Patrzysz na posty znalezione dla frazy: opryski środki na szkodniki





Temat: co z ogrodem?
Opryski to sprawa, o ktorej nie wystarczy w kilku zdaniach.
Najlepiej nie pryskać. Robimy to wtedy gdy jesteżmy pewni co do konieczności zabiegu. Ogólnie prowadzimy opryski wzgledem szkodnikow roslin i przeciwko chorobom (środki do takich opryskow nazywamy fungicydami).
Aby okreslic potrzebę opryskow musimy
1. wiedzieć, ze roslina choruje lub opanowaly ją szkodniki
2. rozpoznać chorobę albo okreslić jakie szkodniki opanowały roslinę.
W zalezności od rozpoznania stosuje się okreslone środki. Każdy środek powinien być zastosowany we właściwym okresie i w okreslonym przez producenta stężeniu.
Najczęściej na wiosne opryskuje sie przeciw:
zarazie ogniowej np. na brzoskwiniach,
brunatnej zgniliźnie drzew pestkowych np na wisniach
szkodnikom zimujacym na roślinach






Temat: ROBAKI NA SCIANACH

JAK SIE TEGO GÓWNA ROBACZEGO POZBYC.

spróbuj od najprostszych środków:
- kup sobie butlę z pompką do oprysków co robi mgiełkę ( wydatek zaczyna się od 20 zł w górę zależnie od pojemności)
- potem odwiedzaj sklepy ogrodnicze i kupuj różniaste środki na szkodniki
- napewno to cholerstwo na któryś z tych środków jest uczulone

Proponuję zaczać od jakiegoś dobrego środka kontaktowego na karaluszki i mróweczki.





Temat: Ochrona leszczyny
Uprawiam na działce kilka leszczyn, które prowadze w formie drzew. Drzewa leszczyn od kilku lat owocują. Niestety nie mogę się cieszyć zbiorami, ponieważ ziarna orzechów wyjada mi jakiś szkodnik - długości 2 - 4 mm, koloru białego - wyglądem przypomina larwy muchy. Stosowałem opryski środkami owadobójczymi w różnych terminach, ale bez rezultatu. Przypuszczam, że stosowałem opryski w nieodpowiednim terminie. Może ktoś wie coś na ten temat lub gdzie szukać rozwiązania tematu. W Internecie nie mogę znaleźć nic na ten temat.



Temat: Przędziorki
To chyba jeden z najbardziej "odpornych" szkodników który u mnie "zaflancował" się już dwa lata i nie chce odpuścić Muszę często sprawdzać kwiaty a szczególnie stefanotisa, sundavillę i gardenię. Doraźne środki przestają działać..... może jestem mało systematyczna, bo to trzeba powtórzyć kilka razy w krótkim czasie. Dosyć skuteczny i chyba najlepszy jest środek do oprysku - Magus.



Temat: fikus zaniemógł
No cóż , z tych fotek niewiele się dowiemy, by dokładniej zidentyfikować to paskudztwo.
Nie mniej rzeczywiście z daleka wygląda na jakiś rodzaj czerwców.
W grę wchodzą szczególnie trzy gatunki:
Tarcznik Figowiec (Howardia biclavis)
Misecznik Siatkowany(Eucalymnatus tesselatus)
Misecznik Cytrusowiec(Coccus besperidum)
(to tak na wypadek gdyby przyszło ci do głowy poszukać jeszcze zdjęć w necie dla porównania )

Nawroty świadczą o tym że metody naturalne, ani środki chemiczne "nie celujące" w tak upierdliwy typ szkodnika, jakim są czerwce, nie zdają tu raczej egzaminu.

Proponuję użyć środka Actellic 500 EC w stężeniu 0,1% , stosując go dwa razy (z przerwą 14 dniową). Naprawdę warto zaopatrzyć się również w preparat o nazwie Citowett AL . Można go dodawać do każdego oprysku jaki wykonujesz. Zwiększa on przyczepność środka i działa zwilżająco. Przedłuża to i wzmaga działanie zastosowanego środka. Do Actellica zmieszanego z wodą dodasz wtedy 0,01% Citowettu. Podczas oprysku zachowaj ostrożność. Przenieś rośliny do dobrze wentylowanego pomieszczenia lub na balkon, taras, na dwór i tam wykonaj oprysk, stojąc zawsze tak by wiatr mieć w plecki. Oprysk musi być dokładny, pokrywać większą część rośłiny. Unikaj pryskania podłoża, za to pryskaj pod liście.

Jeśli podejmiesz tę walkę, to podkreślam, że warto zrobić oprysk na wszystkich roślinach jakie masz w domu. Objawy żerowania na jednej z roślin nie wykluczają faktu, że jajeczka i larwy mogą być na innej.

Życzę udanej walki.



Temat: Pajaczki na karmonie.
Witam:)
U mnie wystarczył jeden oprysk, aby pozbyć się szkodnika. Można jednak zabieg powtórzyć po 7 dniach, aby ewentualnie pozbyć się niedobitków. Drzewko opryskuje się tak, aby równomiernie pokryć preparatem górna i przede wszystkim dolną stronę blaszki liściowej oraz pień i gałęzie, ponieważ zdarza się, że przędziorki spacerują po drzewku.
Preparat nie jest do stosowania doglebowego, ale jak parę kropel skapnie na ziemię to nic się złego nie stanie, należy jednak unikać w miarę możliwości takich sytuacji.
Tak jak pisałem wcześniej oba środki w połączeniu zapewniają pełen zakres działania przeciwko temu szkodnikowi - kupił Pan odpowiedni preparat, Nissorun 050 EC jest OK;)
Oczywiście, tak jak pisze producent trzeba zachować należyte środki ostrożności, dobrze że zapoznał się Pan z ulotką, wielu ludzi o tym zapomina.
Dobrze Pan uczynił, lepiej niech środek odparuje na balkonie, niż w pokoju:)
Po oprysku proszę obserwować roślinkę. Jeżeli nie zauważy Pan szkodnika i oznak jego żerowania, można zaniechać kolejnego oprysku. Do owych obserwacji warto wyposażyć sie w lupę;)
Po 10 dniach od oprysku należy zapewnić roślinie odpowiedni poziom wilgotności powietrza i często ją zraszać - przędziorki nie lubią wilgoci;>
Pozdrawiam:)



Temat: Pajaczki na karmonie.
Najprawdopodobniej są to przędziorki. Nie ma jednego skutecznego środka na wszystkie stadia rozwojowe tego szkodnika, więc trzeba użyć dwóch środków chemicznych na raz, aby pozbyć się tego dziadostwa. Próbowałem różnych sposobów, ale jedyny skuteczny w moim przypadku to połączenie środka chemicznego Talstar 100 EC oraz Nissorun 050 EC. Należy przygotować w jednym oprysku oba środki wg. zaleceń producenta, dokładnie opryskać górną i dolną stronę blaszki liściowej, a następnie przykryć roślinkę na 15 min workiem foliowym dla wzmocnienia efektu.
U mnie załatwiło to problem z przędziorkiem już po jednym oprysku.
Aha jeżeli masz blisko inne rośliny to wykonaj na nich profilaktyczny oprysk, bo możliwe jest, że też już są zaatakowane.
Pozdrawiam.



Temat: Uwaga na chemię w ogrodzie!
Czytając posty niektórych forumowiczów dochodzę do wniosku, że ich działki to istne bomby ekologiczne o opóźnionym zapłonie.

Oczywiście zwalczanie szkodników (czy aby na pewno szkodników?) i chorób jest ważną czynnością na naszej działce, ale nie wszystko trzeba zwalczać przy pomocy chemicznych środków ochrony roślin. Jeżeli juz musimy użyć chemii ze względu np. na silne porażenie chorobą lub masowe pojawienie się szkodnika, starajmy się to robić miejscowo, w najbardziej ograniczonym zakresie. Najlepiej jeszcze porozumieć się z sąsiadami i przeprowadzić np. wspólny oprysk, ukierunkowany na jednego masowo wystepującgo szkodnika, bądź chorobę. Takie postepowanie z całą pewnością da lepszy efekt niż indywidualne, wielokrotne stosownie różnych chemicznych środków ochrony roślin.

Mniej chemii, a więcej profilaktyki moi mili, a będzie nam wszystkim dużo lepiej.



Temat: Carmona drobnolistna-diwne białe "coś" RATUNKU!!!!
Powiem szczerze , że nie wiem dokładnie co to są za owady , ale na pewno to jakiś szkodnik , choroby grzybowej również nie wykluczam , bowiem szkodniki nadgryzając , lub wysysając soki roślinie stwarzają doskonałe warunki do rozwoju chorób , zastosuj jakiś środek owadobójczy , np. Talstar wykluczy to ewentualność żerowania przędziorka , choć nie widziałem takich skupisk tego szkodnika , to raczej przypomina mi kokony , a same kokony staraj się zebrać wszystkie , następny oprysk po 2 dniach , zapobiegawczo środek przeciw grzybom to Dithane , oczywiście roztwory ściśle według instrukcji i rób go w ciepły dzień najlepiej na balkonie , pryskaj wszystkie rośliny w pokoju , a nawet w całym mieszkaniu , oba opryski powtórz po około 10-12 dniach w takich samych odstępach . ponadto opadanie liści może być
spowodowane zbyt wilgotnym podłożem zraszaj tylko roślinę , lub zaprzestań go zupełnie , a samą roślinę wystaw na tackę z keramzytem zalanym woda , tak by donica nie dotykała wody , nawet stopki i ogranicz nieco podlewanie tak by ziemia lekko przesychała przed następnym



Temat: Klon koreański - chore liście
szczerze powiem że nie zaobserwowałem żadnego szkodnika w tym okresie rozwoju klonów , mimo to miałem podobny problem , który zlikwidowałem stosując środki działające na roślinie układowo , czyli pozostają wewnątrz rośliny przez okres około 2 tygodni , problem jest tu dość złożony , bowiem mamy czynnik mechaniczny (szkodnik ) który uszkadza liście , które są następnie atakowane przez grzyby , niestety myślę że i w tym przypadku bez oprysków się nie obędziesz , dlatego kup i opryskaj rośliny roztworem środka Confidor 200 SL (to na robactwo), a następnie zapodaj im Nimrod , to środek grzybobójczy o dość szerokim spektrum działania , powinno pomóc , jednak już zaatakowane liście są do usunięcia , lub w tym sezonie je pozostaw , a w przyszłym pryskaj zapobiegawczo



Temat: Jak walczyć z plagą mszyc ?
1. Wyciąg z pokrzywy zwyczajnej - jednokrotnie w czasie pojawienia się szkodników.
2. Wyciąg z cebuli - kilkukrotnie w czasie sezonu. Ma działanie zapobiegawcze
3. Wyciąg z czosnku - kikukrotnie w czasie sezonu jako środek zapobiegawczy, oraz w razie pojawienia się szkodników - jednokrotnie.
4. Wyciąg z wrotycza pospolitego - 1-2 razy zapobiegawczo, lub jednokrotnie podczas ataku.

