam wizytę u mojej gin więc zobaczymy czy aby napewno
ale sie rozpisalam POZDRAWIAM GORĄCO



Temat: Brzuszkowe 2009
super zdjęcia!
Dziewczyny dzięki za rady, ja też staram się jak najwięcej pić. Dopiero co byłam u lekarki i mi mówiła, że póki opuchlizna sama schodzi przez noc to normalne niestety. Ja mam ogólnie niezbyt dobre krążenie, na polepszenie mogę sobie brać cyclo3forte i tak chyba zrobię - w ogóle polecam ten preparat na problemy z krążeniem. Ale nieprzyjemne to jest takie nogi jak banie, błe Wyniki moczu mam idealne także to nie nerki.



Temat: GLEJAK - NOWOTWÓR GŁOWY - macie jakieś doświadczenia?
Witaj Aniu
U mnie wszystko ok, czuję się coraz lepiej, znalazłam w Białogardzie swietną dietetyczkę, schudłam w tydzień 2,5 kg. oby tak dalej
Kryzysy u męża będą, musisz się na to przygotować, twoja psychika też będzie różnie reagować, wspomagajcie się wzajemnie.
Ja problemy z nerką mam dopiero teraz, ale myślę że i to wróci do normy. Nie mam już chemii, ale ten ostatni cykl był najgorszy.
Teraz czekam na rezonans, będę miała w marcu, nic tam nie znajdą,
tego jestem pewna. Najgorszy Aniu w tym wszystkim jest Dexametazon, ja go już przyjmuję 8 miesiąc, stąd nawodnienie organizmu, opuchlizna i złe samopoczucie po nim. Endokrynolog twierdzi że ja już powinnam go odstawić, neurochirurg że nie, a onkolog nie wie. Zwariować można.
Uważajcie na sterydy, dexametazon i monolit, lekarze podają go w zabujczych ilościach. Aniu trzymam kciuki za męża, wszystko będzie ok, ty też mocno się trzymaj.
Pozdrowionka Rim:lol:



Temat: 18 Marca Wtorek
Dziękuję za odpowiedź wiesz dla mnie to trochę dziwne bo dializa "zastępuje" nerki. Co do opuchlizny to znaczy że nie dializowałaś się dobrze. :wink:



Temat: Opuchlizna... płacz
Hejka Angela, mi też puchnie twarzyczka... nawet nie zawsze muszę czekać na opuchliznę do następnego ranka a potem jeszcze na dodatek czerwone plamy na policzkach i piekące oczy. Ja też sporo piję, też w nocy, a nerki mam ok (odpukać - od kilku lat spokój).
pozdrówka




Temat: Kwiecień - wiosenne szczęście pod postacią dwóch kreseczek
edysiak moze masz cos nie tak z nerkami, może źle filtrują bo niby skąd taka opuchlizna,to dziwne- ja na Twoim miejscu czym prędzej poczłapałabym do lekarza



Temat: opuchlizna
witam ponownie
czy puchną Wam może nogi? bo mi tak, szczególnie gdy siedzę - wystarczy nawet 1 godzina; albo długo stoję.
zastanawiam się, czy to puchnięcie to od słabego krążenia czy od złej pracy nerek.
ma może ktoś taki sam problem i jak sobie z tym radzi?




Temat: mam pytanie...
Tutaj powinnaś zgłosić się do nefrologa... Opuchlizna często ma związek z nerkami... Napisz coś więcej.




Temat: Majowo-czerwcowe mamy 2009 cz. III

Mam pić jakąś wodę Jana ale gdzie to kupić?
W kazdej aptece To taki 5 litrowy karnister. Podobno dobra na nerki - zmniejsza opuchlizne.



Temat: Jakie leki indukują toczeń?
Cześć wszystkim!
Trafiłam na tą stronę całkiem przypadkowo a teraz po głowie chodzi mi tylko jedno zdanie: "ale tu są fajni ludzie!". No i żałuję, że wcześniej się tu nie znalazłam... . No ale jak to mówią "lepiej późno niż wcale"
Moja historia choroby zaczęła sie tak niewinnie (jak pewnie u wszystkich) że bardzo długo symptomy choroby brałam za... hmm... niedyspozycje, brak kondycji? Sama nie wiem. Teraz to niewiele pamiętam z tego okresu (przed i tuż po zdiagnozowaniu-pobyt w szpitalu) i nie wydaje mi sie, zeby te wspomnienie zostały przez psychikę wyparte podświadomie- mam wrażenie, że leki otępiały...
No więc zaczęło sie od tego, że chciałam spać, spać i tylko spać. Moje życie mogłoby się tylko wokół tego kręcić (rodzice nawet podejrzewali, że wpadłam w tzw.złe towarzystwo, narkotyki itp. bo ta senność i apatia, bóle stawów zbiegły się ze zmianą szkoły) Potem były podstawowe badania. Diagnoze lekarza 1 kontaktu: zapalenie kłębuszków nerkowych, szpital, potem paskudna klinika w Zabrzu (do dziś dreszcze mi na samą myśl o niej przechodzą), mnóstwo kroplówek, leków (solu- medrol, encorton, endoxan). Potem tycie(prawie 20 kg), życie dostosowane do pulsów z solu- medrolu i endoxanu. Doszła zaćma (cofnęła po zmianie encortonu na calcort, waga też wróciła do wcześniejszej ) później problemy z żołądkiem(Helicid) i wspomninym kolanem. Biopsja nerki nie wyszła za dobrze (IV stopień wg WHO) więc doszła Cyklosporyna zmieniona po złym samopoczuciu na Immuran.
Od tego czasu przeciwciała kilka razy niebezpiecznie się podwyższały ale Immuran nie zawodził i wszystko wracało do normy. W międzyczasie wspomniana lekarka przeniosła się do szpitala w chorzowie (ja też), ale po skończeniu 18 r.ż znalazłam dobrego lekarza w rodzimym mieście i do niego sobie co jakiś czas chodzę.