Dwukrotne potraktowanie rośliny jednym z wyciągów podczas ataku szkodnika, w krótkim odstępie czasu (7-10 dni) jest niegroźne dla samej rośłiny, jednak istnieje niebezpieczeństwo uodpornienia się populacji szkodnika na składniki wyciągu dlatego warto przy silnym ataku, nie dającym się zlikwidować jednym opryskiem, zmieniać rodzaj wyciągu, co oprysk, np: wrotycz - 7 dni przerwy - czosnek - 7 dni przerwy - pokrzywa itd.




Temat: Przędziorki
Witam
Ja od siebie mogę dodać tyle. Przeciwko tym "bandytom" należy stosować w ciągu sezonu wegetacyjnego co namniej 3 różne środki naprzemiennie.
W tym roku zopatrzyłem się w Talstar i Karate Zeon. Po pierwszym ataku wczesną wiosną nastąpił okres mojej przewagi (opryski raz na 2-3 tygodnie), dopiero na początku września robale dostały wścieklizny i zaczęły się mnożyć i zżerać liscie na potęgę mimo że pryskałem im prosto w te !@#!@$@#$#@ gęby, nie pomagało nawet zwiększenie dawek. Później na jakimś forum ogrodniczym przeczytałem felieton pewnego mądrego doktora, który twierdził że do ochrony upraw (bodajże pomidorów) przed przędziorkami należy stosować nie mniej jak 3 środki.
W warunkach domowych można zastosować też inną metodę obok oprysku chemicznego - spryskać drzewko wodą, wsadzić pod folię i na południowy parapet na jeden dwa dni, czyli zrobić mu po prostu "saunę" - duża wilgotność powietrza zabija szkodniki.
pozdr i życzę sukcesów w walce ze szkodnikami



Temat: Oprysk wiosną
Odpowiednie stężenie nie powinno uszkodzić żadnych części rośliny...

Wiosenne opryski są bardzo istotne, wiele form przetrwalnikowych szkodników czy grzybów razem z rozwojem rośliny również budzą się do życia. W przypadku bonsai główną "furtką" dla chorób grzybowych są przycinane korzenie, które mogą być atakowane przez grzyby np. z rodzaju Phytophora (fytoforoza). Jest to również okres rozwoju roztoczy, pajęczaków i innych... które należy zwalczać środkami na bazie oleju parafinowego w okresie jesienno zimowym (październik-marzec) pod warunkiem, że temp. jest wyższa 10C.. Działanie środków na bazie oleju: Promanal60EC lub Treol 770EC jest totalne i uniwersalne: osobniki roztoczy i owadów pokryta cienką warstwą cieczy ulega zaduszeniu.

Oczywiście można stosować inne preparaty ogólnodostępne np. takie jakie wymieniłeś, są mniej efektywne, ale do oprysków profilaktycznych w uprawie amatorskiej zdecydowanie wystarczające.

Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowych roślin



Temat: białe robaczki-pomóż - dziekuje
topsin to środek na grzyby, plamistość, mączniaka itd. Nie zadziała na robale. To one są najprawdopodobniej przyczyną powstawania plamek. Zwalczyłaś skutek a nie przyczynę. Z tymi robaczkami zrobiłem porządek stosując oprysk Mospilanem 20 SP. Środek szkodliwy więc pryskałem na dworze i czekałem aż całkiem wyparuje przed przyniesieniem do domu. Środek ten stosowałem przemiennie z Nomoltem 150 SP gdyż miałem też ziemiórki. W ten sposób załatwiłem szkodniki. Ostatnie ciepłe dni to okazja aby dokonać oprysków na dworze ale przy bezwietrznej pogodzie.



Temat: Dania dietetyczne i co ważne-smaczne!!!!!!!!!!!!

Jeżeli chodzi o warzywa, to wolę je w naturalnej postaci. Wprawdzie znawcy zapewniają, że mrożonki posiadają walory świerzych.
Bardzo lubię wszelkiego rodzaju surówki, od pewnego czasu z małym wyjątkiem. Jest nim kapusta pekińska.
Dowiedziełem się od pewnego producenta, jak taką kapustę się "pielęgnuje". Ponieważ jest delikatna, zatem podatna na szkodniki. Aby zapobiec stratom, producenci stosują co kilka dni chemiczne opryski. Do ostatniego dnia przed zbiorem. Później zawija się taką kapustę i do marketu.
Te czarne kropki, co czesto widzać na liściach tej kapusty, to ślady po szkodnikach. Chemiczne środki są niewidoczne, ale ja już tej kapusty nie kupię.
Wolę tę zwyczajną, chociaż i tam stosuje sie oprysk, ale nie w takich ilościach.


To pieczarek na pewno tez nie jadasz?



Temat: Winorośla -uprawa i ochrona.
Dla posiadaczy winorośli proponuję wykonać pierwszy oprysk ( jeżeli młode latorośle przekroczyły 10cm )

a więc będzie to oprysk przeciwko dwóm mączniakom : propunuje środek typu siarkol na m. Właściwego (prawdziwego nazywanego potocznie)

oraz Amistar lub Folpan na m. rzekomego.

Będę co dwa tygodnie wklejał plan oprysków i zabiegów

Uwaga : winnice opryskujemy profilaktycznie, jak zaatakuje choroba to zawsze się to odbije na owocowaniu.

Na początku maja pryskamy winorośl Nissorun 050EC na mszyce i przedziorki jeżeli winnica jest zagrożona tymi szkodnikami i proponuję na ochronę przed majowymi przymrozkami środkiem typu Asashi

Pozdrawiam Paweł



Temat: Dania dietetyczne i co ważne-smaczne!!!!!!!!!!!!
Jeżeli chodzi o warzywa, to wolę je w naturalnej postaci. Wprawdzie znawcy zapewniają, że mrożonki posiadają walory świerzych.
Bardzo lubię wszelkiego rodzaju surówki, od pewnego czasu z małym wyjątkiem. Jest nim kapusta pekińska.
Dowiedziełem się od pewnego producenta, jak taką kapustę się "pielęgnuje". Ponieważ jest delikatna, zatem podatna na szkodniki. Aby zapobiec stratom, producenci stosują co kilka dni chemiczne opryski. Do ostatniego dnia przed zbiorem. Później zawija się taką kapustę i do marketu.
Te czarne kropki, co czesto widzać na liściach tej kapusty, to ślady po szkodnikach. Chemiczne środki są niewidoczne, ale ja już tej kapusty nie kupię.
Wolę tę zwyczajną, chociaż i tam stosuje sie oprysk, ale nie w takich ilościach.



Temat: Mszyce
Dziś znów przeprowadziłam kontrolę po oprysku wykonanym kilka dni wcześniej ( przed deszczami) i co widzę na kilku różach znów w najlepsze grasują te małe szkodniki, ale nie dane im było cieszyć się wolnością zbyt długo. Oprysk decisem nie poprawił im kondycji
A tego środka , który podajesz nie znam jeszcze

Pozdro



Temat: coś sie stało z funkiami
Szkoda, że nie sprawdziłeś czy coś w tej piance się znajduje. Jest taki szkodnik, który nazywa się Pienik ślinianka. Atakuje drzewa, krzewy, byliny oraz rośliny jednoroczne. Tworzy na roślinie skupisko pianki w środku której znajduje się owad. Literatura podaje jednak, że pojawia się dopiero na początku lata, więc może jest to coś innego. Poza tym uszkodzenia rośliny spowodowane jego żerowaniem są niewielkie, mogło się jednak zdażyć, że bardzo mała roślina po uszkodzeniu zaczęła gnić.
Szkodnika można zwalczać przez ręczne usuwanie lub oprysk dimetoatem lub permetryną, nie wiem jednak czy środki te są dostępne w Polsce (informacje pochodzą z literatury angielskiej).



Temat: Czerniejące liście
Gdyby takie było, nie produkowali by TOPSINU

Chemia ma pomóc drzewku w pozbyciu się szkodników a nie je ukatrupić. Nie mniej są czasami gatunki wrażliwe na jakiś środek chcemiczny i zdarzają się przypadki poparzenia liści. Wtedy takiego środka staramy się nie używac na danej roślinie.
Podstawowa zasada to przestrzeganie zalecanych stężeń i zachowanie ostrożności. Sprowadza się ono (nie wliczając ostrożności mającej na względzie bezpieczeństwo ludzi i zwierząt oraz pożytecznych owadów) do wykonania oprysku próbnego na partii roślin które chcemy leczyć (czyli psikasz jakiś tam kawałek zieleni i obserwujesz kilka dni co się dzieje).

Chemia jest używana zawsze w ostateczności, ponieważ jest najczęściej bardzo toksyczna dla fauny wodnej i różnych drobnych acz pożytecznych organizmów żyjących w glebie. Niestety w kwesti grzybów - prawie rzadna inna metoda nie jest skuteczna. Stosuj chemię z rozwagą, ale gdy trzeba ja zastosować, nie wahaj się.



Temat: Czy możliwe jest aby czereśnie nie były robaczywe?
Ta muchówka z rodziny nasionnicowatych występuje głównie na wiśniach i czereśniach.
Postać dorosła jest czarną, błyszczącą muchówką z żółto-pomarańczową tarczką między nasadami skrzydeł. Samica dł.5mm i samiec 4mm.Skrzydła mają przezroczyste z ciemnymi poprzecznymi pasami tworzącymi charakterystyczny rysunek. Samica różni się od samca kształtem odwłoka wydłużonym z pokładełkiem na końcu. Składanie jaj rozpoczynają ok 7 dni od wylotu i temperaturze powyżej 16C. Wylęgłe
larwy wgryzają się i żerują wewnątrz owoców wyjadając ich wnętrze w okolicy gniazda nasiennego. Pod koniec rozwoju białe larwy mają ok 4 mm długości. Po opuszczeniu owocu wchodzą do gleby gdzie na głębokości do 5 cm wewnątrz bobówki zimują.
Dla działkowicza najlepszym sposobem ustalenia terminu wylotu szkodnika będzie sygnalizacja Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Natomiast dla właścicieli ogrodów mieszczących się w gęstej wielkomiejskiej zabudowie polecam taką metodę.(nie sprawdza się sygnalizacja)
Do wypełnionej ziemią doniczki nakłaść robaczywych czereśni już w okresie zbiorów lub co jest trudniejsze przesianie wiosną ziemi i wybranie poczwarek dł.5mm słomkowo-żółtego koloru. Doniczki ustawiamy odkryte do połowy maja przyszłego roku. Przykrywamy doniczki podwójnie złożoną gazą i codziennie zaglądamy czy nie wyleciały muchy. Od momentu ich zaobserwowania wykonujemy oprysk jednym z środków fosforoorganicznych np. Owadofos. Sumithion.Jeżeli nie uda nam się w tym terminie wykonać oprysku (złe warunki)to gdy tylko to będzie możliwe opryskujemy Mospilanem lub Confidorem w/g ulotki na opakowaniu.
Opracowanie:
Pogotowie Ogrodnicze inż. Janusz Zaremba



Temat: Robale
Szkodnik o którym piszesz to poskrzypka liliowa. Członkowie naszego klubu zwą je żartobliwie "komunistami".
Zwalczać je można (i należy) na dwa sposoby: ręcznie lub chemicznie. Sposób pierwszy jest tańszy lecz dość pracochłonny i polega na ręcznym wyzbieraniu chrząszczy oraz obrywaniu liści, na których są złozone jaja.
Sposób drugi jest z pewnością szybszy lecz nieco kosztuje. Do zwalczania można użyć następujące preparaty: Talstar 100 EC, Sumi-alpha 050 EC, Fastac 10 EC, Danitol 10 EC, Karate 025 EC oraz Sherpa 10 EC. Do preparatów należy dodać środka zwiększającego przyczepność (może to być np. płyn do mycia naczyń).
Poskrzypka liliowa przepoczwarza się w glebie i wychodzi z niej od kwietnia do sierpnia. W tym czasie należy więc dokładnie opryskiwać zarówno zaatakowaną roślinę jak i ziemię pod nią. Z opryskiem nie należy zwlekać ani poprzestawać na jednorazowym oprysku, ponieważ złożone jaja odporne są na środki ochrony i wkrótce na roślinach pojawić się mogą nowe osobniki.