Kinga! jestem prawie pewna, że to po Duomoxie przeciwciała (najprawdopodobniej) poszły w górę, ale byłam wtedy młoda i głupia więc mogę sie mylić... A co do bólu kolana to też uważam na siebie, ale ze 3 tyg. temu zapomnialam że nie jest tak całkiem zdrowe i stało sie Ból to pewnie bym zniosła, ale opuchlizna jest okropna i chodzić nie bardzo mogę.
Dzięki wszystkim za troskę i wielkie dzięki oby pomogło



Temat: Leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, immunosupresyjne
Popularne środki przeciwbólowe mogą osłabiać działanie grupy leków obniżających ciśnienie krwi - donieśli badacze z USA na łamach pisma "Hypertension". Do takich wniosków doszli badacze z Rush Medical Center w Chicago po przebadaniu 25 pacjentów z zapaleniem stawów i nadciśnieniem.
Aby złagodzić dolegliwości bólowe i stany zapalne w stawach część z nich zażywała popularne środki przeciwbólowe z grupy tzw. niesteroidowych leków przeciwzapalnych, np. Voltaren, Ibuprofen czy Celebrex. W celu obniżenia ciśnienia krwi wszyscy stosowali natomiast tzw. inhibitory konwertazy angiotensyny (ACE). W Polsce z tej grupy leków dostępne są m.in. enalapril i kaptopril.

Niesteroidowe leki przeciwzapalne stanowią dużą grupę leków, często o odmiennej budowie chemicznej, np. aspiryna, ibuprofen czy diclofenak (składnik Voltarenu). Leki starszej generacji (w tym aspiryna, Ibuprofen czy Voltaren) i nowsze (Vioxx i Celebrex) są łagodniejsze i nie powodują tak wielu skutków ubocznych. Po 4 tygodniach badań okazało się, że niesteroidowe leki przeciwzapalne obu generacji pogarszły skuteczność inhibitorów ACE w obniżaniu ciśnienia krwi. Jednak osłabienie funkcji nerek, które objawiało się m.in. opuchlizną kostek, było związane tylko ze stosowaniem leków starszej generacji np. Voltarenu. Jak podkreślają autorzy, ich wyniki są o tyle ważne, że u osób w starszym wieku zapalenie stawów i nadciśnienie często współistnieją ze sobą, a jednoczesne podawanie pacjentom inhibitorów ACE i niesteroidowych leków przeciwzapalnych jest powszechnie praktykowane.

"Lekarze powinni być świadomi jaki może to mieć wpływ na ciśnienie krwi oraz na nerki i przeprowadzać regularne badania kontrolne w tej grupie pacjentów" - zaznacza prowadzący eksperyment dr George L. Bakris.

żródło: "Terapia "



Temat: 1
Faktycznie puściły mi wczoraj nerwy po maksie, niestetyzaliczyłam hafta, przezd samym zakończeniem 5 dnia czystego , ale co tam już mi przeszło. ja już nie wpadane w ciąg, ja się czuje jak na początku choroby tzn że nie mam obsesji na punkcie jedzenia i obzarstwa i nie mysle o tym, a co najważniejsze przestaje się czuć B, tylko że teraz rzygam coraz rzadziej, a nie coraz częściej...i tak pobiłam rekord dni czystych od wakacji, wiec juz teraz może być tylko coraz lepiej, ale...

byłam u lekarza dzisiaj , właśnie wruciłam z całą siatką leków-od syropów do ibupromuw, witamin, wapna aż po leki moczopędne i takie na poprawe perystaltyki jelit... a pozatym skierowanie do endykronologa i badania moczu- bo moge mieć nerki chore (a tak wogule to ja nie mam zastawki w jednej nerce, wiec są one bardziej podatne na uszkodzenia...)

narazie mam sobie do poniedziałku posiedzieć w domciu, poodpoczywać i się wykurować, to w sumie dobrze bo jestem cała napuchnieta - całę ciało, twarz i oczy a to nie jest chyba spowodowane wyłącznie B, bo tak zle u mnie nie bywało...

wiem jedno nie bede rzygać, pobije sobie rekord jeszcze raz, nic mnie nie bedzie denerwować (no oprócz mojej pojebanej starej, przez którą mi nerwy co chwila puszczają i ona mnie prowokuje do tego żegym się najadłą i poszła zwymiotować, bo chce mi udowodnić że ja sama nie potrafie wyjść z tej choroby, że trzeba mnie zmknąć w szpitalu i że musze iść do psychiatry- a wcale nie musze, jedyne co mi trzeba to odnowić oraganizm od tych wszystkich pieprzonych dolegliwośći- poprawić krążenie, układ pokarmowy i zniweczyć opuchlizne, a psychiatra nie jest mi potrzebny...

pozdrawiam was wsztystkie dziewczyny, bede się teraz odzywać cześciej bo do poniedziałku musze w domu poprzebywać , więc bedzie mi się nudzić, a uczyc mi się nie chce.....dzic kolejny dzień do przodu co z tego że znowu pierwszy czysty...nieważne, ważne jest to co czuje i jak się czuje, choc czuje sie chyjnie, ale mam duzo leków więc bedzie lepiej ide teraz poczytac o co w nich wszystkich chodzi i coś niecoś wziąść>>

całuski, trzymajcie się cieplutko, papatki



Temat: Czy ktos wyjechal z firma 3GDO?
Olac covebo akurat my mielismy pecha i mieszkalismy w cegielni w Zevenaar gdzie byly okropne warunki w ktorych cala załoga ludzi zaczela chorować
Magda i Lukasz z covebo to najwieksze ciule z kordynatorów.
mojego chlopaka ukasilo cos w noge gdy pojechal do lekarza powiedzial mu ze dobrze ze przyjechal bo moglo sie to skonczyc nawet amputacja poniewaz bylo mocne zakazenie a inteligentny lukasz kordynator powiedzial ze sie z tego wylize oczywiscie przed wyjazdem do szpitala nawet nie chcial mu dac masci na opuchlizne bo powiedzial ze samo zejdzie.
Te straszne zimne i wilgotne warunki spowodowaly ze zachorowalam na nerki i nie umialam chodzic i chcialam isc do szpitala to byl piatek a magda powiedziala ze dopiero w poniedzialek bo juz lekarze nie przyjmują i albo do pracy albo do polski moge jechac.
Niestety wieczorem tak sie zle czulam ze pogotowie wzielo mnie do szpitala i zaplacilam 180euro po czym zostaly zwrocone z ubezpieczenia z covebo z czego pozniej okazalo sie ze covebo powinno wyplacic mi tylko 30euro bo niby te ubezpieczenie jest zwracane powyzej 150 w tym momecie mialam szczescie i zwrocono mi calosc .
Wiec jezeli sie wybieracie to wezcie sobie 150euro albo i wiecej na wizyte u lekarza bo niby jestescie ubezpieczeni a jak przyjdzie co do czego to wychodzi ze nie macie numeru z ubezpieczniem i tu zaczyna sie problem bo zeby te formalnosci zalatwic musi zjawic sie kordynator z covebo a w naszym przypadku byl 100km od nas czyli koszty musialy byc pokryte z naszych kieszenie a po 4dniach jak zachcialo sie im do nas przyjechac koszty zostaly zwrocone.
Mojego chlopaka zwolnili z pracy bez powodu 2godziny przed zakonczeniem pracy jeszcze dowiedzial sie o tym od kolegow przez smsy a nie od kordynatora kiedy ja powiedzial ze rezygnuje i wracam z niim do polski oni powiedzieli ze nie moge i nie wyrazaja zgody a co to jakies wiezienie wogle haha
pracowalismy w Van Dijk Edukatie zajebista praca no ale niestety covebo gra nie czysto
bylismy od 13lipca i 9sierpnia wrocilismy chociaz umowa byla do 8 wrzesnia
no ale stalo sie jak sie stalo najwazniejsze ze jestem zdrowa bo bylo zemna zle zapalenie nerek itd
nie polecam nikomu COVEBO!!!!!!!