Temat: wełnowce!
Trudniejsze bo usadawiają się w trudno dostępnych miejscach. Dlatego warto walkę z nimi przeprowadzić w 2 fazach. Pierwsza ręczna czyli wata + woda z mydłem i denaturatem i zmyć przynajmniej ten woskową puszystość. Dopiero potem którymś ze środków opryskać. Częśto środek chemiczny nie jest w stanie przez tą watowatą ochronę się przebić i dotrzeć do samych szkodników. Po 7 dniach oprysk powtórzyć.

NIgdy z wełnowcami nie czekajmy aż rozejdą się na duże powierzchnie.



Temat: kaskady z pelargonii
Dziękuję że mi pomagacie
najgorszym szkodnikiem są mszyce ,których nie mogę zwalczyć ,nie wiem może oprysk ,który miałam był niedobry .niby znikały ,ale po tygodnie miałam znowu mnóstwo mszycy i tak cały czas.Co troszkę dporowadziłam je do wyglądu to znowu klęska.Moze znacie nazwy dobrych środków owadobójczych, które slutecznie rozprawią się z moimi szkodnikami ,a przede wszystkim mszycą.Z gory bardzo dziękuję.



Temat: czy paz królowej jest jeszcze u nas chroniony??
Robertryba, szczególnie przez opryski przeciw owadom. Zwróć uwqagę, że w przypadku pola marchwi z punktu widzenia rolnika P. machaon może nyć traktowany jako szkodnik. Chyba nie twierdzisz, że nie istnieje dzika marchew i bez pól marchewki gatunek ten by wymarł? Ponadto to co lokalnie może być nawet korzystne dla jednego gatunku, np. ekologiczna monokultura, niekoniecznie jest dobre dla innych, a przecież nie myślimy wyłącznie w kategoriach P. machaon. Niestety monokultura roślin uprawnych jest zabójcza dla bioróżnorodności owadów. Wydaje mi się, że sugestia dotycząca walki o siedliska nie dotyczy "marchewkowych" pól lecz wprost przeciwnie. Ponadto nie wydaje mi się, aby w ostatnich latach areał uprawy marchwi w Polsce uległ istotnemu zwiększeniu, a jak twierdzisz P. machaon i owszem staje się popularny, choć osobiście niebardzo to odczuwam. W tym roku w okolicach Warszawy widziałem chyba jednego i jednego k. Mikołajek. Jeśli rzeczywiście motyli jest więcej, a nie jestem o tym przekonany, to osobiście jako przyczynę takiego stanu obstawiałbym dostępność (cenę) środków ochrony roślin.
Pozdrawiam



Temat: Pogonocherus fasciculatus
Nie jest to szkodnik o znaczeniu gospodarczym, więc nie mamy w LP opracowanych gotowych metod zwalcznia.

Wg. literatury pora rójki bardzo rozciągnięta bo od kwietnia do początku sierpnia...

Moim zdaniem jedyne wyjście to zastosowanie prewencyjnie systemicznego insektycydu w celu zabicia młodych larw rozpoczynających żer pod korą - stąd pewna analogia do walki ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem.

http://www.ibles.waw.pl/s...006_01_048p.pdf

Ps. Pewne środki z grupy systemicznych mają dość długi okres działania - to pierwsze kryterium, które bym zastosował wybierając konkretny insektycyd. I po tym czasie oczywiście powtórzyć oprysk aż do końca rójki...



Temat: kaskady z pelargonii
Bardzo Wam dziękuję za rady których mi udzielacie.Jestem początkującą ogrodniczką :D
A Wasze rad są bardzo cenne dla mnie.
mam jeszcze jedną prośbę ,jak poradzić sobie ze szkodnikami na moich pelargoniach bo oprysk przyniósł kiepski efekt. Słyszałam że mozna dodawać środki owadobujcze do podlewania ,ale czy to prawda Być może są inne sposoby ,jeżeli znacie pomóżcie mi .Z góry serdecznie dziękuję :



Temat: Kornikowatych ciag dalszy
Opryski nic tu nie dadzą, bo większość swego marnego żywota te "wredne" (jak piszesz) stworzenia spędzają pod korą (jak sama nazwa zresztą wskazuje). Może kiedyś jakieś środki systemowe? Tylko jak je wprowadzić do łyka - bo tam to pieroństwo żeruje. Obecnie jedyną praktykowaną metodą zwalczania jest usuwanie drzew zasiedlonych i niszczenie mechaniczne szkodnika (przez spalanie, zatapianie, wyprażanie itp historie). Z tym, że przy tym stopniu gradacji, który mamy w Beskidach Zachodnich to albo załamie się pogoda (trzeba tak ze 2 lata deszczu) albo skończy się baza żerowa. Inne metody już tego nie zwalczą. Jeśli chodzi o profilaktykę to podstawą jest utrzymanie właściwego stanu sanitarnego lasu poprzez systematyczne i rzetelne wykonywanie cięć sanitarnych.
P.S. Poza tym dodam jeszcze, że stan chorobowy taki z jakim mamy doczynienia tu na południu, to zwykle jest kwestia wieloczynnikowa. Wogóle to korniki żadko przejawiają aż taką agresywność, żeby atakować drzewa zupełnie zdrowe. Zazwyczaj tylko dokańczają dzieła. Nie często też się im to ze zdrowymi drzewami udaje, bo te ostatnie choć nóżek i czółków nie mają, bronić też się potrafią...



Temat: uwaga kleszcze!!!!!

Może dochodzić do zatrucia toksynami, które dzialają porażająco na układ nerwowo- mięśniowy pasożytów
serdeczne wyrazu współczucia za poisadanie dziecka - pasożyta

Środki stosowane zarówno do oprysków warzyw jaki i do tępienia szkodników na psie są wycelowane w konkretne organizmy. Chyba że ktoś ma na punkcie sterylności i nie kupuje nawet warzyw chodowanych normalnie - ale tylko takie które wyrosły w środku puszczy a wode pije roztapianą z lodowca na Antarktydzie sprze milionów lat



Temat: czy rzeczywiscie rosliny jednoroczne?
Jeśli te robactwo było widać to była to zwykła mszyca. A na nią naprawdę skuteczny jest tylko Pirimor - dla wygody można kupić od razu w spreju.
Po jednym oprysku jest po kłopocie. Ty mogłaś z równym powodzeniem uszkodzić roślinę opryskami. Np Jeśli chlapałaś tak, że z rośliny ściekało to prawie pewne, że poparzyłaś, mogłaś przygotować zbyt mocny roztwór. Jest zasadą, że jeśli nie mogę być dokładna w dozowaniu środka /preparaty sypkie/ to daję mniej. Znacznie groźniejszym szkodnikiem są przędziorki. To takie maciupki pajączki /prawie ich nie widać tylko po opanowaniu rośliny widać mgiełkowata pajęczynę/. Są groźne bo długo pozostają niezauważone. Dopiero pożądne odbarwienie liści lub pajęczyna zwracają nam uwagę, a roślina wówczas jest tuż bardzo osłabiona.



Temat: Chińska róża część 4
Jolu, mi pomógł i na "przecinki" i na paskudne przędziorki, z którymi walczę od długiego czasu na moich marantowatych (straciłam już dwie rośliny, inne wyglądają tragicznie) środek owadobójczy w areozolu firmy POKON: Plant Spray AE (na dole napisane jest: zwalcza mszyce, wciornastki, mączliki i inne szkodniki - he, he, człowiek nie czuje jak mu się rymuje ). "Przecinki" padły od razu, a przędziorki po pierwszym oprysku w 95% - myślę, że po drugim nie będzie po nich śladu Wcześniej stosowałam na przędziory Magus 200 i Talstar - nic to nie dało - stare krowy latały po liściach aż dym szedł Życzę powodzenia w walce z robalami



Temat: Opryskiwacze
czy używacie i jak często opryskiwaczy?
Pytam, bo u mnie w ogrodzie nie wszyscy używają tego narzędzia, twierdząc, że niepryskane - zdrowsze.
Ja pryskam zawsze wtedy, kiedy zauważam chorobę lub szkodnika oraz profilaktycznie na wiosnę np. p/ko kwieciakowi, nasionnicy itp.
Ale nie wszystkie opryski wykonuję. Drogie zrobiły się te środki. Malutka buteleczka a koszt - 9 - 12 zł.
Kto nie pryska - ręka do góry.



Temat: Zabezpieczanie drzew i krzewów.
Można jeszcze wykonać teraz lub wczesną wiosną (od fazy pękania pąków do fazy zielonego pąka kwiatowego) oprysk preparatem np. PAROIL 95 SC, Promanal 60 EC (stosuje się w stężeniu 2%) lub Treol 770 EC ( w stężeniu 1,5%) drzew i krzewów owocowych oraz ozdobnych.
Preparaty ten niszczą zimujące jaja szkodników m.in. mszyc, przędziorków, misecznika,... .
Przypominam też, że w przypadku preparatów oznaczonych symbolami EC, SL, WP, WG, SP wskazane jest dodawanie do cieczy użytkowej środka zmniejszającego napięcie powierzchniowe kropel, najlepiej zwilżacza (np. Superam 10 AL — 0,05%).




Temat: Grodzenie mrowisk
Ma opinia nt. tych grodzeń jest taka że to kolejna bzdura niewiadomo do czego służąca. Mrówkom znacznie bardziej zagrażały nieselektywne opryski przeciwko szkodnikom (modne w latach '70-tych zwłaszcza) które powodowały totalną hekatombę w leśnych ekosystemach niż największe nawet "tabuny" dzików w lesie. Wtedy też jakiś mądrala wpadł na pomysł że mrówki trzeba za wszelką cenę chronić jako element naturalnego oporu środowiska, ale metoda wybrana została kompletnie poroniona. No ale coś trzeba było zrobić a skoro raz to do planu wpisano to siła inercji leśnej biurokracji lat już 30 to powiela choć sensu w tym za grosz. Dziś stosowane środki chemiczne stosowane do zwalczania szkodników są o niebo lepsze bo bardziej selektywnie działające wiec choć mrówki nadal wspierać trzeba to stawianie im owych klateczek ("piramidek" czy "zagródek dla bydełka" bez różnicy) ewentualnie im per saldo życie utrudnia niż w obronie przed czymkolwiek pomaga.