Temat: czy moj zolw jest chory?:(
Niestety, żółwie tak jak inne zwierzęta są podatne na choroby. Często jednak wynikają one z niewłaściwej opieki nad zwierzęciem, np. niewłaściwego żywienia. Na pewno łatwiej zapobiegać wielu chorobom niż je póĄniej leczyć, co może być dla żółwia procesem bardzo wyniszczającym. Pamiętajmy, że już przy zakupie powinniśmy żółwia dokładnie obejrzeć i ocenić jego ogólny stan zdrowia. Najczęściej występującymi schorzeniami są choroby infekcyjne lub różnorakie niedobory, związane z niewłaściwym żywieniem.
Choroby żywieniowe spowodowane są niewłaściwym karmieniem żółwia. Profilaktycznie należy żywić naszego zwierzaka pokarmami zawierającymi duże ilości składnika, którego niedobór powoduje choroby.

Hypowitaminoza A
Opis
Choroba dotyka wszystkich gatunków żółwi, występuje dość często
Przyczyny choroby
Żywienie żółwia pokarmami ubogimi w wit. A; monotonne karmienie żółwia pokarmami tylko pochodzenia roślinnego lub tylko zwierzęcego.
Objawy zewnętrzne
Charakterystycznym objawem jest bardzo silna opuchlizna powiek i wypełnienie obu oczy włóknikiem - zmiany te powstają na skutek rogowacenia i przerostu gruczołu podspojówkowego; subst. rogowa (keratyna) gromadzi się w kanałach ocznych.
Poza tym częstym przypadkiem jest zanik apetytu.
W bardzo ostrych, sporadycznych przypadkach niedobór wit. A powoduje wodnicę ciała. Żółw wygląda wtedy, jak gdyby został napompowany powietrzem. Z wielkim trudem chowa wtedy kończyny do skorupy.
Skutki nieleczonej choroby
Całkowite zlekceważenie choroby prowadzi do przerostu nabłonka oskrzeli i kanalików nerkowych, co prowadzi do chorób płuc i nerek o bardzo ciężkim przebiegu.
Leczenie
We wczesnej fazie choroby stosuje się 2-3 krople tranu dziennie jako uzupełnienie monotonnej diety. Takie działanie powinno cofnąć wczesne objawy choroby o przebiegu ostrym - obrzęk powiek - oraz większość przypadków choroby o przebiegu przewlekłym - znaczną ilość włóknika w gałce ocznej.
Przy leczeniu można również podawać doustnie wit. A w kropelkach, 1-2 kropli dziennie.
Przy bardziej zaawansowanych stadiach choroby należy natychmiastowo zgłosić się do lekarza weterynarii!
Profilaktyka
Żółwie należy odżywiać pokarmami bogatymi w witaminę A. Można również podawać tran po kilka kropel dziennie.




Temat: Usuńcie ten post -.-"
A co on zrobi ze swoją nerką, zębami czy życiem to już naprawdę mnie ch... obchodzi.
Chyba że będziesz musiał za niego bulić do końca życia...
Ja nie widzę. Oświeć mnie I tu i tam chodzi o to kto kogo położy i kto lepiej bije. Tyle, że na ringu jest pomoc medyczna. Ale w zasadzie biją się o to samo.
Bokser bije się dla pieniędzy, a kibol dostaje po ryju za darmo (dowcip mi się przyponiał). Jak bokser sie przewróci, wypluje ochraniacze na zęby, powie że nie chce się bić, sędzia przerywa. Bokser może paść nieprzytomny, ale po miesiącu opuchlizna zejdzie i dalej może funkcjonowac normalnie.
Majer, wyobrażasz sobie, że gdybyś w ustawce przewrócił się albo chciał zejść z "boiska" to nabuzowane adrenaliną 120kg anabolików wspaniałomyslnie poszuka innego przeciwnika?

No i dowcip: Idzie dwóch skinów/ punków (co kto lubi, albo nie). Widzą gówno na ulicy. Pierwszy mówi:
-jak zjesz te gówno, to ci dam stówe
-stówa piechotą nie chodzi, twardziel jestem, zjem.
Jak powiedział, tak zrobił. Idą dalej i ten drugi taki trochę nie zadowolony jest i mówi:
- ty zobacz, drugie gówno. A ty zjesz? Stówe daje.
-stówa piechotą nie chodzi, twardziel jestem, zjem.
Zeżarł gówno, zadowolony skasował wygraną. Idą jeszcze jakis kawałek, po chwili jeden z nich beka i mówi:
- wiesz co? tak mi się coś zdaje, że my te gówna to zjedliżsmy za darmo...

No i jeszcze jeden:
Żyła sobie przykładna żona z mężem. Mąż pracował, żona w domu. Zawsze przygotowywała obiadek, kapcie, telewizor, gazetka itd.
Pewnego dnia, gdy pan domu pracował, żonę odwiedziła przyjaciółka. Rozpromieniona, zadowolona od progu mówi: Słuchaj Marysia, ja chodze na spotkania feministek. Tam mówią, że nie powinniśmy ciągle sprzątać, gotować. Chodź, mąż sie nie dowie. Marysia poszła raz, drugi, trzeci. Nasłuchała się głupot o tym jaka ona jest wykorzystywana. W końcu sie przemogła i postanowiła powiedzieć mężowi, czego sie nauczyła u nowych koleżanek.
Mąż jak zwykle wrócił zmęczony z pracy. Patrzy, a tam nie ma obiadu. Może chora była, trudno - pomyślał. Idzie przed tv, kapci nie ma, gazetki nie ma, co jest?! Wtedy wchodzi żona i mówi:
- nie dam sie więcej wykorzystywać, nie będę robić obiadów, nie będę sprzątać!!
Po tym wydarzeniu nie widziała męża jeden dzień, nie widziała drugi dzień. Zobaczyła go dopiero na trzeci, gdy jej opuchlizna z twarzy zeszła...