Temat: Kroton
Właśnie przez przędziorki od pewnego czasu nie uprawiam krotonów a są to b. ładne rośliny. Latem można wynieść rośliny poza mieszkanie i opryskać jakimś środkiem chemicznym przeciw przędziorkom ale niestety zimą jest problem a w mieszkaniu oprysk nie jest możliwy. Mycie woda z mydłem lub małą ilością płynu do mycia naczyń napewno pomaga jeżeli robi się to dokładnie, cierpliwie i systematycznie. Ale , gdy roślina ma już dużo liści i krotonów jest kilka to praca benedyktyńska.
Jeżeli opryskanie nie pomogło, jak piszesz to albo to nie są przedziorki albo środek nie taki lub stężenie roztworu. Mogą to być wciornastki, mączliki /owady/ a nie przedziorki /pajęczaki/. Czy rozróżniasz te szkodniki?

Link do przędziorków - http://www.floraforum.net...orki-vt1501.htm



Temat: owady z CITES
Kilkanaście kilometrów od mojej miejscowości pośród lasu jest polana, na której roi się od różnych gatunków motyli i chrząszczy odwiedzających kwiaty, są pośród nich również rzadkie gatunki.Tak było do czasu, kiedy to wycięto krzewy zaorano łąki, zniszczono środowisko dające możliwość rozwoju i schronienia wielu owadom. Powszechnie używa się środków ochrony roślin, a to na polach przy leśnych polanach, a to opryski w innych miejscach, wszędzie gdzie są stosowane giną owady i to nie tylko szkodliwe, ale i rzadkie. Niszczy się ich miejsca rozwoju wykorzystując na własne potrzeby każdy „nieużytek”. Więc, dla czego entomolog amator czy profesjonalista ma być tym zagrożeniem największym, kiedy przez niszczenie naturalnych środowisk ( po za obszarami chronionymi), bo przecież gatunki rzadkie i chronione żyją nie tylko w rezerwatach ginie nie wybiórczo tysiące owadów. Osusza się tereny, niszczy orką łąki tworzące polany przyleśne, wycina krzewy, drzewa tworząc jednolite pola uprawne, tu ważny jest pieniądz dla właściciela o ochronie nikt nawet nie myśli. Ryby mają okresy ochronne ze względu na tarło, po tym okresie wędkarze mogą je łowić, to czy po złożeniu przez motyla jaj nie można go złowić nawet, jeżeli jest chroniony ?. Motyle nie są zwierzętami długowiecznymi. A czy zatrówanie motyli, chrząszczy jest humanitarne, przecież jak truje się tysiące szkodników nikt jakoś nie protestuje. Zagrażające mogłoby być odławianie z terenu rzadkich gatunków w celach zarobkowych ...
Co panowie na to powiecie ?.



Temat: truskawki
truskawki należą do owoców jagodowych a NIE PESTKOWYCH!! pestkowe to śliwki,morele,brzoskwinie itd.

poza tym to dlaczego uważasz że cytrusów nie można podawać świnkom??

a i jeszcze jedno...jeśli pryska się rośliny(warzywa i owoce) to istnieje coś takiego jak okres karencji(czyli okres od oprysku danym środkiem do zbioru,w tym czasie środek ten powinien w roślinie rozłożyć się do nie szkodliwych substancji prostych) i po tym czasie można spokojnie spożywać warzywa i owoce...no chyba że ktoś nie przestrzega okresów karencji...ale to już zupełnie inna sprawa...

owoce czy warzywa przeważnie pochodzą ze wsi więc chyba jednak pryskają te rośliny aby mieć odpowiedni zbiór
jeśli rodzinka na wsi by nie pryskała owoców czy warzyw to by prawdopodobnie im nic nie wyrosło bo zaatakowały by je szkodniki bądź patogeny :/



Temat: grubosz - na listkach pojawiają sie czarne plamy
Nie - nie używałem żanych środków chemicznych do oprysku. Ale dowiedziałem sie własnie że owy szkodnik/choroba zaatakowała u nas w domu juz kiedyś prprotkę. Zaczeła obumierać i wydzielać jakieś klejące soki które kapały z niej na podłogę. Później zostały jej podane jakies tabletki i jak narazie żyje.
Wcześniej ponoć zaatakowało mirt, ale został zjedzony doszczętnie i nawet tamte lekarstwa mu nie pomogły Z tego co widze to "to" lubi się przenościć, czyli nie upodobao sobie żadnego określonego gatunku.
Nie wiem co to były za tabletki, bo nikt nie pamięta, ale niesamowicie śmierdzaiły.
Nie wiem czy można je również stosować do grubosza
Może jest jakaś domowa metoda walki z "tym"



Temat: Por
Napisałem wyżej "Ja pory mam zdrowe, gdyż wykonuję w sierpniu i we wrześniu oprysk Mospilanem z dodatkiem środka na przyczepność Superam 10AL przeciwko miniarce porówce.
Jak zwalczać tego szkodnika znajdziecie na http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1175 " Pory mam zdrowe.



Temat: Por
Ja pory mam zdrowe, gdyż wykonuję w sierpniu i we wrześniu oprysk Mospilanem z dodatkiem środka na przyczepność Superam 10AL przeciwko miniarce porówce.
Jak zwalczać tego szkodnika znajdziecie na http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1175



Temat: Tresowane dziki w służbie Lasów Państwowych

A co potem?
chodzi o to, że lepsze są metody biologiczne walki ze szkodnikami niż np opryski chemiczne. Może to i wygląda dziwnie, ale lepsze to niz zrzucanie setek kiliogramów środka chemicznego na lasy



Temat: Prośba o pomoc w identyfikacji problemu
Zwróćcie uwagę na małe plamki na liściach.
To prawie na 100% jakaś choroba grzybowa. Często występuje w parze z atakiem drobnych szkodników nakłuwających tkankę miękką (grzybnia atakuje uszkodzone przez szkodnika miejsce). Co więc zrobić?

Po pierwsze powinnaś dokładnie przyjrzeć się roślinie i poszukać z lupą w ręku malutkich pajączków, lub pajęczynek. Jeśli absolutnie nic takiego nie znajdziesz to wykluczasz przędziorka. Gdy jednak znajdziesz objawy jego żerowania, zastosuj preparat MAGUS 200 SC, wg załączonej ulotki. NIE PRZEKRACZAJ ZALECANEJ DAWKI. Po 10 -ciu dniach warto oprysk powtórzyć.

Po drugie , jeśli roślina jest w mieszkaniu to wystaw ją w miarę możliwości na świeże powietrze. Wiązy z ledwością utrzymują kondycję w naszych mieszakaniach, i wystawienie go na zewnątrz zawsze da mu dodatkową siłę i poprawi jego stan ogólny.

Po trzecie, jeśli nie znalazłaś przędziorka to trzeba założyć że drzewko złapało infekcję grzybem ze względu na osłabienie po przesadzeniu. Wtedy powinnaś ograniczyć podlewanie do minimum i zastosować jeden z bardziej uniwersalnych fungicydów. Najlepiej poproś w ogrodniczym o dobry środek do zwalczania różnych plamistości liścii (grupa chorób wywoływana przez dość podobne grzyby). Oprysk warto powtórzyć po 10 dniach.

Wiąz i tak zrzuci wszystkie pouszkadzane listki, bo to jego normalna reakcja obronna. Ważne by doprowadzić go do stanu, w którym będą pojawiać się nowe pączki, rozwijać się nowe liście i nie obumierać.

Przy okazji. Aklimatyzację przechodzi roślina, którą przetransportowaliśmy na nowe miejsce o zmienionych warunkach otoczenia. Nie ma to związku z przesadzaniem. W tym wypadku zwykło się mówić, że roślina musi się "przyjąć" w nowym podłożu. W gruncie rzeczy chodzi o to, że drzewko musi nadbudować uszkodzoną masę korzeniową (szczególnie korzenie włośnikowe), zabezpieczyć otwarte rany i dobrze się zakotwiczyć w nowym podłożu.




Temat: Gardenia
Bena weż lupę jak masz oczywiście. To prawdopodobnie przędziorki. To tamie mikroskopijne pajączki. Cechą bardzo charakterystyczną jest taka bardzo delikatna pajęczynka.
Mogą to być również wciornastki ich też najczęściej nie widać, tylko w czasie wylęgu młodych pojawiają się na liściach takie białe niteczki wielkości przecinka. Za tą opcją przemawia regularność nakłuć.

Najlepszy byłby tu Nissorun ale może być Karate. Mam nadzieję, że ten drugi środek w sklepach ogrodniczych kupisz na pewno. Potem przygotuj roztwór w ilości 1 ml środka na 1 litr wody dodaj też kilka kropel płynu do mycia naczyń. Płyn do mycia naczyń rozmiękcza ten wosk na liściach gardenii i środek lepiej się trzyma liści i nie spływa.
Takim roztworem opryskaj roślinę. Następnie wstaw ją do dużego worka foliowego i zawiąż na 24 godziny.

Jeśli będzie trzeba to oprysk będziesz musiała powtórzyć za 4-5 dni.

Zastanów się czy w twoim mieszkaniu nie jest za sucho. Bo takie właśnie warunki lubią oba szkodniki.
Dla podniesienia wilgotności postaw obok gardeni jakiś pojemniczek z wodą.

Najlepszym sposobem jest na okres zimowy stawianie doniczek na dużo większych podstawkach wypełnionych keramzytem. Do nich nalewa się tyle wody by nie sięgała dna doniczki i potem uzupełnia w miarę parowania.
Tak to powinno wybglądać


Innym sposobem jest wstawienie doniczki do dużo większej osłonki w ypełnienie jej mchem, włóknem kokosowym, torfem i utrzymywanie tego w stałej znacznej wilgotności

Tak to wygląda




Temat: Uwaga na przędziorki!
Ważne info dla forumowiczów chodujących drzewka w warunkach domowych.

Pędziorki mają ok. 0.5 mm wielkości, należą do pajęczaków, a konkretnie do roztoczy żerują na liściach, nakłuwając je i wysysając soki komórek. Uszkodzone liście tracą zielony barwnik, żółkną lub brązowieją i mogą przedwcześnie opadać. Przędziorek owocowiec (Panonychus ulmi Koch) jest jednym z dwóch najliczniej występujących na drzewach owocowych gatunków przędziorków. Atakuje jabłonie, śliwy, grusze, czereśnie, morele i brzoskwinie. Wszystkie stadia rozwojowe z wyjątkiem jaj letnich są koloru czerwonego. Jesienią samica składa jaja na pniach i gałęziach drzew. Duże ich złoża można zobaczyć gołym okiem w postaci wyraźnych czerwonych przebarwień. Wiosną wylęgają się z nich larwy, które natychmiast przechodzą na młode liście i rozpoczynają żerowanie.