Temat: Historia - Lidia49
Niedawno wróciłam ze szpitala. W zasadzie w samopoczuciu mamy bez zmian. Ona kazała tu wszystkich pozdrowić i napisać, że juz nie może się doczekać, by sobie poczytac na forum....Pani doktor jest bardzo sympatyczna, ma coś co daje nam ogromna siłę do dalszej walki. Codziennie przychodzi uśmiechnięta i zawsze umie do nas tak przemówić, że naprawdę zaczynamy wierzyć, że zaświeci jeszcze słońce. Dzis powiedziała nam, że ten spadek kreatyniny i mocznika, który my uwazamy za bardzo nikły, jest i tak dobrym spadkiem i, że trzeba sie cieszyć, że kreatynina wogóle spadła. No więc się cieszymy. Mama waży juz 60 kg!Przez tyle dni poszło ok. 10 kg płynów!!!!
Mama jest pozytywnie nastawiona, mnie lekarze i pielęgniarki nazywają wartownikiem :) bo siedziałam z mamą od switu do nocy przez ostatnie dni, ale juz dzis zrobiłam sobie troche odpoczynku bo obie usypiałyśmy na sali.....Mama ma miec po niedzieli, ale to jeszcze ustalą urolodzy wpuszczoną taką sondę(od moczowodów) zamiast tych drenów, byc może to juz na stałe, ale nie wiadomo. Mama się nie przejmuje tym, mówi, że i te worki jej nie przeszkadzają. Mama kazała napisać jakie objawy miała złej pracy nerek (mocznicy), gdyby kogos nie daj Boże takie cos spotkało, bo my tego wszystkiego wcześniej nie wiedziałyśmy:
1. najpierw był ból w nerkach;
2. potem pojawiło sie puchniecie i niesamowicie szybki wzrost masy ciała;
3. Mama miała problemy ze wzrokiem, nie mogła czytać. widziała pierwszą linijkę tekstu, a reszta tak jakby się gdzies oddalała;
4. Miała taki"tiki", skakały jeje ręce, nogi, całe ciało, nie tylko we śnie, ale przez cały dzień;
5. Coraz mniej mogła oddychać, w ciągu dwóch dni coraz bardziej zwiększano porcję podawanego tlenu.....
6. bardzo wysokie cisnienie krwi.
To wszystko było straszne. Ja wystraszyłam się bardzo. Teraz jak widzę, że opuchlizna zeszła, że mama nie ma kłopotów z oddychaniem, "tiki" jeszcze czasami są ale w dużo mniejszym stopniu,. Kochani pozdrawiam Was serdecznie. Cieszę się, że Robert wrócił na forum, pozdrawiam Ciebie Robert i Gosieńkę!!!!Usciski i całusy dla wszystkich!!!Iza



Temat: Dysfunkcje stawów
Leki przeciwbólowe nic nie pomagają, a wręcz przeciwnie, przynoszą więcej szkody niż pozytku. Na dodatek bardzo źle wpływaja na układ krążenia i serce, powodując przeróżne perypetie. Ważne informacje dla chorych z genetycznymi chorobami tkanki łącznej zażywających leki przeciwbólowe oraz niesteroidowe leki przeciwzapalne znajdują się w artykule „Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne a układ krążenia” w biuletynie nr 15 na Witrynie Marfan Polska. Cyt: „Popularne środki przeciwbólowe mogą osłabiać działanie grupy leków obniżających ciśnienie krwi - donieśli badacze z USA na łamach pisma "Hypertension". Do takich wniosków doszli badacze z Rush Medical Center w Chicago po przebadaniu 25 pacjentów z zapaleniem stawów i nadciśnieniem (...) Jednak osłabienie funkcji nerek, które objawiało się m.in. opuchlizną kostek, było związane tylko ze stosowaniem leków starszej generacji np. Voltarenu (...)

Teraz nie biorę żadnych przeciwbólowych, bo podobnie jak wszelkie glukozaminy, o których pisałam wcześniej w tym temacie – takie leki powodują więcej szkód niż pożytku.

Zatem kolejna ciekawostka
Suplementy nie pomagają na bolące stawy (źródło: wiadomości onet.pl)

Suplementy diety takie jak glukozamina czy siarczan chondroityny nie są skuteczniejsze od placebo, gdy chodzi o zapobieganie utracie chrząstki stawowej u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów - informuje pismo "Arthritis and Rheumatism".

Trwające dwa lata wieloośrodkowe badania dotyczące pacjentów ze zmianami zwyrodnieniowymi stawów kolanowych przeprowadzili naukowcy z University of Utah. Okazało się, że ani glukozamina, ani siarczan chondroityny nie zahamowały zaniku kostki stawowej, który mierzono na podstawie szerokości szczeliny między końcami kości udowej i piszczeli, widocznymi na zdjęciach rentgenowskich.



Temat: Szerszeniowy rok?
Może by się redakcja dowiedziała gdzie ten zestaw można (i czy można) nabyć. Pytałem znajomej aptekarki, ale tylko okulary jej spadły wypchnięte przez wybałuszone oczy...

Swoją drogą - znam uczulonego faceta. On noisiu tylko syrop Calcium - popularne wapno oraz kartkę, że jest uczulony i porady co z nim zrobić jak go ktoś znajdzie. Piszę to zupełnie poważnie

Opowiadał, że po użądleniu ma około 20 minut na to by dostac się do pogotowia, albo je wezwać.