Atakują także młode drzewka sadzone w warunkach domowo-doniczkowych (także dąbki, co zalicza właśnie jeden z moich dąbków) - a co może skończyć się w drastyczniejszym przypadku śmiercią siewki. Pędziorek może dostać się do mieszkania w każdy sposób - na ubraniu, z kurzem itp.

Inne szkodniki roślin:
http://www.bayercs.pl/strony/1/i/188.php

Dwie skuteczne metody:

- opryski z naparu z tytoniu (dwa papierosy na pół szklanki wody)
- jak to nie pomoże lub chodowana przez nas roślina jest nieodporna na wirusa mozaiki tytoniowej to trza się w sklepie ogrodniczym zapytać o środek na pędziorki w wersji do zastosowania domowego, z reguły jest to środek tzw. 4-tej toksyczności czyli w zasadzie nie szkodliwe dla roślin i zwierząt domowych

Pędziorki lubią sucho i ciepło, więc trza często zraszać zainfekowane rośliny. I pamiętać, że jeśli już roślinka została zaatakowana to należy przede wszystkim chronić pąki i najmłodsze listki.

Właśnie prowadzę walkę z pędziorkami które zaatakowały DD-ka.



Temat: Klon palmowy - pytania i porady.
Ach, trzeba będzie się kiedyś zkrzyknąć z weteranami forum i wspomóc szefa materiałami o uprawie konkretnych drzewek, których nie ma jeszcze w jego "poradniku" na stronce.

Póki co , info w pigułce:

Ad.1 Ma się tak, że Klon rośnie szybko lub bardzo szybko.

Ad.2 W lecie codziennie, nie przelewać ale utrzymać stałą wilgotność. Zimą oszczędnie ale nie dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej. Chronić przed mrozem !

Ad.3 Jest wymagające. Nie da się ukryć. Przede wszystkim trzeba uważać na choroby i szkodniki. Ze względu na szybki wzrost wymaga stałego doglądania i korekt formy. Często w lecie, co kilka lat, trzeba przeprowadzać defoliację, ponieważ rosną mu zbyt duże liście. Na byle związek chemiczny potrafi zareagować poparzeniami liści więc z chemicznymi środkami ochrony trzeba robić najpierw opryski próbne. Na jesień prawie na 100% mączniak. Trzeba walczyć i usuwać zarażone liście. Reszta wychodzi w praniu ponieważ klony potrafią być kapryśne na różne sposoby

Ad. Co dwa lata wiosną. Kiedy osiągnie 10 lat , rzadziej, zależnie od potrzeb bryły korzeniowej.

Ad.5 Zazwyczaj standardowe podłoże do bonsai. Np. torf wysoki/glina/żwirek granitowy w proporcjach 2/1/2, albo akadama/torf wysoki/ziemia próchnicza/piasek gruby w proporcjach 1/1/3/1 itd.

Ad.6 .... Zaletą jest to że jest to jedno z najpiękniejszych drzewek bonsai jakie widujemy. Niestety nie jest motolotnią, więc do pracy na nim nie polecimy, i to jest jego zdecydowana wada (fabryczna- rzekł bym).

Ad.7 Lubi słońce , ale w największe upały trzeba wstawić do półcienia. W zimie koniecznie zabezpieczać przed mmrozem i mroźnym wiatrem, zarówno bryłę korzeniową jak i koronę.



Temat: orzechy piorące
BIOLOGICZNE PRALNICZE ORZECHY Z DZIKICH ZBIORÓW - CZYSTY NATURALNY ŚRODEK DO PRANIA ( W PRALCE I RĘCZNIE )

Orzechy pralnicze pochodzą z Indii i Nepalu. Tam już od wieków stosowane były jako naturalny środek piorący.
Rosną one na 15-metrowych drzewach (orzechowiec myjący łac. SAPINDUS), które kwitną w marcu i kwietniu.
Orzechowce te dają pierwsze owoce dopiero po 10 latach, ale corocznie owocują przez kolejne 90 lat. Zbiory przypadają
na wrzesień i październik. Po zebraniu orzechy są suszone i zgniatane, a łupiny pakowane do worków. Bowiem do prania
służą właśnie łupiny, zawierające 13-15% SAPONINY ( środek pieniący ), która jest całkowicie biologicznie rozkładalna i chroni roślinę przed
szkodnikami, grzybami i bakteriami.
Oprócz właściwości myjących, łupiny orzecha mają działanie insektobójcze.
Orzechy maja 2-3 cm średnicy, złoty lub jasnobrązowy kolor i pomarszczoną łupinę.
Oprócz łupin słułących do mycia, pozostała część orzecha i drzewa też ma szerokie zastosowanie, np:
KORZEŃ - środek przeciw kaszlowi.
ZIARNA - ból żołądka, czerwonka, biegunka, cholera, epilepsja, astma, histeria.
NASIONA - stymulują pracę macicy podczas menstruacji i porodu.

100% roślinnego, czystego biologicznie, w pełni rozkładalnego środka piorącego

Niezwykła zgodność z ludzką skórą sprawia, że orzechy te są idealne dla alergików i ludzi z problemami skórnymi (neurodermitis, ?uszczyca)
Orzechy piorące są delikatne dla tkanin i kolorów - kolory dłużej zachowują swoją barwę, a materiał nie niszczy się tak szybko jak to ma
miejsce podczas prania w zwykłym proszku..
Nadają się do prania wszystkich materiałów (nawet wełny czy jedwabiu) oraz do wszystkich trybów i temperatur prania ( 30 do 90 st C )
O wiele tańszy i wydajniejszy od chemicznych środków piorących (oszczędność nawet do 50%!)
1kg łupin dla czteroosobowej rodziny wystarcza na 1 rok- przy 2-3 praniach tygodniowo!!!

W łupinach znajduje się SAPONINA, która działa jak mydło. Orzeszki w kontakcie z ciepłą wodą wytwarzaja pianę.
Same orzechy mają intensywny zapach - natomiast po rozpuszczeniu w wodzie - pranie jest całkowicie bezzapachowe.
Użytkownicy mogą dodać do łupin parę kropli olejku zapachowego ( np. lawenda ) lub innego ulubionego.

PRANIE W PRALCE:
6-9 połówek pokruszonych łupin wsypać do woreczka ( można zawiązać w skarpetce ), i wrzucić bezpośrednio do bębna z ubraniami.
Pranie kolorowe i gotowanie 30 - 90 st.
Mozna dodać połowę dawki proszku do bardzo brudnego prania z trudnymi plamami lub dodac ekologiczny odplamiacz ( np. sól do odplamiania )

PRANIE RĘCZNE:
3-6 pokruszonych łupin trzymać ok. 15 min w gor?cej wodzie, następnie wodę schłodzić do odpowiedniej temperatury i prać jak przy zastosowaniu
płynu do prania ręcznego.

ZMYWARKA DO NACZYŃ:
5-6 połówek pokruszonych łupin w woreczku włożyć do zmywarki (NIE NA GRZAŁKĘ!!!)
Przy bardzo brudnych naczyniach należy dodać 50% dawki dotychczas używanego środka.
Odkamieniacz i środek klarujący należy stosować jak do tej pory.

CZYSZCZENIE ZŁOTA I SREBRA:
2-3 połówki pokruszonych łupin luźno lub w woreczku namaczać przez 45 min w 100-150 ml gorącej wody. Namoczone łupiny wstrząsać do uzyskania
piany. Ozdoby czyścić bezpośrednio łupinami lub woreczkiem (jak ściereczką). Przy dużych zabrudzeniach pomoże szczoteczka do zębów.

TWARDA WODA:
Należy dodawać EKO-MAG (magnetyczne kulki do mycia produkcji alva), które zwiększają wydajność orzechów i chronią urządzenia przed
odkładaniem się kamienia.

INSIDER-TIP: - BIO-OGRÓD
Znakomite do zwalczania mszyc.
4-5 pokruszonych łupin w 500 ml ciepłej wody to jedna porcja oprysku. Dodać 3-4 kropli olejku herbacianego i dobrze wstrząsnąć. Rośliny obficie
opryskać, żeby zniszczyć również larwy powtarzać 2 razy w tygodniu.



Temat: cos ochorobach i szkodnikach
choroby mogą wywołać grzyby,bakterie i wirusy.Ale także nieodpowiednia opieka nad roślinami.Szkodniki mogą dostać sie przez otwarte okno,być już w ziemi lub są przyniesione z nową rośliną do domu.Szkodniki "tarczniki" pojawiają sie na spodzie liścia są to jasnobrązowe tarczki,podobne do tarczników są miseczniki.Szkodniki wysysają soki i roślina umiera.Wełnowce tworzą charakterystyczne kłaczki jakby z waty w kątach liści lub na rozwidleniach łodygi.mszyce-osiedlają sie koloniami,wysysają soki i osłabiają roślinę,zniekształcają liście.liście staja sie lepkie,tworzy sie czarny nalot grzybów,należy zmywać go letnia woda.mączlik szklarniowy-mała muszka która siedzi w dolnych liściach,przy poruszeniu roślina muszki wyfruwają.przędziorki-wysysają soki tworząc liczne żółte plamy,a delikatna pajęczyna tworzy sie w miejscu zerowania..środki chemiczne zwalczające szkodniki stosuje sie wieczorem po zachodzie słońca,należy spryskiwać roślinę parokrotnie w odległości ok 30 cm.stosując środki chemiczne należy przestrzegać rady producenta,nie wolno zwiększać dawki,oprysk należy powtarzać.

pamiętajmy,ze rośliny doniczkowe potrzebują takich czynników jak ich kuzynostwo żyjące w naturze.jako miłośnicy kwiatów,wiemy ze każda roślina ma swoje miejsce w którym będzie ozdoba oraz gdzie najlepiej będzie sie czoła.rośliny do nas mówią świadczy o tym ich wygład,budowa liścia,kwitnienie lub brak kwiatów.każda rośliną lubi inna ziemie,nie stosuj ziemi ogrodowej bo jest zbyt ciężka i hamuje rozwój korzenia,rośliny .stosuj gotowe ziemie takie jakie dana roślina lubi.Niektóre rośliny nieznoszoną zraszania-zanim to zrobisz,zapoznaj sie z jej potrzebami.zanim podlejesz sprawdź ziemie na głębokość ok 2 cm,niektóre ziemie sa juz wzbogacone nawozem -czytaj co jest napisane na opakowaniu,kiedy można zasilić.zwykle zasila sie 3-4 tyg po posadzeniu kupując roślinę zwracamy uwagę,czy jest zdrowa,nieuszkodzona ,czy nie jest przesuszona.czytaj ac o państwa problemach,zauważyłam,ze przyczyna wielu chorób jest błąd w uprawie danego gatunku.żeby rośliny cieszyły nasze oczy należy zapewnić im odpowiednie stanowisko i chronić przed wieloma czynnikami np.zraszamy zawsze po zachodzie słońca lub w dzień pochmurny.należy pamiętać ze rośliny o liściach omszonych nie lubią zraszania.zraszamy zawsze miękką woda,unikajmy nabłyszczania,chrońmy roślinę w okresie letnim przed zbyt silnym słońcem -żeby roślina nam sie nie poparzyła-pamiętajmy,ze tesli na dworze jest 30 stopni to przez szybę ile może być?

jeśli są brązowe plamy na lisicach -to oparzenia,przestaw roślinę w miejsce o rozproszonym świetle Zasychanie wierzchołków l roślin oraz paków kwiatowych,żółkniecie lub opadanie liści-nadmiar lub niesystematyczność w podlewaniu.Gnicie korzeni-zaleganie wody na dnie doniczki,należy zrobić drenaż.nieraz rośliny maja zbyt skręcone lisice to z nadmiaru wody lub im zbyt gorąco-przyczyna mogą być tez szkodniki.jeśli sa liście wybielałe-to roślina ma zbyt dożo słońca albo musi być zasilona.brązowiejące liście i kruszące sie to znak ze roślinie zbyt gorącu i ma za sucho.pamiętajmy,ze rośliny maja cieszyć nasze oczy i być ozdoba mieszkań.



Temat: GMO
Nawet nie wiesz, że opisujesz prawdziwą historię. Jako jedna z upraw GMO miała być dopuszczona kukurydza z genem produkującym białko orzecha brazylijskiego. Badania laboratoryjne wykazały, że jest ona całkowicie nieszkodliwa dla szczurów. Jednak z powodu głośnych protestów przeciwników tej kukurydzy nie wprowadzono jej do uprawy. Co ciekawe, ten przykład zwolennicy GMO wykorzystuja do "udowodnienia" jak szczelny jest system kontroli GMO i jak pokręconej argumentacji używaja jej przeciwnicy. A argumentacja przeciwników tej kukurydzy była taka: białko orzecha brazylijskiego jest nieszkodliwe dla większości ludzi. Jadłem takie orzechy, były smaczne i dla mnie nie zaszkodziły. Podejrzewam, że kukurydza z tym białkiem też była smaczna i dla mnie nieszkodliwa . Jednak spory odsetek ludzi jest uczulony na różne orzechy, w tym brazylijski. Czasami na opakowaniach słodyczy jest ostrzeżenie, że mogą zawierac śladowe ilości orzechów arachidowych. Osoba uczulona po zjedzeniu takiego śladowo zanieczyszczonego batonika może umrzeć. Wiedząc to wystrzega się tego typu batonów. I teraz wyobraź sobie, że ta kukurydza znalazła się w handlu. Osoby uczulone musiałyby całkowicie zrezygnować z jedzenia produktów zawierających kukurydzę. Mało tego, musiałyby też całkowicie zrezygnować z jedzenia czegokolwiek co (popularnie mówiąc) leżało obok kukurydzy. To tylko jeden przykład, ale pokazuje co w trawie piszczy. Do roslin GMO bez zastanowienia ładuje się geny produkujące różne związki chemiczne. Robi się szybkie badania na szczurach i twierdzi że wszystko jest OK. A nikt nie zwraca uwagi na przypadki szczególne czy iterakcje między całą chemią jaka już jesteśmy otoczeni.

-Chciałabym powiedzieć, że cała ta sprawa mnie nie dotyczy bo czytam co jem , niestety wiem , że nie zawsze jest wyrażne ostrzeżenie na opakowaniach co dany produkt zawiera. Dlatego często rezygnuję z zakupu produktu o niewiadomym pochodzeniu.

Oczywiście ulegasz iluzji, że GMO zrobi to, czego przez kilkadziesiąt lat nie zrobiła "tradycyjna" chemia. Gdyby białko Bt było tak skutecznym środkiem owadobójczym, to nikt nie stosowałby innych środków. A wszelkie robactwo niszczące plony zostałaby całkowicie wytępione. Tak nie jest, bo robactwo ma nieprzyjemny zwyczaj uodporniania się na różne środki. Wystarczy kilka sztuk, które nie zginą po zjedzeniu Bt, a po kilku latach mamy plagę znacznie groźniejszą niż wcześniej. Robactwo to pozbawione konkurencji którą wytłukło Bt rozmnoży się niczym plaga. Odpowiedzią GMO będzie stworzenie kukurydzy z innym białkiem, nazwijmy je Ct. Efekt będzie identyczny - kilka lat spokoju i plaga, więc powstanie Dt, Et etc... Przy stosowaniu zwykłej chemii zalecane jest zamienne stosowanie różnych środków. Owad co przeżył zjedzenie A, zdechnie od B w następnym roku. W trzecim roku C i znowu A. Populacja owadów nie zniknie, ale przynajmniej można ja kontrolować. Silna konkurencja owadów odpornych na A chamuje rozmnażanie odpornych na B i C. Brak zanieczyszczenia środowiska to też słaby przykład. GMO nie uodporni na chwasty, te i tak trzeba wytępić np. Roundupem. A brak oprysku insektycydem... też nie do końca. Bt to insetycyd wbudowany w roślinę. Roślina go produkuje i Bt siedzi w plonach i resztkach pożniwnych. Jeżeli nie rozłoży się, to będzie wnikać w glebę i zanieczyszczać wodę w sposób identyczny jak insektycyd Bt zastosowany tradycyjnie jako oprysk.

- Nie ulegam takowym złudzeniom . Dawno nauczyłam się , że nie ma cudownego środka i mało prawdopodobne aby powstał. Widzę jednak bezsilność w zwalczaniu owadów "tradycyjnymi" środkami . Jest coraz gorzej. Nieraz bierze mnie chęć aby "walnąć" taką dawkę , że nic nie przetrzyma ale są pewne względy które mnie przed tym skutecznie powstrzymują. Nie dziw się jednak , że jestem zwolennikiem dalszych badań w kierunku uodpornienia roślin na szkodniki .
Nie zamierzam wprowadząć czegoś bez zastanowienia bo ja także jem to co wyprodukuję ale też nie jestem za tym by całkowicie zaprzestać takich badań.



Temat: Nowe polskie ustawy
Fatalne prognozy dla rolników

Kryzysowy rok 2009 może mieć dla rolników fatalne skutki – ostrzega „Nasz Dziennik”. W drugim półroczu spodziewana jest deflacja, czyli spadek cen. Wielu wyspecjalizowanym gospodarstwom grozi bankructwo.

W ub. roku kondycja polskiego rolnictwa systematycznie się pogarszała. Nieopłacalnymi okazało się wiele kierunków produkcji rolnej. Widać to zwłaszcza w branży mleczarskiej. W szczytowym momencie rolnicy dostawali za mleko 1,5 – 2 zł za litr, obecna cena nie przekracza 90 groszy. O ponad połowę spadły również ceny zbóż. Jedynie chów trzody jest nadal opłacalny, co ma związek z gwałtownym spadkiem pogłowia świń, ale i tu sytuacja może się zmienić w drugiej połowie roku. Rolników zatrważa możliwość dalszych spadków cen.

Eksperci Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej oraz Banku Gospodarki Żywnościowej spodziewają się w tym roku spadku popytu na artykuły żywnościowe. Już w styczniu GUS zaobserwował, że wzrósł on jedynie o 1,5 proc., w czasie gdy w zeszłym roku wzrost ten wynosił miesięcznie 7-10 procent. Ma to związek ze wzrostem bezrobocia, spadkiem wynagrodzeń, a także z rosnącymi tzw. pozażywnościowymi kosztami utrzymania (energia, gaz, ogrzewanie). Katastrofalnym dopełnieniem tych prognoz jest malejący eksport.

Rolnicy skarżą się, że banki nie chcą udzielać im kredytów na środki produkcji. Tymczasem dopłaty unijne nie wystarczają i rolnikom brakuje pieniędzy przed zbliżającym się sezonem prac polowych. Producenci i firmy handlujące nawozami, nasionami, środkami ochrony roślin itp. narzekają na stagnację na rynku. Ceny tych produktów są wysokie. – „Wielu rolników nie będzie stać na zakup nawozów czy innych środków produkcji” – obawia się Jerzy Chróścikowski, przewodniczący „Solidarności” Rolników Indywidualnych. – „Jeśli sytuacja będzie się pogarszać, wiosną może dojść do protestów rolniczych” – ostrzega.

Minister rolnictwa, Marek Sawicki na kryzys patrzy optymistycznie. Zapowiada duży napływ dotacji unijnych na doinwestowanie gospodarstw. Jego optymizmu nie podziela Chróścikowski. Zauważa on, że do tej pory Polska wykorzystała tylko 8 proc. pieniędzy zapisanych w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.

http://wolnemedia.net/?p=13488

Tak się składa, że rozmawiam ostatnio dużo z ludźmi z terenów wiejskich, zajmujących się rolnictwem. Już prawie nikt z nich nie uprawia warzyw na własny użytek, nie robi przetworów, nie hoduje krów, kur na własny użytek. Na wsi kupuje się mleko i jedzenie w sklepie.
Co ciekawe, ludzie mówią, że teraz jest taka plaga chorób i szkodników, że bez drogich oprysków nie udaje się nic wyhodować.



Temat: GMO
Co do degradacji ziemi itd. GMO wymagają takich samych zabiegów agrotechnicznych, co zwykłe rośliny więc w teorii nie powinny bardziej degradować. Jest jednak sporo pułapek. GMO są odporne tylko na jeden herbicyd, a to może sprawić, że ciągłe jego stosowanie w końcu uodporni jakieś chwasty (i stąd megachwasty, a nie z jakichś krzyżówek z GMO). Tak samo jest ze szkodnikami - w końcu któryś się uodporni i będzie żarł GMO aż miło. Aby tego uniknąć w normalnych uprawach zaleca się zmieniać chemikalia do oprysków i nie pryskać gdy nie trzeba. W GMO z oczywistych względów jest to niemożliwe - odpowiednie substancje są na stałe wbudowane w roślinę.

Czaruje się też większymi plonami GMO. Ale gdyby rolnicy zaczęli z odpadów roślinnych i odchodów robić biogaz, to mielibyśmy większe plony niż z jakiegokolwiek GMO. Osad z biogazowni jest jednym z najlepszych nawozów i doskonale poprawia strukturę gleby. A samego biogazu w Polsce można wyprodukować tyle, że w całości może zastąpić benzynę

Człowieku, nie masz pojęcia o czym piszesz.
Pomidory z definicji odporne są na Rundup, Chwastox i wiele innych selektywnych herbicydów.
GMO wymaga MNIEJ zabiegów niż normalna roślina, ponieważ ma podwyższoną odporność przeciw insektom i grzybom, herbicydy nie mają tu nic do rzeczy. Jak sobie to wyobrażasz że GMO potrzebuje więcej wody od nie modyfikowanych roślin, bo szybciej paruje? Bez sensu. Obecnie np kukurydzę no zirno tak się selekcjonuje by była najkrótsza, po to właśnie żeby nie pobierała tyle wody (co nie jest takie istotne bo ma korzenie do 80 cm) tylko mikroelementów z gleby NPK i innych, to samo z pszenica.
Myślisz że ktoś pryska w Posce "gdy nie trzeba" wiesz ile kosztuje oprysk np fungicydem? A GMO oszczędza glebę bo ogranicza właśnie takie zabiegi. Mega chwasty to wymysł niedokształconych ekologów, w polsce istenie poważny problem z normalnymi chwastami jak np barszcz i nie można go niczym zwalczyć, chyba tylko napalmem.