A oto kilka informacji o ukąszeniach

Ukąszenie przez szerszenia może być bardzo niebezpieczne. Po użądleniu pojawiają się zaczerwienienia skóry, obrzęki, opuchlizna, gorączka, dreszcze, ból w klatce piersiowej i duszności. Owad ten potrafi ukąsić nieatakowany. Jego jad zawiera substancje atakujące krew, mięśnie, toksyny rozkładające krwinki i uszkadzające nerki. W przypadku ukąszenia przez szerszenia najlepiej zgłosić się do lekarza. Na obrzęki zastosować okłady z octu. Pszczoły Po użądleniu, trzeba natychmiast wyjąć żądło, zdezynfekować ranę i stosować okłady z Altacetu. Warto pić wapno. Osy Owady te potrafią kłuć wielokrotnie, wstrzykując jad. Miejsce ukąszenia boli i puchnie. Gdy ból mija, skóra mocno swędzi. Warto wówczas zastosować maść hydrokortyzonową lub Oxykort. Jad osy zawiera substancje uczulające, powodujące rozpad czerwonych krwinek, działa drażniąco na zakończenia nerwów. Po ukąszeniu najlepiej stosować mokre, zimne okłady. Można zanurzyć ukąszone miejsce w zimnej wodzie. Mrówki Podrażnione przez owady miejsce warto posmarować żelem albo zrobić okłady z Altacetu.

A wszystkie te informacje znajdziesz także na http://www.ukaszeniaiuzadleniaprzezowady.medserwis.pl/?p=4097,163,10

Miłego wieczoru



Temat: Glyconutrients
Wiec ja znowu o Glyconutrients

Znowu moja znajoma z RPA przyslala mi informacje na ten temat,miedzy innymi informacje ze Afrykanskie dzieci chorujace na AIDS maja sponsorowane Glyconutrients (Ambrotose) z fantastycznymi wynikami.
Wiadomo ze AIDS to obnizenie (czy zanikanie) systemu odpornosciowego a Glyconutrients wlasnie wzmacniaja system odpornosciowy.
Jak juz pisalam Glyconutrients to "jedzenie" ,jest to 8 cukrow (nie wiem jak je przetlumaczyc) : Mannose, Galactose, Fucose, Glucose, Xylose, N-acetylneuramic acid, N-acetylgalactosamine, N-acetylglucosamine , 5 z tych cukrow znajduje sie w mleku matki.
Mailowalam z reprezentantka Mannatech (firma produkujaca Glyconutrients) w RPA,napisala mi ze nie ma skutkow ubocznych ,ze nawet jesli nie bedzie rezultatow u Kaia na pewno mu to nie zaszkodzi.
Wiem ze rodzice dzieci z zD podaja to swoim maluchom i sa bardzo zadowoleni z rezultatow, chyba dam sie namowic.

Mannose
pomaga wzmocnic system wydalania i pomaga zwalczac bakterie .

Galactose
pomaga w gojeniu sie ran ,zwalcza opuchlizne i wspomaga wchlanianie wapnia.

Fucose
wspomaga system odpornosciowy ,jest wazny w prawidloowym funkcjonowaniu systemu nerwowego,wspomaga nerki,system rozmnazania sie i nawadniania skory.

Glucose
wzmacnia pamiec,wzmacnia komunikacje miedzykomorkowa.

Xylose
jest antybakteryjny i antygrzybiczny,wspomaga zdrowy wzrost flory w organizmjie,wspomaga system odpornosciowy.

N-acetylneuramic acid (sialic acid)
jest bardzo wazny dla wielu plynow w organizmie,w tym; serum krwi,plyn mozgowo-rdzeniowy ,slina i mleko matki . Jest wazny dla funkcjonowania roznych czesci ciala,jest przeciwwirusowy.

N-acetylgalactosamine
pomaga zwalczac choroby,udowodniono iz zwalcza nowotwory,wzmacnia serce,stawy i jest przeciw zapalny.

N-acetylglucosamine
znajduje sie w mozgu,tarczycy,watrobie,jelicie cienkim.
Gra wazna role role we wszystkich tych organach.



Temat: dołączyłam do "elitarnego" grona
No i stało się.... koniec dobrych wiadomości...leżę w domu, bo...

bo miałam wypadek. Jechałam rano do pracy...lekko siąpił deszczyk, jezdnia była już mokra, więc nie jechałam szybko. Do samej pracy brakowało mi niespełna kilkometr (choć pewnie mniej)......jechałam główną drogą, paliły się zielone światła....z ulicy po prawej stronie wyjeżdża czarny mercedes...sekund, dwie, trzy....i leżę na asfalcie zwijając się z bólu, z podkurczoną lewą nogą, łzy ciekną po policzkach, zdejmuję kask...i już podbiegają do mnie jacyś ludzie (dziękuję im serdecznie, choć anonimowo), ktoś dzwoni na *112, przyjeżdża policja, później pogotowie...jestem w szoku.

Dzwonię do Jacka, później do pracy...i już na sygnale odwożą mnie do szpitala.

No pięknie, myślę sobie, nóżka złamana na bank.

Na izbie przyjęć młody lekarz podśmiewa się..."kto w taką pogodę na skuter wsiada", jeszcze ten mi tu będzie truł...boli mnie....

Lekarz bada kolano i wydaje się, że jest ok...teraz błyskawiczny RTG...ufffffffff... nóżka cała, ale boli, więc może łękotka....o nie!!!! dość..to boli.

Pan doktor dodaje, że czas zamienić maszynki, może coś większego (no jasne...sama o tym myślę), a J. (który właśnie dojechał do szpitala) z poczekalni dodaje, żeby mnie zostawić jeszcze w szpitalu, bo dobrowolnie oddam nerkę, na poczet najbliższych planów.

Za kilka dni ortopeda będzie mógł zbadać, jak zejdzie opuchlizna.

J. pojechał załatwić mi zwolnienie lekarski, ja leżę i cierpię (choć może troszkę przesadzam) , ale chodzić nie mogę.

Modlę się więc,żeby to nie była łękotka.

Leżę więc sobie i leżę....

Aaaa...i dziękuję Ssylwi...za pocieszenie




Temat: Mieszana Choroba Tkanki Łącznej (MCTD)
Witajcie,
jestem tu zupełnie nowa i trochę pogubiona, chociaż forum jako gość przekopałam już wzdłuż i wszerz. Mam 34 lata. Miesiąc temu zdiagnozowano mi MCTD i szukam informacji, a zwłaszcza doświadczeń osób, które z takim typem choroby się borykają. Opowiem coś o sobie, a ściślej tym co mam z całym dobrodziejstwem inwentarza. Prawie 6 lat temu zaczęły pojawiać mi się guzki na skórze (w chwili obecnej mam ich 6), ale nie powiększały się, trochę swędziały, dermatolg je obejrzał, powiedział, że pobierzemy wycinek, ale wygląda na niegroźne włókniaki i nie martwiłby się nimi za bardzo. Ja stchórzyłam, potem o nich nie myślałam za bardzo, bo urodziłam dziecko i wiadomo - rewolucja w życiu. Później, około 3 lat temu zaczęły sie u mnie stany osłabienia, zmęczenia (to było najbardziej uciążliwe), stany podgorączkowe. Wyniki miałam OK, jedna, druga wizyta u lekarza rodzinnego, antybiotyk tak "na wszelki wypadek" i żadnych większych efektów. Aż do jesieni ubiegłego roku. Z dnia na dzień dopadło mnie opuchnięcie drobych stawów dłoni, poranna sztywność, bóle. Po 3 tygodniach leczenia przez rodzinnego lekarza, wizycie kontrolnej u naczyniowca trafiłam z kompletem wyników do reumatolga. Pani doktor postawiła wstępne rozpoznanie (z naciskiem na wstępne) jako seronegatywne rzs. Rozpoczęłam leczenie sterydem, śr. przeciwzapalnymi i metotreksatem. Bóle i sztywność ustąpiły, ale opuchlizna nie. Dodatkowo zimą zaczęła mi pękać skóra na prawej dłoni, zaczęły robić mi się niegojące się ranki, a w marcu dołączył Raynaud. Skóra na dłoniach zrobiłą mi się jak u słonia. Klasyczne wyniki OK, poza OB (ok 30). W maju skierowano mnie na przeciwciała przeciwjądrowe, wynik: 1:1280, świecenie plamiste, a profil ANA wykazał anty RNP. Dalej jestem zmęczona, czasami czuję się po prosu wycieńczona, częściej też rozdrażniona. Teraz dodatkowo doszło mi wybitne osłabienie siły mięśniowej (aż nie mogę utrzymać czegoś cięższego niż 0,5 kg), trzęsą mi się ręce, mam skurcze w prawej ręce.
Pani doktor, która mnie prowadzi pocieszyła mnie, że rzadko w tej chorobie dochodzi do powikłań układowych, ale muszę o siebie dbać, brać leki, obserwować się i reagować na na niepokojące mnie zmiany. Poleciła mi zbadać na chwilę obecną nerki, oczy, skórę. W przyszłym tygodniu idę do dermatologa, aby zajął się moją skórą, obejrzał moje guzki.
Bardzo chciałabym uzyskać więcej informacji o tej choroboie, bo cały czas mam duży niedosyt. Wszystko co mogłam znaleźć w necie już przeczytałam, ale dalej czuje głód informacji.




Temat: nawrót choroby po remisji
czesc wszystkim korzystając z okazji że mama poszła do lekarza, pisze do was by zdac wam relację z ostatnich kilku dniu. nie były najłatwiejsze, lecz też nie było juz tak czarno. mama zmieniła trochę podejscie, juz sie z nami nie żegna. opuchlizna nie schodziała, dziś nawet pojawiła się wysypkana dekolcie i plecach. zdobyłam numer d lekarza ("zwykły" internista) który zgodził się przyjść do nas do domu. podzwonił dowszystkich klinik i szpitali z oddzialami reumatologicznymi, ale nikt mamy nie chciał przyjąć! taki okres : swięta, a i sytuacja lekarzy w naszym kraju. w koncu zadzowini doznajomeg reumatologa który jak sie okazao przyjmuje prywatnie u nas w mieście. no iteraz mam tam jest. wyniki krwi i moczu w normie, tzn, jest białko w moczu, ale lekarz powedział że to powinien byc objaw zajecia nerek. dał mamie skierwanie do kliniki reumatolo. jak i do naszego miejskiego szpitala, bo tak: jesli ten reumatolog nic nie zdziała, tzn, nie znajdzie dla mamy miejsca na teraz, to pojdzie ona do nas do szpitala i tam jej beda podawac metypred dozylne (tu prośba do was - mielisce ? jak sie po tym czuliście?) i w poniedziałek by podzwonili do klinik i zaklepali mmamie miejsce na po nowym roku. no i moglaby wyjśc na wigilię na przepustkę, co jest świetne,ale ja juz nawetwolę żeby leżała w szpiatlu byle tylko juz ja leczyli.
tak więc jest juz brdziej doprzodu niz do tyłu , ale wciąż niepewność... no bo co taki zwykły szpital może? tak bym chciała żeby tr sterydy dożylnie mamie pomogły, żeby znikł obrzęk, wysypka i owrzodzenie jamy ustnej... widze, że jej to bardzo dokucza, chyba bardziej niz swiaodmośc powrotu tocznia.
tak więc czekam na powrót rodziców od tego lekarz i dm wam pozniej znac co i jak.

a chcialam jeszcze dookreslic pare spraw. mama chodzi do heatologa, bo tak naprawde nikt jej nie uswiadomił, że reumatolog bardziej zna się na rzeteraz juz na pewno zmieni lekarza, ale di tej pory wszystko było ok, więc nawet nie myslała o reumatologu.
a z tym załatwianiem lekarzy z wizyta domowa też nie jest prosto, bo mieszkamy w malym mieście, specjalistów jest tu niewiele. ciezko jest tez dostać w ogoóle numer do jakiegos reumatologa. no ale teraz mam nadzieję że bedzoe tylko lepiej.



Temat: jesienne pogaduchy ciężarówek nr 42
Agula28 niooo, to widze Majeczka sie rozpycha pewnie tluszczyku Ci nie przybiera tylko mala rosnie i stad brzusio sie powieksza. Moje ciazowe spodnie jeszcze luzne w pasie, ale pewnie jeszcze tylko troche Nerka jednak chyba sobie odpuscila, bo opuchlizna zeszla i siusiak znowu jak wsciekly strazak. A co do tych skurczy to one wlasnie ciezkie do opisania, ale sprobuje - to jest tak, ze z obu stron brzuszka przechodza mi takie jakby mrowki i zbiegaja sie na srodku, brzucho nie robi sie twardy, ale czuje jakby mi na tym srodku cos plusowalo, to trwa pare sekund i znika, ale powtarza sie dosc czesto i przez to jest to niebezpieczne, bo moze skorcic szyjke. Ale jestem dobrej mysli i mam nadzieje, ze to przejsciowe Z praca mezusia przesunelo sie na jutro rano, czyli dodatowy dzien niepewnosci. Na razie w tv powiedzieli, ze bedzie likwidowana dywizja jakas tam stacjonujaca w jego jednostce, o lotnictwie, gdzie moj mezulo pracuje nic na razie nie wspominali... Trzymam kciuki za Twoja wizyte i oby szyjka nie szalala ;-)
Iwonady rzeczywiscie rozszalelismy sie z tymi zakupami ale sporo teraz jest promocji i korzystamy z okazji. Mebeli beda na poczatku nowego roku, ciuszki prawie wszystie, jeszcze tylko musimy dokupic troche body i pajacykow, brakuje nam jeszcze wanienki, przewijaka i kosmetykow. Ale to juz raczej grudzien - styczen, bo zagracimy caly pokoj, a nie wiem czy rodzinka na swieta przyjedzie i zeby mieli gdzie sie pomiescic
Sasenko oby nowe autko ladnie sie spisywalo!
Kaskasto ojjj, niedobrze, nerwy, dobrze, ze nic Ci sie nie stalo!!!! niektorzy sa slepi!
Witka no kobitko, gdzie Ty sie podziewalas ? Takie bole na @ to ja tez mialam! ale przeszly, same... bylam wtedy u gin i wszystko bylo w porzadku. Ruchami sie jeszcze nie przejmuj, najczesciej czuc po 20 tygodniu, trzymam kciukasy za usg polowkowe, daj znac co tam wyszlo