Odpad roślinny? A kogo na to stać. Zdajesz sobie sprawę że gdyby wprowadzono 10% dodatku do paliw pochodzenia roślinnego, a konkretnie rzepaku to w polsce zabrakło by pół na tak wielką produkcję nie mówiąc o tym że ceny pszenicy były by abstrakcyjne (bo nie było by jej gdzie uprawiać). Pomijam fakt że w naszym kraju ustawodawca przewiduje podatek akcyzowy dla producentów olejów napedowych z rzepaku na własne potrzeby- to się nazywa polityka proekologiczna....
Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje biogazownia? Niemcy kalkulują zwrot inwestycji na 15-20 lat i to przy dużych inwestycjach... Polski ronik ledwo zipi, może ma napaść na bank? Osad z biogazowni nie jest najlepszym nawozem, wierz mi.

GMO wywołuje opór tak jak kiedyś środki ochrony roślin (SOR). W latach 50 gdy wprowadzonano SOR ekolodzy mówili że zniszczą one populację chwastów i jakoś chwasty mają sie dobrze.
Jesteśmy krajem zaścianowym i zacofanym, protest przeciwko GMO sprawi że polscy rolnicy będą sprzedawać towar drożej niż reszta UE i zbankrutują, (juz tak jest -dysproporcja w dopłatach) i wtedy nas zaleją produkty GMO z reszty UE. Potentaci rynku kukurydzy Argentyna, USA, Australia stosujący od dawna GMO tylko czekają na pomoc takich "ekologów".
Kwadratowe truskawki.... szkoda gadać...



Temat: Roślinki w naszym domku
Wyzwania wiosennego ogrodnika

Osoby, które regularnie pracują w ogródku, są zdrowsze i szczęśliwsze. Właśnie nadchodzi pora, by osobiście się o tym przekonać!

Po zimie stęsknieni słońca i ruchu z radością witamy sezon ogrodniczy. Wiosna to bardzo pracowity czas.

Najpierw trzeba starannie uporządkować ogród, wygrabić stare liście i zanieczyszczenia. Krok drugi to usunięcie zimowych okryć z drzew, krzewów i rabat bylinowych (gdy tylko miną przymrozki). Lepiej to robić stopniowo, zdejmując kolejne warstwy co kilka dni, by rośliny zdążyły przyzwyczaić się do chłodu.

Teraz jest także najlepsza pora na opryski zwłaszcza drzewek owocowych. Robi się je, gdy rośliny nie mają jeszcze liści, ale są już w fazie nabrzmiewania i pękania pąków. Opryski środkami chemicznymi zabezpieczą drzewka i krzewy przed wieloma groźnymi chorobami (parchem, rakiem bakteryjnym), a także szkodnikami.

No i w końcu czekają nas porządki na rabatach z kwiatami. Gdy ziemia trochę ogrzeje się na słońcu i nieco obeschnie, można wysadzać i wysiewać nowe rośliny. Warto też podzielić lub przesadzić stare, które od dawna rosną na tym samym miejscu. Można to robić przez podział dużych rozrośniętych kęp lub sadzonkowanie. Trzeba odciąć 10-centymetrowe młode pędy i ukorzenić je w świeżym podłożu najlepiej z dodatkiem ukorzeniacza.

Uporządkuj ogród po zimie, przygotuj grządki
Oto najważniejsze prace wiosenne, do których musisz się zabrać w pierwszej kolejności.

- Trawnik po zimie zwykle ma jakieś zniszczenia i ubytki. Te miejsca, które wyłysiały lub powstały w nich zagłębienia, trzeba odnowić, dosiewając świeżą trawę. Najlepiej mieć niewielki zapas „interwencyjnych” nasion. Zrób to w dzień bezwietrzny.

- Po przymrozkach usuń zimowe okrycia z róż. Najpierw zdejmij igliwie, liście, a po kilku dniach stopniowo rozgarniaj kopczyki z ziemi.

- Usuń chwasty, zanim spulchnisz ziemię. Ważne jest, by zniszczyć zwłaszcza perz, mniszka i pokrzywy, które z łatwością się rozmnażają. Możesz zastosować Roundup (31 zł za litr). Pamiętaj, że od oprysku powinny upłynąć 3–4 tygodnie, zanim będziesz mogła zabrać się za spulchnianie gleby i sianie.

- Przygotuj zagony, na których posiejesz i posadzisz rośliny. Dodaj do gleby to, czego potrzebuje: torf, nawozy, kompost. Potem wzrusz ją lub przekop na jeden sztych szpadla i zagrab. Małe nasiona szybciej i równomierniej wschodzą w dobrze rozdrobnionej i wyrównanej ziemi.

Posiej kwiaty i warzywa

- Pierwiosnki, maki, chabry, nachyłki, rudbekie – wysiej do inspektu
- Floksy, cynie, szarłaty, aksamitki, astry chińskie – wysiej pod koniec kwietnia do gruntu
- Porzeczki i winorośl – prawie całkowicie zagłęb je w ziemi i dokładnie ugnieć podłoże
- Bratki, stokrotki, niezapominajki – wysadź bezpośrednio na kwietniki
- Mieczyki, krokosmie, tygrysówki pawie – posadź cebule w miejscach słonecznych
- Dalie, begonie, pacioreczniki – posadź w donicach, ozdobisz potem nimi taras
- Pomidory, ogórki, kabaczki, cukinię, bakłażany – posiej w szklarence
- Groch, szpinak, marchew, koper, rzodkiewkę – wysiej do gruntu
- Miętę, melisę, szałwię, lawendę, tymianek – wysadź sadzonki tych ziół na rabatki. Pamiętaj, że mięta bardzo się rozrasta!

Zrób skalniak
Wybierz słoneczną lub mało zacienioną część ogrodu. Z przepuszczalnej, piaszczystej, ubogiej w składniki pokarmowe ziemi usyp kopiec. Ułóż kamienie, zagłęb je w ziemi na 1/3 wysokości. Najlepiej gdy mają różne kształty. Podlej ziemię, a po kilku dniach dosyp jej tam, gdzie się zapadła. Warstwa podłoża powinna mieć 15–20 cm. Po 4–5 tygodniach od zbudowania skalniaka możesz sadzić rośliny.

Załóż trawnik
Uporządkuj teren, usuń korzenie starych roślin, kłącza i chwasty. Jeśli ziemia jest zbyt ciężka, dodaj do niej piasku, a gdy zbyt piaszczysta – wymieszaj ją z kompostem lub torfem. Dokładnie ją wyrównaj i ubij ciężkim wałem. Siej trawę tak, by nasiona rozmieścić równomiernie i dość gęsto. Potem zmieszaj je płytko z ziemią i solidnie ugnieć. Podlej ostrożnie trawnik, najlepiej zraszaczem.

Posadź krzewy
Wykop dołek dwukrotnie większy od średnicy bryły korzeniowej krzewu. Dobrze spulchnij jego dno. Wsyp kilkucentymetrową warstwę kompostu. Obejrzyj korzenie rośliny – jeśli podczas transportu przeschły, zanurz je na kilka godzin w dużym naczyniu z wodą. Rozłóż je równomiernie w dołku, zasypuj ziemią, by dokładnie wypełniła przestrzenie między korzeniami. Podlej obficie.

6 kroków do rosarium
Oto sposób na założenie prostego ogrodu różanego. Wymaga wprawdzie czułej opieki, ale zapach róż i ich wygląd rekompensują poniesiony wysiłek w dwójnasób!

1 - Wybierz miejsce.
Powinno być nasłonecznione i przewiewne. Krzewy rosnące w cieniu bardziej są narażone na choroby grzybowe.

2 - Kup Krzewy róż.
Zwróć uwagę, czy sadzonki są silne, mają pędy z wyraźnie wykształconymi pąkami lub już rosnącymi tegorocznymi pędami.

3 - Posadź Je.
Sadzonki róż kupione w pojemnikach można sadzić od marca do października. Te z odsłoniętymi korzeniami lepiej na jesieni, w październiku.

4 - Regularnie podlewaj.
Rób to co 3–5 dni. Ale uważaj, by nie moczyć liści. Róże bardzo tego nie lubią.

5 - Dokarmiaj rośliny.
Zacznij to jednak robić dopiero w drugim roku po posadzeniu. Najlepiej im służy dojrzały kompost lub przerobiony obornik.

6 - Co rok przycinaj.
Wtedy mocniej kwitną. Najlepiej robić to każdej wiosny. Przytnij wszystkie pędy na 3–4 oczka.

Źródło: Przyjaciółka



Temat: Kalendarz pielęgnacji Bonsai ogrodowych
STYCZEŃ
Gdy w styczniu są mroźne, słoneczne dni, pamiętajmy by nie zostawić bonsai na słońcu. Słońce w zimie jest tak samo niebezpieczne jak mróz i może doprowadzić do pękania kory i wystąpienia suszy fizjologicznej. Drzewka nie osłonięte przed mrozem należy podlewać, jeśli mają suche podłoże, ale tylko przy dodatniej temperaturze, by woda nie zamarzła w systemie korzeniowym. Natomiast te drzewka, które są zabezpieczone przed niską temperaturą powinny mieć stale wilgotne podłoże.

LUTY
W lutym można przesadzać bonsai zdrowe, odporne na mróz. Po przesadzeniu korzenie koniecznie trzeba osłonić przed mrozem, by roślina się przyjęła. Trzeba pilnować też, by miały stale wilgotne podłoże. Pozostałe bonsai stopniowo zwiększają zapotrzebowanie na wodę. W tym miesiącu można usunąć obumarłe pędy a także grubsze konary. Ważne jest by rany posmarować odpowiednim preparatem co ułatwi gojenie i zabliźnianie ran. Pod koniec miesiąca, gdy konary i gałązki staną się elastyczniejsze można je formować i drutować.

MARZEC
W okresie całego miesiąca można przesadzać te bonsai, na których rozwijają się pąki. Te gałązki, na których nie ma pęków są obumarłe i można je uciąć. Żywe natomiast można przyciąć do odpowiedniej długości. Jeśli zamierzamy drutować drzewko należy uważać, by nie pourywać ledwo co wyrośniętych pąków. W marcu najczęściej atakują rośliny różne szkodniki i choroby. Warto więc prowadzić systematyczną obserwację. W razie jakichkolwiek problemów trzeba się udać do fachowca. Można wykopywać yamadori, szczególnie modrzewie.

KWIECIEŃ
W tym miesiącu można przesadzać świerki i jałowce. Bonsai liściaste można przycinać, by uformować odpowiedni kształt. Warto poczekać, by pędy bonsai iglastego dojrzeją i dopiero wtedy można je skracać.. Wszystkie drzewa, które puściły już pędy trzeba chronić przed przymrozkami. W przeciwnym razie mróz doprowadzi do obumarcia drzewka.