Acha, zapomnialam opowiedziec jak bylo na targach. Najpierw przez godzine szukalismy miejsca do zaparkowania jak juz znalezlismy to km od targow zaczal lac deszcz wiec nas zmoczylo. Na targach bylo beznadziejnie, malo wystawcow, nic ciekawego, malo wozkow i lozeczek, ciuszki naprawde blee, najwiecej bylo firm ubezpieczeniowych. Ceny byly jeszcze wyzsze niz w sklepach. Za to co zaplacilismy za wejscie oraz parking to moglismy kupic cos fajnego malemu. Ale co zrobic, ciezko bylo przewidziec taka porazke.
Dzis obiadowo poszlam na latwizne - zrobilam barszcz z torebki i uszka, tez oczywiscie z torebki



Temat: WITAM!!!
Pierwszy raz samodzielnie piszę ten post i jestem szczęsliwa , ze znalazlam po 30-tu latach mojej choroby ludzi, z ktorymi moge porozmawiac. Nie do wiary, nareszcie spelnilo się moje marzenie . Jedyna osoba z ktora mialam kontakt byl lekarz. Może sie przedstawie ,mam 58 lat i tak wygladam w chwili obecnej tzn. moja spuchnieta buzia to skutki uboczne encortonu. /nie wstydze sie jej pokazac/ Przez 20 lat niewiele wiedzialam o toczeniu, moze tyle ze moj uklad immunolgiczny jest malo odporny. Robilam wszystko aby się nie zaziębić i nie tyć . Pomimo mojej choroby osiągnelam w życiu tak wiele, ze sama nie moge uwierzyc, czego dokonalam. Choroba moja stala sie motywacją do walki o zycie, ale nie bede otym pisala to moja slodka tajemnica. Jezeli chodzi o toczen, skad sie wzial ?1/obustronne zapalenie pluc 2/ropne zapalenie opon mozgowych3/zoltaczka, z tego wszystkiego wyszlam z lupusem,potemtemperatury, wysokie OB, i encorton wysokie dawki od 10 do 30 mg. Pewnego pieknego dnia wyjechalam z Polski po rozmowiez reumatologiem ktory doradzil mi zmiane klimatu. Tak znalazlam sie w TEL-AVIVIE, gdzie w ciagu 24 godz. zeszla mi opuchlizna z nog, a temp./38,4/ stała sie normalna.Moje doświadczenia ;a/żyjąc w gorącym klimacie bardzo się pociłam schudłam w ciągu m-ca 5 kg, z tego wniosek Lupus lubi ciepło iwilgoć b/ przeszłam na wegetarianizm,w tym pomogła mi książka Ewy Dąbrowskiej1/Przywracać zdrowie żywieniem 2/ Ciało i ducha ratować żywieniem. Następną moją lekturą były trzy książki M. Tombaka, które to pomogły mi wyczyścić jelito grube , tak że moje OB spadło z 50 na 23./nawet lekarz zapytał jak to zrobiłam/. Dzięki trmu że odstawiłam mięso, zregenerowała się moja jedyna nerka/podkowiasta- z taką się urodziłam/,co potwierdzilo badanie USG. Na dzień dzisiejszy jestem po operacji zaćmy,ale dostałam po niej zeza, ponieważ nastąpiło opuchnięcie mięśni galki ocznej,lekarz zwiększył dawkę encortonu do 20 mg, twierdząc,że to spowodował Lupus./Mam nadzieję, że po takiej dawce zmieszczę się w drzwi/.Wystarczy. Jakie szczęście,że po trzydziestu latach, moglam z siebie to wszystko wyrzucić,życzę przyjemnego weekendu. Ania



Temat: LETNIO-WAKACYJNE POPOŁOWINKI
Ana bardzo dobrze, że leniuchujesz, bo juz niewiele tego lenistwa Ci zostało Podejrzewam, że te opuchlizny to już taki mały objawik nadchodzącego rozwiązania i jak tylko sie ochłodzi, bedzie lepiej. Ja tez na basen bym się nie decydowała, chyba juz trochę za późno. Co do łóżeczka i twojego męża - weź bata i przegoń od niego te obawy - my mieliśmy łóżeczko skręcone i poscielone miesiąc przed porodem. tak miło było na nie patrzeć... A co do ubranek - noworodka i tak trzeba ubrac o warstwę grubiej niz siebie, bo jego termoregulacja nie jeste jeszcze w pełni sprawna. ja polecam body i śpioszki - maja taka samą funkcję jak koszulka, ale nie zwijają się na pleckach, a to duży plus.

Dayna mnie niestety nogi nie drętwieją, ale najprawdopodobniej jest to związane z uciskiem rosnącej macicy na jakies nerwy - ja miałam w pierwszej ciąży rwe kulszową, która sama przeszła. Może brakuje ci jakiegos mikroelementu, albo witaminki? Łykasz jakiś multiwitaminy dla ciężarnych?

Sol-ka dobrze, że ta plamka jednorazowa. pewnie to nic poważnego... Ja tez mam furę ciuszków, ale brakuje mi czasu na prasowanko, bo nawet juz szfeczke opróżniłam...

Agula współczuje Ci tego bólu i przeżyć... Dobrze, że nie zdecydowałaś się na ten wyjazd. I jeszcze to omdlenie... Ja tez juz staram się unikac schylania - chyba że musze pozbieraz zabawki po anuli, bo sczelnie pokrywaja podłogę. Tak samo trzymam podział z mężem - ja wyzyny, on niziny. Niech Ci te ostatnie zawodowe obowiązki szybko mina i do leniuchowania! A moje prasowanie nadal czeka... Wolę do Was popisać

mała Gosia spróbuje tego kwasu bornego, może i u mnie pomoże...

justus i mnie lekarka przepisała Detralex, ale nie zdecydowałam się go wziąc, bo ten lek dobrze pamiętam z okresu, kiedy chorowałam na zakrzepicę. Strasznie mnie po nim trzepało... Co do ograniczenia chodzenia - chodzi Ci o chodzenie na zewnątrz w upały? Pytam, bo brak ruchu - czyli leżenie lub siedzenie w jednej pozycji znacznie pogarsza stan nóg, a najlepsze jest właśnie chodzenie.

Lolka do boju! Do boju! To juz tak blisko! Powodzenia!!!!

Motylko no to twoje małe słoneczka juz praktycznie obkupione! Super!

Asiorku jak tam pobyt nad jeziorkiem?

Fiona mam nadzieje, ze szybciutko do nas wrócisz - może jeszcze na atek ciężarówkowy, a jak nie to napewno spotkamy się na maluchach

Chyba wczoraj miałam jakies skurcze, bo tak nieprzyjemnie i cyklicznie twardniał i bołał mnie brzuch. Do tego od dwóch dni pobolewa mnie podwozie, ciągnie, szczypie i w ogóle jakos dziwnie sie czuję. Za to pogoda rewelacyjna, nadal jestem popuchnieta, ale przynajmniej nie z upału.
Odebrałam wyniki krwi i szczerze mówiąc nie ma tam niczego niepokojacego poza jeszcze niższym stężeniem białka we krwi, za które ostatnio dostałam ostrzeżenia od gin. Ja juz nie wiem co mam jesc, żeby skoczyło do normalnego poziomu. Ile moża mięsa jesć??? Kreatynina w normie, reszta w normie, mocz w normie. Niby nie nerki, a jak nie nerki, to co? Może jednak ten Detralex wezmę, bo może te stopy do niedokrwienie? Nie wiem...

[b]



Temat: " ZDROWIE" CZYLI POSZUKIWANIA UTRACONEGO.
IRYDOLOGIA

Irydologia jest gałęzią medycyny naturalnej, która zajmuje się diagnozowaniem stanu zdrowia człowieka na podstawie oglądu tęczówek jego oczu. Swoim rodowodem irydologia sięga czasów starożytnych, a nawet prehistorycznych. Była i jest podstawową metodą diagnozowania tradycyjnych medycyn Indii i Chin. Obecnie stosowana jest także w wielu renomowanych ośrodkach medycyny konwencjonalnej – głównie w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie Zachodniej – jako metoda pomocnicza i uzupełniająca. Dla współczesnej medycyny europejskiej irydologia została na nowo odkryta przez węgierskiego lekarza okulistę – Ignatza von Pescely`ego, który opracował pod koniec XIX wieku mapę tęczówek, używaną do dnia dzisiejszego. Mapa ta obrazuje położenie zakończeń nerwowych, biegnących od poszczególnych tkanek i narządów do odpowiadających im miejsc w postaci zmian i przebarwień beleczek tęczówek oczu. Istnienie takich powiązań zostało empirycznie dowiedzione dopiero pod koniec XX wieku, gdy nauka dysponowała już odpowiednią technologią mikrobiologiczną do prowadzenia badań mikroanatomicznych.

Podstawowych informacji o zdrowotnej kondycji organizmu człowieka dostarcza wygląd struktury włókienek i beleczek, tworzących tkankę tęczówek naszych oczu. Im bardziej zwarta i jednorodna jest tęczówka, tym zdrowszy jest człowiek. Niejednorodna i luźna struktura tęczówki świadczy o osłabieniu w budowie i funkcjonowaniu tkanki łącznej w całym ciele diagnozowanego. Prowadzić to może do zwiększenia podatności na zwichnięcia stawów, złamań kości i możliwość zapadnięcia na choroby reumatyczne.

Spojówka oczu powinna być jasnoróżowa – kolor ciemniejszy, a zwłaszcza zaczerwienienie -
świadczy o tym, że w organizmie toczy się jakaś infekcja lub nastąpiło zapalenie stawów. Natomiast zażółcenie spojówki jest oznaką nieprawidłowej pracy wątroby i woreczka żółciowego.

Twardówka oczu musi być nieskazitelnie biała, - odcień niebieskawy lub siwy wskazuje na poważny niedobór wapnia w organizmie, który może doprowadzić do osteoporozy. Małe, żółte plamki na bieli twardówki są oznaką wysokiego poziomu cholesterolu, znacznie przekraczającego normę. Natomiast występowanie malutkich krwawych plamek na bieli twardówki jest oznaką postępującego artretyzmu. Siateczka cienkich, popękanych naczyniek krwionośnych na powierzchni twardówki jest objawem zbyt wysokiego ciśnienia krwi.

Opuchnięte i obrzmiałe powieki są symptomem niewydolności nerek. Opuchlizna występująca jedynie na górnej powiece jest oznaką stanu zapalnego w woreczku żółciowym. Występowanie drobnych, białych lub żółtawych grudek na powiekach znamionuje alarmująco wysokie stężenie cholesterolu we krwi.

Źrenica jest okrągłym otworem położonym w samym centrum tęczówki, który kurcząc się i rozszerzając – wpuszcza odpowiednią ilość światła do wnętrza oka, umożliwia nam prawidłowe widzenie. Obie źrenice muszą być idealnie okrągłe i umieszczone dokładnie po środku tęczówek. Każde przesunięcie w położeniu i zmiana kształtu źrenicy oznacza poważne kłopoty w prawidłowym funkcjonowaniu podstawowych narządów wewnętrznych człowieka.

Kolor tęczówki zależy od ilości zgromadzonej w niej melatoniny, która ma chronić wnętrze oka przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Osoby posiadające tęczówki oczu o małej zawartości melatoniny – szare, jasnoniebieskie i zielonkawe – są podatne na choroby układu oddechowego, na choroby reumatyczne, alergie, oraz na patologie serca, nerek, tarczycy. Osoby o tęczówkach ciemnych, piwnych, brązowych i czarnych – wykazują predyspozycje do zapadania na schorzenia układu pokarmowego, na choroby wrzodowe, różnego typu kamice oraz na zaburzenia na tle nerwowym, w tym podatność na nerwice.

Esej ten publikowany jest za zgodą autora Vick Thor

C.d.n.



Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 96 wyników • 1, 2