MAJ
Od samego początku miesiąca rośliny mają wzmożone zapotrzebowanie na wodę, dlatego należy je podlewać codziennie i systematycznie kontrolować wilgotność podłoża. Należy nawozić drzewka te, które puściły pędy. Świeżo przesadzone bonsai muszą się jeszcze obejść bez nawozu. W maju należy przyciąć drzewka liściaste, a sosnom skrócić świeczki. Ważna jest codzienna kontrola czy drzewko jest zdrowe i czy nie zaatakowały je jakieś szkodniki. W razie problemów konieczna jest konsultacja ze specjalistą.

CZERWIEC
Prawie wszystkie bonsai trzeba podlewać codziennie. W czerwcu trzeba szczególnie dbać o nawożenie. U niektórych gatunków liściastych można skrócić dobrze rozwinięte liście ze zdrowych drzewek, przeprowadzając defiolacje. W Czerwcu można także drutować.

LIPIEC
Jeżeli są duże upały bonsai trzeba podlewać kilka razy dziennie w taki sposób, by woda nie znalazła się na liściach, bo może doprowadzić to do poparzeń. W okresie letnim drzewka trzeba intensywnie nawozić, a jeśli na zewnątrz utrzymują się deszcze to przy najbliższej okazji ładnej pogody trzeba zafundować roślinom dodatkową porcję nawozu. Drzewka liściaste w lipcu mają tendencję do szybkiego wzrostu, dlatego konieczne są regularne przycinania. Warto wiedzieć że to właśnie w tym miesiącu rany po cięciach bardzo szybko się goją. Część drutów należy zdjąć zwłaszcza te, które wrastają w korę. Ponadto można wykonywać martwe częsći u drzewek iglastych nie zapominając o zabezpieczeniu ich środkami grzybobójczymi.

SIERPIEŃ
Duże zapotrzebowanie roślin na wodę utrzymuje się, dlatego nie wolno zapominać podlewać ich kilkakrotnie dziennie. W sierpniu bonsai nie trzeba już nawozić, dla słabych, kwitnących lub owocujących gatunków polecamy jedynie nawóz potasowo-fosforowy. W sierpniu należy zrezygnować z przycinania, by drzewka nie zaczęły wypuszczać nowych pędów. Uchroni je to przed zimowymi mrozami. Stopniowo należy zdejmować druty z gałązek, by nie wrastały w bonsai. Od połowy sierpnia można pozyskiwać yamadorii.

WRZESIEŃ
Odradzamy przeprowadzanie jakichkolwiek cięć, bo drzewka przygotowują się do zimy. U bonsai owocowych dojrzewają owoce. Stopniowo zmniejsza się zapotrzebowanie na wodę i nie musimy już podlewać drzewek kilkakrotnie dziennie. Ograniczamy podlewanie lub przestawiamy się na nawóż jesienny.

PAŹDZIERNIK
Tylko u niektórych bonsai pozostają brązowe liście (buki, dęby, grabie). Z innych gatunków zaleca się dokładne usuwanie pozostałych liści, by uniemożliwić zagnieżdżenie się różnorodnym szkodnikom. Również igły , które zbrązowiały i opadły musimy dokładnie wyzbierać z podłoża. W październiku warto przygotować ewentualnie miejsce na przezimowanie drzewka. Wykonujemy zapobiegawcze opryski grzybobójcze.

LISTOPAD I GRUDZIEŃ
Warto pamiętać, że krótkotrwały spadek temperatury do -5 stopni C nie szkodzi bonsai stojącym na wolnym powietrzu. Jeśli jednak mrozy są silniejsze i dłuższe do warto umieścić bonsai na stanowiskach zimowych. Jeśli zaniedbamy drzewko system korzeniowy zamarznie i roślina nie będzie mogła pobierać wody i składników odżywczych (susza fizjologiczna) tyczy się to głównie drzewek zimozielonych (sosny, cisy, bukszpany ). To spowoduje śmierć drzewka. Nie wolno wnosić ogrodowych bonsai do ciepłych pomieszczeń, ponieważ wybudzą się z zimowego snu i zaczną wypuszczać pąki..



Temat: Kalendarz ogrodnika :)
Kalendarz ogrodniczki - czerwiec

Zaczynają się letnie upały - należy pamiętać o podlewaniu i zraszaniu roślin. Najlepszą porą do zraszania jest wieczór. Zraszanie długie i dokonywane rzadziej jest lepsze, niż krótkie zraszanie codzienne.

OGRÓD OZDOBNY

W czerwcu kwitną na skalniakach i rabatach dzwonki, rojnik, smagliczka, ubiorek, czosnek ozdobny, ostróżka, lobelia, maciejka i większość kwiatów jednorocznych.

# W czerwcu rozmnażamy krzewy przez sadzonki.
# Usuwamy przekwitłe kwiatostany lilaka (dzięki temu zakwitnie równie obficie za rok), rododendronu (uważając, aby nie uszkodzić pąków znajdujących się poniżej) i róż.
# Wycinamy dzikie pędy róż (wyrastają z ziemi i są jaśniejsze niż pozostałe).

# W czerwcu wykopujemy i rozdzielamy cebule roślin kwitnących wczesną wiosną - cebule tulipanów, gdy 1/3 łuski jest zbrązowiała (co roku) oraz innych roślin cebulowych (co 3-4 lata). Cebule suszymy w cienistym miejscu w temperaturze pokojowej.
# Usuwamy przekwitłe kwiatostany bylin.
# Rozmnażamy przez podział pierwiosnki.
# Po okresie kwitnienia rozmnażamy kosaciec bródkowy - kłącza wykopujemy, dzielimy i po zasadzeniu obficie podlewamy.

# Sadzimy rozsady roślin jednorocznych i dwuletnich (maciejka, bratek, aksamitka itp.).
# Do gruntu wysiewamy dzwonki ogrodowe, malwy, naparstnice.

# Wysiewamy w rozsadniku nasiona roślin dwuletnich - niezapominajki, bratki, stokrotki, goździki brodate itp.- a po 15-20 dniach pikujemy je na rabaty.

# Kosimy raz w tygodniu, nawozimy raz w miesiącu i dostarczamy w miarę potrzeb odpowiednich ilości wody.
# Jeżeli na trawniku pojawia się mech, glebę spulchniamy widłami lub walcem kołkowym.
# Odchwaszczamy trawnik – ręcznie lub chemicznie. Preparat chemiczny rozsypujemy rano na wilgotny od rosy trawnik, przed deszczem (jeśli na pewno będzie padać) lub wieczorem przed podlewaniem.

# Wyławiamy wpadające do wody kwiaty, liście, owoce, gnijące rośliny wodne i padłe zwierzęta wodne.
# Przyczyną szybkiego rozrostu glonów jest duża ilość światła słonecznego. Powinno być go nie więcej niż 6 godzin na dobę.
# Podstawowym sprzymierzeńcem w walce z glonami są rośliny wodne i rozwielitki. Najlepiej jest wpuszczać rozwielitki do oczka po zapadnięciu zmroku, aby mogły znaleźć sobie kryjówki zanim ryby zaczną żerować.

# Naturalnym niszczycielem mszyc są biedronki. Jeśli jest ich mało – wykorzystujemy do oprysków preparaty chemiczne. Nie zapominajmy o opryskaniu świerków przeciwko przędziorkom.
# Na spodniej części liści niektórych roślin mogą pojawić się niewielkie brunatne punkty, oznaczające atak czerwców lub innych małych owadów. Zwilżamy zaatakowane miejsca spirytusem, a następnie opryskujemy rośliny roztworem szarego mydła i spirytusu (20 g mydła i 100 ml spirytusu na 1 l wody).
# Gdy pogoda jest ciepła i wilgotna, róże mogą zostać zaatakowane przez mączniaka. Pomóc mogą preparaty siarkowe (mogą zaszkodzić roślinom).
# Mączniak zagraża również piwoniom znajdującym się w fazie pączkowania - można wyciąć ostrożnie zaatakowane pączki.
# Bodziszki i fuksje mogą zostać zaatakowane przez mączlika. Gdy szkodników jest niewiele, spryskujemy ciepłą wodą, jeśli jest ich dużo - konieczne będzie zastosowanie środka owadobójczego.
# Sadzonki krzewów przygotowujemy ze słabo zdrewniałych, młodych pędów - odcinamy boczne pędy i liście (pozostawiając tylko 2 lub 3), zanurzamy koniec gałązki w ukorzeniaczu wciskając na kilka centymetrów do wilgotnej mieszanki 2 części torfu z 1 częścią piasku i okrywamy folią.

OGRÓD UŻYTKOWY

# Zasilamy kompostem jabłonie i grusze.
# Na jabłoniach, gruszach i innych drzewach owocowych przerywamy owoce, które rosną zbyt gęsto, żeby nie były małe i kwaśne.

# Na początku czerwca przerzedzamy grona winorośli - gdy owoce osiągają wielkość ziarna grochu, usuwamy jagody rosnące wewnątrz grona oraz skarłowaciałe, pozostawiając najładniejsze.
# Wycinamy najsłabsze odrosty korzeniowe malin.
# Formujemy korony młodych drzewek owocowych m.in. poprzez przyginanie gałązek za pomocą klamerek.

# Przekopujemy grządki.
# Regularnie usuwamy chwasty.
# Przygotowujemy pryzmę kompostową. Nie wyrzucamy na kompost chorych liści lub gałązek.

# Rozpoczynamy zbiory truskawek oraz wczesnych odmian czereśni, agrestu, malin i porzeczek.
# Palikujemy pomidory i usuwamy boczne pędy wyrastające w kątach liści - owoce będą większe.
# Pomidory podlewamy rzadziej, ale za to obficiej dopiero w chwili zawiązywania się owoców.
# Wysiewamy do gruntu koper ogrodowy, rzeżuchę i pietruszkę.
# Na początku miesiąca siejemy ogórki, dynie i patisony, a także kalarepę oraz buraki na późny, jesienny zbiór.
# Dosiewamy, co dwa tygodnie, fasolę szparagową, rzodkiewkę, marchew, kalafiora, buraka ćwikłowego.
# Warzywa kapustne oraz seler, pietruszkę, brokuły, brukselkę, cebulę, szczypiorek i por około połowy czerwca nawozimy saletrą amonową.
# Usuwamy pędy kwiatostanowe cebuli, szczypiorku i czosnku.
# Zbieramy groszek zielony.
# Jeśli liście ogórków są zbyt jasne, zasilamy rośliny saletrą amonową.

# Przerywamy wysiane w maju ogórki, cykorię i marchew.
# Co dwa tygodnie siejemy w rozsadniku nową sałatę (odmiany późne) i przesadzamy ją później do gruntu.
# W uprawach pod osłonami kontrolujemy temperaturę i wilgotność. W upalne dni tunele i szklarnie trzeba wietrzyć (temperatura nie może przekroczyć 30ºC).

# W deszczowe dni opryskujemy wszystkie rośliny preparatami owadobójczymi. Im więcej czasu jest do zbioru owoców, tym silniejsze można stosować preparaty.
# Podpieramy tyczkami maliny, porzeczki, jeżyny w miarę ich wzrostu.
# W przypadku bezdeszczowej pogody regularnie podlewamy ogród – każdą roślinę według indywidualnych potrzeb.
# Ptakom, likwidującym szkodliwe owady i pasożyty w ogrodzie, warto latem postawić poidełko.